Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Błażej Szymeczko: Wierzyliśmy, że wrócimy na najważniejszą część sezonu

Błażej Szymeczko: Wierzyliśmy, że wrócimy na najważniejszą część sezonu

fot. krispol1liga.pl

– W ciągu sezonu mieliśmy swoje lepsze i gorsze momenty. Mieliśmy trochę różnego rodzaju problemów, ale jako zespół poradziliśmy sobie z nimi i w ostatniej części sezonu nasza gra wyglądała naprawdę dobrze. Tymbardziej szkoda braku fazy play-off – powiedział Błażej Szymeczko, środkowy KFC Gwardii Wrocław. 

Rzadko zdarza się, że w sporcie podejmowane są ogórne decyzje odnośnie rozgrywek. Tym razem koronawirus sprawił, że nie mogliście dokończyć sezonu. Jak czułeś się w tej sytuacji?



Błażej Szymeczko: – Powiem szczerze, że jeszcze na początku marca nikt nie wierzył, że nie skończymy nawet rundy zasadniczej. Widzieliśmy co dzieje się na świecie, ale nie myśleliśmy, że to wszystko dotknie również nas. Patrząc na to wszystko z perspektywy czasu i obserwując wiadomości z całej Europy, a szczególnie z naszego kraju, to uważam, że była to słuszna i jedyna decyzja. Osobiście ciężko mi powiedzieć jak czułem się w tamtym momencie, gdy dostaliśmy informację, że nie zagramy ostatniej kolejki. Trochę to wszystko było mało wiarygodne. Wszyscy wierzyliśmy w to, że wrócimy na parkiet na najważniejszą część sezonu. Wszyscy czekaliśmy na fazę play-off i na najważniejsze rozstrzygnięcia. Jednak patrząc na obecną sytuację, to wiemy, że była to słuszna decyzja, bo zdrowie jest najważniejsze. Nikt nie mógł pozwolić sobie na narażanie zdrowia zawodników i kibiców, którzy przyszliby do hal.

Obecnie świat trochę stanął na głowie, sport zszedł na dalszy plan. Trudno było ci odnaleźć się w nowej rzeczywistości bez treningów i meczów, za to z wieloma restrykcjami?

– Świat teraz trochę zwolnił, a wręcz zaczął hamować. Po tym prawie miesiącu siedzenia w domu dostrzegam jak bardzo brakuje mi takiej codzienności, na którą nie raz narzekałem. Brakuje treningów, emocji na boisku, spotkań w szatni. Brakuje też spotkań z rodziną. Już dawno nie widziałem się z rodzicami i dopiero teraz mogę dostrzec, co jest ważne w życiu i że ta codzienność, która wydawała się czasem męcząca, jednak nie była taka zła i monotonna. Nie można wyjść na zwykły spacer, spotkać się ze znajomymi. Jest to niecodzienna sytuacja dla nas wszystkich. Jednak powinniśmy się stosować do wytycznych, aby wszystko wróciło do normalności jak najszybciej.

A jaki to ogólnie był sezon dla Gwardii? Znaleźliście się poza pierwszą czwórką, a w play-off mieliście szansę na lepsze miejsce. 

– Sezon uważam za udany, mimo tego, że nie udało się nam go dokończyć. Nie skończyliśmy w pierwszej czwórce, ale kto wie jakby to było, jakby to było, gdyby wszystkie zespoły miały tą samą liczbę rozegranych meczów. W ciągu sezonu mieliśmy swoje lepsze i gorsze momenty. Mieliśmy trochę różnego rodzaju problemów, ale jako zespół poradziliśmy sobie z nimi i w ostatniej części sezonu nasza gra wyglądała naprawdę dobrze. Tymbardziej szkoda braku fazy play-off.

Chyba jednak macie czego żałować? Było kilka meczów, w które przegraliście np. przy prowadzeniu 2:0. Zgubiliście punkty, które teraz mogły wam dać miejsce na podium.

– Możemy żałować meczów, w których straciliśmy punkty na własne życzenie. One mogły dać nam miejsce na podium, jednak nie ma co gdybać, co byłoby gdybyśmy wygrali dwa mecze więcej. Z każdej porażki staraliśmy się wyciągać wnioski. Cieszy to, że jako zespół oraz indywidualnie poprawiliśmy swoje umiejętności. Nasza gra zaczynała wyglądać naprawdę dobrze, dlatego tym bardziej szkoda, że sezon skończył się w sposób, na który nikt nie miał wpływu.

Czy twoim zdaniem siatkówka mocno ucierpi na tym kryzysie? Jak obecna sytuacja przełoży się na negocjacje transferowe na przyszły sezon? Myślisz, że przynajmniej część klubów będzie wstrzymywała się z decyzjami w oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji?

– Chyba każdy widzi, że nie tylko siatkówka cierpi z powodu tego, co dzieje się na świecie. Największa impreza sportowa, czyli igrzyska olimpijskie została przełożona, więc nie ma co się łudzić, że siatkówce się nie oberwie przez obecną sytuację. Jeśli chodzi o negocjacje na kolejny sezon, to są one zagadką, bo tak naprawdę nikt nie wie, kiedy zacznie się sezon i czy w ogóle się zacznie. Myślę, że każdy klub ma z tyłu Glowy to, że ciężko będzie pozyskać sponsorów, którzy teraz przeżywają kryzys – a co za tym idzie – podejmowanie decyzji będzie wstrzymane i opóźnione. Nikt nie ma  pewności, kiedy to wszystko się skończy i w jaki sposób wszystko wróci do normy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved