Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Benjamin Toniutti: Wszyscy pracowaliśmy na sukces

Benjamin Toniutti: Wszyscy pracowaliśmy na sukces

fot. Łukasz Krzywański

– Wspólnie stawiliśmy czoła problemom. Pracowaliśmy na sukces wszyscy w równym stopniu, począwszy od nas zawodników, przez cały sztab, po władze klubu – powiedział Benjamin Toniutti, rozgrywający ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

Po roku przerwy ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wróciła na siatkarski szczyt w PlusLidze. W finale ograła Onico Warszawa i zdobyła kolejny mistrzowski tytuł w swojej historii. – Wspólnie stawiliśmy czoła problemom. Pracowaliśmy na sukces wszyscy w równym stopniu, począwszy od nas zawodników, przez cały sztab, po władze klubu – powiedział Benjamin Toniutti, który odniósł się do swoich początków w PlusLidze. – Pamiętam, jak w moim pierwszym sezonie w ZAKSIE nikt nie oczekiwał, że zdobędziemy tytuł. Niewiele osób znało mnie, Sama Deroo, Kevina Tillie, a Dawid Konarski przenosił się do Kędzierzyna-Koźla z Asseco Resovii, w której nie zawsze był podstawowym zawodnikiem. A jednak skończyliśmy sezon ze złotem. W kolejnych latach utrzymywaliśmy trzon drużyny i koncentrację, by sięgać po kolejne sukcesy i oby dalej tak było – dodał jeden z filarów zespołu z Opolszczyzny.



W minionych rozgrywkach podopieczni Andrei Gardiniego jedną nogą byli już nad przepaścią w PlusLidze. W półfinale przegrywali 0:1 w meczach oraz 0:2 w setach z Aluron Virtu Wartą Zawiercie, a jednak zdołali się podnieść i znaleźć się w finale, a później wywalczyć kolejny tytuł mistrzowski w kolekcji ZAKSY. – Trudnych momentów było sporo, ale ten jest najbardziej znamienny. Pomyśleliśmy sobie: „Cholera, przecież na 90 procent za chwilę pożegnamy się z marzeniami o złocie”. Nie mieliśmy nic do stracenia, więc trzeba było wrócić do gry i doprowadzić do trzeciego spotkania. Kiedy odwróciliśmy wynik z 0:2 na 3:2, wiedziałem, że to nas zbudowało na tyle, by sięgnąć po tytuł – ocenił francuski rozgrywający, według którego ostatnie złoto ekipa z Opolszczyzny wywalczyła największym nakładem sił. – W moim pierwszym sezonie kontrolowaliśmy sytuację w finale i szybko pokonaliśmy Asseco Resovię trzy razy po 3:0. W drugim obowiązywały te dziwne zasady rodem z europejskich pucharów z dwumeczem i „złotym setem”. Dlatego po wygranej 3:0 w Bełchatowie w drugim meczu finałowym u siebie po dwóch wygranych setach mogliśmy cieszyć się z tytułu. W zakończonych rozgrywkach byliśmy już nad przepaścią w spotkaniu w Zawierciu, ale i w ostatnim spotkaniu finałowym – dodał Toniutti.

Zanosi się na to, że w międzysezonowej przerwie nie dojdzie do wielu istotnych zmian w ZAKSIE. Z pewnością jedną z najważniejszych będzie zmiana na ławce trenerskiej. Trzon drużyny zostanie jednak utrzymany, bowiem odejdzie z niego jedynie Mateusz Bieniek. – W każdym sezonie zmienialiśmy jednego lub dwóch zawodników w szóstce i każdy kto przychodził, bardzo szybko łapał filozofię gry ZAKSY Nawet jeśli ktoś późno dołączał do zespołu po sezonie reprezentacyjnym. Tak samo było teraz w przypadku Łukasza Kaczmarka i Olka Śliwki, którzy do nas doszli. Jeśli chodzi o Mateusza, myślę, że dla niego nadszedł czas, by spróbować czegoś nowego. Trafi do silnej drużyny i oby poradził sobie równie dobrze jak w ZAKSIE – zakończył Benjamin Toniutti.

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-05-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved