Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Bielszczanki po wygranym turnieju

Bielszczanki po wygranym turnieju

fot. bks.bielsko.pl

– Grałyśmy trzy mecze z rzędu. Nie jest łatwo wytrzymać takie obciążenie dzień po dniu. Fajnie, że trener próbował różne warianty, że sprawdzał dziewczyny w różnych ustawieniach. Na pewno zaprocentuje to w przyszłości – powiedziała po wygraniu turnieju w Bielsku-Białej atakująca BKS-u Profi Credit, Katarzyna Konieczna.

Siatkarki BKS-u Profi Credit Bielsko-Biała z dobrej strony pokazały się w towarzyskim turnieju rozgrywanym przed własną publicznością. Na inaugurację zawodów pokonały Olympię Berlin, choć młody niemiecki zespół sprawił im trochę kłopotów. – Mimo że w tym zespole grają młode dziewczyny, to postawiły się nam, a my grałyśmy bardzo nerwowo. Ale cieszę się, że mimo tego, że nie zaprezentowałyśmy najlepszej siatkówki, to potrafiłyśmy być konsekwentne w tym, co robimy i wygrać to spotkanie – podkreśliła Julia Nowicka, która stała się pierwszą rozgrywającą w okresie przygotowawczym BKS-u, bowiem Marlena Pleśnierowicz była w polskiej kadrze. – Czuję trochę zmęczenie fizyczne, ale bardzo cieszę się, że mogę cały czas grać. Dzięki temu dwa razy szybciej uczę się i nabieram doświadczenia, rywalizując z zespołami z ekstraklasy. Nie mam co narzekać, bo jestem w dobrej drużynie. Mam obok siebie doświadczone koleżanki, które mnie wspierają w słabszych momentach i są dla mnie wsparciem na boisku – dodała młoda zawodniczka.



W starciu z ekipą z Berlina gospodynie straciły seta, ale znacznie lepiej ich gra wyglądała już w drugim pojedynku, w którym 3:0 pokonały rywalki z Poczdamu. – Pierwsze mecze zawsze są trudne, bo nie wiadomo, czego się można spodziewać. Zespół z Berlina był młody, zwariowany, waleczny, dlatego mecz był ciężki, ale w starciu z drużyną z Poczdamu też momentami było trudno, szczególnie w drugim secie. Ale udało nam się opanować sytuację. Cieszymy się z kolejnego zwycięstwa – skomentowała Aleksandra Jagieło, która jednak zaznaczyła, że w grze podopiecznych Tore Aleksandersena jest jeszcze co poprawiać, a największym problemem są przestoje. – Prowadzimy sześcioma punktami i nagle ta przewaga topnieje. Musimy nad tym pracować. Na szczęście do rozpoczęcia sezonu mamy jeszcze dwa tygodnie, także wierzę, że przez ten okres uda nam się wyeliminować te przestoje – dodała doświadczona przyjmująca ekipy z Beskidów.

Na koniec turnieju BKS zmierzył się z VK Kralovo Pole Brno. Okazało się, że była to konfrontacja o zwycięstwo w całym turnieju. Gospodynie i tym razem jednak okazały się mało gościnne, bo ograły czeskiego rywala, okazując się tym samym najlepsze w zawodach. Wcześniej wygrały też zmagania w Goleniowie, wysyłając więc sygnał do przeciwników z Ligi Siatkówki Kobiet, że są w dobrej formie przed startem rozgrywek. – Chcemy wygrywać wszystko. Cieszę się, że pokazałyśmy fajną grę w trzech meczach oraz że puchar pozostał w Bielsku-Białej – powiedziała Katarzyna Konieczna, która została wybrana najlepszą zawodniczką turnieju na swojej pozycji. W trzydniowej rywalizacji Tore Aleksandersen testował różne warianty gry, wszystkie zawodniczki miały okazję pojawić się na parkiecie, prezentując na nim swoje możliwości. – Grałyśmy trzy mecze z rzędu. Nie jest łatwo wytrzymać takie obciążenie dzień po dniu. Fajnie, że trener próbował różne warianty, że sprawdzał dziewczyny w różnych ustawieniach. Na pewno zaprocentuje to w przyszłości – zakończyła bialska atakująca.

źródło: bks.bielsko.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved