Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Błażej Szymeczko: Po pierwszym secie mieliśmy za dużo pewności siebie

Błażej Szymeczko: Po pierwszym secie mieliśmy za dużo pewności siebie

fot. krispol1liga.pl

– Po pierwszym secie mieliśmy trochę za dużo pewności siebie. W nasze szeregi wdała się pewna nonszalancja. Nie byliśmy konsekwentni w realizowaniu taktyki, a kluczowym elementem była zagrywka. Nie robiliśmy nią krzywdy przeciwnikowi – powiedział po porażce z Krispolem Błażej Szymeczko, środkowy KFC Gwardii Wrocław.

Spory niedosyt po 21. kolejce mogą odczuwać siatkarze KFC Gwardii Wrocław, którzy we własnej hali przegrali z APP Krispolem Września. Mimo że praktycznie w każdym z setów prowadzili, to słabsza postawa w końcówkach powodowała, że trzy punkty zabrali ze sobą do Wielkopolski podopieczni Mariana Kardasa.Zwycięstwo mieliśmy za trzy punkty na wyciągnięcie ręki. W każdym z setów prowadziliśmy wysoko i przegrywaliśmy końcówki na przewagi. Praktycznie trybuny wypełniły się po brzegi, dlatego tym bardziej nie jesteśmy zadowoleni z wyniku – zaznaczył Błażej Szymeczko, który nie ukrywał, że wrocławianie trochę na własne życzenie przegrali ten pojedynek. – Po pierwszym secie mieliśmy trochę za dużo pewności siebie. W nasze szeregi wdała się pewna nonszalancja. Nie byliśmy konsekwentni w realizowaniu taktyki, a kluczowym elementem była zagrywka. Nie robiliśmy nią krzywdy przeciwnikowi. Popełniliśmy 18 błędów. Trochę rekompensował to blok, ale może gdybyśmy przebili dwie, trzy trudne zagrywki na drugą stronę siatki, to może wynik byłby dla nas bardziej korzystny – dodał środkowy Gwardii.



Wrocławianie po niedzielnej porażce znajdują się na pograniczu ósemki, chociaż nad dziewiątym MCKiS-em mają aż cztery punkty przewagi. Na kolejne niepowodzenia nie mogą już jednak sobie pozwolić, bo wówczas ich sytuacja jeszcze bardziej się skomplikuje, a przed nimi kolejne wyzwania. – Mamy 15 punktów do zdobycia i stracenia. Było ciasno w tabeli, a zrobiło się jeszcze ciaśniej. Do ostatniej chwili będziemy musieli walczyć o każdy punkt i każdą piłkę, bo nie mamy komfortowej sytuacji. Zmierzymy się z wymagającymi przeciwnikami. Musimy się zebrać w sobie. Wyciągnąć wnioski z ostatniej porażki. Przepracować dobrze najbliższe tygodnie i walczyć o każdy punkt. Liczę, że będziemy w ósemce – zaznaczył Błażej Szymeczko.

Gwardziści nie ukrywali rozczarowania wynikiem spotkania, tym bardziej, że byli na dobrej drodze do zdobycia kompletu punktów, a przegrali 1:3. – Odczuwamy duży niedosyt po tym meczu. Pierwszy set mieliśmy pod kontrolą. Każdego kolejnego seta też zaczynaliśmy dobrze, pomimo dużej liczby błędów na zagrywce, ale do 20 punktu prezentowaliśmy się nieźle. Po 20 punkcie nie graliśmy już jak dojrzała drużyna – ocenił Krzysztof Gibek, według którego o końcowym wyniku zadecydowały głównie błędy gospodarzy oraz dobra postawa gości na zagrywce. – Zaważyły błędy z naszej strony, przede wszystkim w przyjęciu. Rywale nie mieli nic do stracenia, ryzykowali w polu serwisowym. Trzeciego i czwartego seta skończyli zagrywką – dodał przyjmujący dolnośląskiej ekipy.

Podopieczni Krzysztofa Janczaka po porażce z Krispolem utrzymali się w ósemce, ale w tabeli jest bardzo ciasno. Przed nimi kilka trudnych meczów. W najbliższych kolejkach zmierzą się z Lechią Tomaszów Mazowiecki oraz BBTS-em Bielsko-Biała. – Liga pokazała, że do końca nie będzie łatwych spotkań. KPS w ostatni weekend udowodnił, że Lechia jest do ugryzienia. My w Tomaszowie Mazowieckim przegraliśmy dość gładko. Na pewno we własnej hali będziemy chcieli jej się odgryźć. Punkty są nam bardzo potrzebne. Do końca rundy zasadniczej będziemy walczyć o jak najlepszą pozycję – zakończył Krzysztof Gibek.

źródło: Gwardia Wrocław - facebook, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved