Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Bianka Busa: Nie jest łatwo wrócić do poprzedniej dyspozycji

Bianka Busa: Nie jest łatwo wrócić do poprzedniej dyspozycji

fot. Łukasz Krzywański

Choć wielu prognozowało, że odejście jednej z czołowych atakujących LSK może zachwiać nieco pozycją Chemika Police, to mistrzynie Polski skutecznie przeczą tej tezie. W 12. kolejce spotkań policzanki odniosły 11 zwycięstwo i przez pierwsze dwa sety nie pozwoliły legionowiankom się zaskoczyć. Podopieczne Marcello Abbondanzy dość mocno nadszarpnęły przyjęcie gospodyń i w decydujących momentach wykazały się większym doświadczeniem. – Ta wygrana cieszy mnie ogromnie, bo też chyba każda z nas nie czuła się idealnie fizycznie. Zdajemy sobie sprawę, że musiałyśmy trochę walczyć same ze sobą, ale mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu zagramy już znacznie lepiej, na miarę naszych możliwości – mówiła po meczu jedna z najskuteczniejszych siatkarek Chemika w tym pojedynku, Bianka Busa.

Mecz w Legionowie nie należał do najłatwiejszych dla Chemika Police i gra po obu stronach siatki była szarpana. To taki syndrom spotkania po świętach i nowym roku?



Bianka Busa: Zawsze trudno gra się takie mecze. Tym bardziej że każda z nas miała przerwę świąteczną i została wybita z rytmu. Nie jest łatwo wrócić do poprzedniej dyspozycji, to jest oczywiste. Ta wygrana cieszy mnie ogromnie, bo też chyba każda z nas nie czuła się idealnie fizycznie. Zdajemy sobie sprawę, że musiałyśmy trochę walczyć same ze sobą, ale mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu zagramy już znacznie lepiej, na miarę naszych możliwości.

W następnej kolejce czeka was jeszcze trudniejsze zadanie, bo do Polic przyjadą bydgoszczanki, które są teraz na fali po serii zwycięstw, a ostatnio ograły faworyzowany ŁKS…

– To prawda, ale my również mamy dobrą passę. Gramy u siebie i to też doda nam skrzydeł. Wydaje mi się, że w meczu z legionowiankami widać było po nas, że nie czujemy tej hali, stąd tyle błędów. Nie było na to czasu, by odpowiednio wcześniej odbyć tutaj trening. Za nami przemawia też fakt, że pierwszy mecz w Bydgoszczy był jednym z lepszych w naszym wykonaniu i wierzę, że uda nam się powtórzyć ten rezultat (w drugiej kolejce spotkań policzanki wygrały z Bankiem Pocztowym Pałac Bydgoszcz 3:0 – przyp. red.).

Po odejściu Magdaleny Stysiak z ekipy mistrzyń Polski wielu zwiastowało wasze kłopoty. Okazuje się jednak, że i liderkę udało się zastąpić?

– Nie ma co tutaj się oszukiwać, że zawsze, gdy ktoś opuszcza zespół w trakcie sezonu, jest to dla drużyny duży cios. Już wszystkie byłyśmy zgrane z Magdą. Tak jak jednak widać po wynikach, nasza gra z Martyną (Łukasik – przyp. red.) również układa się bardzo dobrze i nie widać tak wielkiej straty. Cały czas trenujemy w nowym ustawieniu i to przynosi pozytywne skutki.

Udało ci się wypocząć i przez święta nie myśleć o siatkówce?

– Oczywiście, że starałam się o tym nie myśleć! Spędziłam ten czas w Serbii, z rodziną. W tym okresie jest to dla mnie najważniejsze. Dostałyśmy cztery dni wolnego. Czy to wystarczająco, by całkowicie się zregenerować grając tak intensywnie? Niestety nie, ale jest to odpowiednio dużo czasu, by poświęcić go bliskim i pomyśleć trochę o tym, co chciałoby się osiągnąć w tym roku. Cieszę się, że mogłam wrócić do domu, a teraz znów jest czas, by oddać się siatkówce.  

W kilku ostatnich meczach zaprezentowałaś wysoką formę i wydaje się, że pomimo tego, że jesteś jedną z najbardziej eksploatowanych zawodniczek w zespole, po MŚ stałaś się lepszą, a przede wszystkim „stabilniejszą” siatkarką…

– Myślę, że tak. Nie tylko w Polsce są takie realia, że rozgrywa się mecze co trzy dni. Tak naprawdę jednak potem, gdy schodzę z parkietu, odpocznę i mam trochę  wolnego czasu, to czuję się szczęśliwa, że mogę za chwilę wyjść na boisko i znów wykonywać swoją pracę, którą bardzo lubię.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved