Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Benjamin Toniutti: Zagraliśmy niemal perfekcyjnie

Benjamin Toniutti: Zagraliśmy niemal perfekcyjnie

fot. Klaudia Piwowarczyk

W turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Tokio, który rozegrano w Berlinie już wszystko jest jasne. To Francuzi mogą już myśleć o przygotowaniach do turnieju olimpijskiego. W finale Les Bleus pokonali gospodarzy turnieju w trzech setach. – Jestem szczęśliwy, bo na początku nie graliśmy najlepiej. Mam nadzieję, że będziemy grać dobrze w Tokio. Teraz mamy czas by świętować, a następnie by skupić się na kolejnych celach – powiedział po ostatnim spotkaniu w Berlinie Jenia Grebennikov, libero francuskiej kadry narodowej.

W wielkim finale berlińskiego turnieju Francuzi niemal rozbili swoich rywali zagrywką. Niemcy w przyjęciu nie mogli za wiele wskórać. To przełożyło się na całe spotkanie, które bardzo szybko padło łupem ekipy trójkolorowych. – W tym meczu zagraliśmy niesamowite spotkanie. Wcześniejszy mecz dał nam wiele pewności siebie, pokazał, że możemy walczyć w każdym momencie. W finale zagraliśmy niemal perfekcyjnie. W trzecim secie Niemcy wrócili do gry, zaczęli grać lepiej, ale utrzymaliśmy koncentrację i zdołaliśmy wygrać tego seta, a także zdobyć kwalifikację do Tokio – mówił na gorąco rozgrywający reprezentacji Francji i ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, Benjamin Toniutti.



Finał przyciągnął do hali wielu sympatyków siatkówki z Niemiec. Ich doping nie pomógł jednak gospodarzom w tym meczu. – Atmosfera w trakcie meczu była bardzo dobra, a sam mecz był szalony. Wygraliśmy 3:0, a nie spodziewaliśmy się tego. Mamy kwalifikację olimpijską, to niesamowite – cieszył się Jenia Grebennikov.

Na otwarcie zmagań w turnieju francuscy siatkarze pokonali 3:0 Serbię, by w kolejnym starciu przegrać w tie-breaku z Bułgarami. Rozgrywki grupowe Les Bleus zakończyli porażką 2:3 z ekipą Holandii. Mimo to zdołali zająć drugie miejsce w grupie i awansować do kolejnej fazy. W półfinale reprezentacja Francji męczyła się z wicemistrzami Europy, ale ostatecznie Słoweńcy ulegli jej 2:3. Finał to już zupełnie inna historia ii tym razem świetna postawa trójkolorowych, którzy w najważniejszym spotkaniu turnieju zagrali najlepiej. – Jestem szczęśliwy, bo na początku nie graliśmy najlepiej. Mam nadzieję, że będziemy grać dobrze w Tokio. Teraz mamy czas by świętować, a następnie by skupić się na kolejnych celach – stwierdził Jenia Grebennikov.

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved