Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Bianka Busa: Finał był momentem, który zapamiętam na całe życie

Bianka Busa: Finał był momentem, który zapamiętam na całe życie

fot. Katarzyna Antczak

Mistrzynie Polski w trzeciej kolejce LSK zdobyły kolejny komplet punktów i w ligowej tabeli są już jedynym zespołem, który nie stracił do tej pory ani jednego oczka. Po meczu Chemika Police z radomiankami rozmawialiśmy z jedyną mistrzynią świata występującą w polskiej ekstraklasie. – Takim momentem, który zapamiętam na całe życie, z pewnością był mecz finałowy. To było naprawdę świetne spotkanie, dla mnie również fantastyczne przeżycie. Zresztą każdą chwilę z tych mistrzostw zapamiętam, bo to jest mój pierwszy występ w mistrzostwach świata, od razu zakończony zdobyciem tytułu, z czego jestem bardzo szczęśliwa – powiedziała po meczu w Radomiu Bianka Busa.

Po dwóch dość wyrównanych setach przełamałyście rywalki i w trzecim secie już właściwie miałyście to spotkanie pod kontrolą…



Bianka Busa: – Na pewno wygrana w tym trzecim secie była dla nas troszkę łatwiejszym zadaniem niż w pierwszej części meczu, ale w pojedynkach z drużyną z Radomia nigdy nic nie dostaje się za darmo, te dziewczyny walczą do samego końca. W tym roku stawka zespołów jest bardziej wyrównana. Każdy z każdym może wygrać i przegrać. Najlepszy tego dowód mieliśmy w zeszłym sezonie. Jestem bardzo zadowolona z tego, że wygraliśmy w Radomiu, także w kontekście kolejnego meczu, który będzie dla nas niezwykle ważny (w sobotę policzanki zmierzą się z ekipą Developresu Rzeszów – przyp. red.).

Po nieudanym dla was Superpucharze odniosłyście trzy pewne zwycięstwa. Można powiedzieć, że osiągnęłyście już właściwy sobie poziom gry?

– Superpuchar niejako zainaugurował ten sezon i może nie byłyśmy jeszcze gotowe na taką grę. Z meczu na mecz nasza forma rośnie. Wiemy, że rzeszowianki to świetny zespół, także mamy już cenne doświadczenie z pojedynków z tą drużyną z poprzedniego sezonu. Mam nadzieję, że to będzie kolejne dobre spotkanie w naszym wykonaniu.

Trudno było ci się w ekspresowym tempie ponownie zaaklimatyzować w nieco odmienionym zespole Chemika Police?

– Zawsze powrót do klubu po kadrze jest trudny, ale to jest moja praca. Z meczu na mecz staram się jak najlepiej wkomponować w ten zespół i cieszę się, że tutaj jestem.

Wróciłaś do Polski jako mistrzyni świata. Który moment z turnieju z Japonii zapamiętasz na całe życie?

– Takim momentem, który zapamiętam na całe życie, z pewnością był mecz finałowy. To było naprawdę świetne spotkanie, dla mnie również fantastyczne przeżycie. Zresztą każdą chwilę z tych mistrzostw zapamiętam, bo to jest mój pierwszy występ w mistrzostwach świata, od razu zakończony zdobyciem tytułu, z czego jestem bardzo szczęśliwa.

W trakcie turnieju udało ci się z powodzeniem zastąpić kontuzjowaną Bojanę Mirković. Postałaś jednak postawiona przed bardzo wymagającym zadaniem…

– Oczywiście nie było to łatwe zadanie zastąpić Bojanę, zwłaszcza że wiedziałyśmy, jak poważna jest to kontuzja. Cóż, jednak miałam zrobić w tej sytuacji? Mogłam jedynie zagrać to, co potrafię. Na pewno przez to stałam się jednak silniejsza mentalnie po tym turnieju.

Poza tobą w drużynie Chemika na pozycji przyjmującej występują trzy reprezentantki Polski i żadna z was nie może być pewna gry w szóstce…

– Myślę, że to dobra sytuacja, że mamy w zespole cztery tak klasowe przyjmujące. Kiedy którejś z nas nie idzie, są dziewczyny, które mogą ją zastąpić.

 

Zapraszamy do obejrzenia całego wywiadu z Bianką Busą na naszym kanale YouTube:

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved