Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Krzysztof Bieńkowski: Koncentrujemy się na kolejnym spotkaniu

Krzysztof Bieńkowski: Koncentrujemy się na kolejnym spotkaniu

fot. Gwardia Wrocław

Tauron AZS Częstochowa postawił się Gwardii Wrocław w spotkaniu 18. kolejki, jednak nie przyniosło to częstochowianom punktów. Tym samym podopieczni trenera Łuki pozostają na ostatnim miejscu w tabeli I ligi mężczyzn. – Uczucia są mieszane. Mamy ostatnie miejsce, ale tak naprawdę na pięć ostatnich spotkań trzy wygraliśmy, więc to nas utrzymuje jeszcze w umiarkowanym humorze i pozwala nam mobilizować się na treningi – przyznał Sławomir Stolc

Od początku sobotniego meczu we Wrocławiu akademicy postawili wysoko poprzeczkę przeciwnikom. Pierwsze dwa sety były niezwykle zacięte, jednak w końcówkach pewniej grali gospodarze, dzięki czemu wygrali do 23 i 22. Dopiero trzecia odsłona od początku do końca była kontrolowana przez gwardzistów. – Po dwóch pierwszych partiach nas przełamali. To był znacznie bardziej wyrównany mecz, niż pokazuje wynik. Ewidentnie wygrali z nami zagrywką, bo dzisiaj serwowali bardzo dobrze – przyznał Krzysztof Bieńkowski. W sobotnim meczu gospodarze aż dziewięciokrotnie punktowali w polu zagrywki (w tym 5 asów Kamila Maruszczyka), popełniając przy tym 10 błędów. Częstochowianie w tym elemencie pomylili się 13 razy, a asa zapisał na swoim koncie jedynie Maciej Borris. – Na pewno wrocławianie mieli przewagę w zagrywce. „Kopali” bardzo mocno i mieliśmy problem z przyjęciem, a wiadomo, że od tego się zaczyna – potwierdził Sławomir Stolc. – Tydzień temu był dużo lepszy mecz. Tutaj jest trudna hala, zawodnicy z Wrocławia znają każdą klepkę i jak już wspomniałem, bardzo dobrze zagrywali – dodał przyjmujący.



Częstochowianie dobrze rozpoczęli 2019 rok, we własnej hali pokonując siatkarzy BBTS-u 3:0. Nie wystarczyło to jednak, by awansować w tabeli I ligi mężczyzn. Od ponad miesiąca AZS pozostaje czerwoną latarnią ligi. – Uczucia są mieszane. Mamy ostatnie miejsce, ale tak naprawdę na pięć ostatnich spotkań trzy wygraliśmy, więc to nas utrzymuje jeszcze w umiarkowanym humorze i pozwala nam mobilizować się na treningi – przyznał Sławomir Stolc. – Mamy to z tyłu głowy, ale koncentrujemy się na każdym kolejnym spotkaniu, żeby podejść do niego tak, jak byśmy nie grali o utrzymanie. W każdym meczu walczymy o zwycięstwo i robimy swoje. Mamy nadzieję, że to przyniesie skutek – stwierdził Bieńkowski.

Swój mecz 19. kolejki AZS zagra dopiero 30 stycznia. Najbliższym przeciwnikiem akademików będzie APP Krispol Września. Spotkanie pomiędzy ostatnim a drugim zespołem zaplecza PlusLigi odbędzie się w najbliższą sobotę w hali przy Żużlowej. – Na pewno trzeba poprawić zagrywkę. Musimy też wytrzymać końcówki, ważne momenty, bo w tym meczu właśnie w najważniejszych momentach uciekały nam piłki. Myślę, że jak to poprawimy, to mamy szansę nawet na zwycięstwo – powiedział rozgrywający AZS-u. – Trzeba zapomnieć o tym meczu, wyciągnąć wnioski, ciężko popracować, a jest czas na tę pracę, bo kolejne spotkanie zagramy w sobotę. Po prostu wyjść i zagrać dobrą siatkówkę – zakończył przyjmujący częstochowskiego zespołu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved