Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Benjamin Toniutti: Pierwszy raz widziałem coś takiego

Benjamin Toniutti: Pierwszy raz widziałem coś takiego

fot. Anna Gumowska

Reprezentacja Francji pokonała Australię 3:1, ale po dwóch gładko wygranych setach w kolejnych miała już duże problemy. – To była niesamowicie wyrównana sytuacja w secie. Pierwszy raz widziałem coś takiego – mówił o spotkaniu Benjamin Toniutti. W czwartej odsłonie Australijczycy wybronili kilka piłek meczowych, a walka toczyła się niemalże w czasie, w którym normalnie można rozegrać dwie partie. Francuzi wygrali w niej 44:42.

W dwóch pierwszych partiach ekipa trójkolorowych grała dużo lepiej, starała się nie popełniać błędów, co jednak zmieniło się w trzecim secie, doprowadzając do… rekordowego seta. – Jestem bardzo zaszczycony, wygrywając ten mecz. Czasami jest tak, że gdy wygrywa się w dwóch pierwszych setach, staje się pod presją, by wygrać i w trzecim. To stało się w tym meczu. Straciliśmy nasze momenty w trzeciej odsłonie, ale wygraliśmy 3:1 i mamy trzy punkty, co jest dobre – powiedział szkoleniowiec reprezentacji Francji. – Potrzebujemy jednak co najmniej dwóch wygranych, by awansować. W takich turniejach jak ten ważna jest wytrzymałość – dodał Laurent Tillie.



Francuzi nie wykorzystali kilku piłek meczowych, ale w czwartej odsłonie zdołali wygrać niesamowitą wojnę nerwów i triumfować w partii 44:42. Obie drużyny były pod wrażeniem tego wyniku w secie. – Możemy być z siebie bardzo dumni po tym meczu. To była niesamowicie wyrównana sytuacja w secie. Pierwszy raz widziałem coś takiego. W ekipie australijskiej świetnie spisywał się Carroll, nie mogliśmy go zatrzymać – ocenił Benjamin Toniutti. – Graliśmy dobrze do drugiego seta, w trzeciej partii rywale skutecznie nam przeszkadzali. Nie mogliśmy robić tego, co chcieliśmy, nie mogliśmy grać naszej siatkówki. Moja zagrywka w tym spotkaniu funkcjonowała dobrze, ale nie zawsze się to zdarza – podsumował z kolei Kevin Le Roux. Zawodnik nie punktował za bardzo tym elementem, ale mocno utrudniał nim grę rywali. Najlepiej punktującym w ekipie francuskiej był Rouzier – zdobywca 23 punktów.

Zadowolony z postawy swojego zespołu był trener ekipy z Antypodów. Jego podopieczni przeciwstawili się rywalom dobrym blokiem oraz zagrywką. W dodatku zdołali podnieść się w trudnym momencie. – Mam nadzieję, że kibice są zadowoleni z tego meczu, bo był bardzo interesujący. Czasami siatkówka jest piękna, ponieważ nie wiesz, co się zaraz stanie. Moi zawodnicy zostawili na boisku swoje serca. Szkoda, że nie zdobyliśmy po takim meczu żadnych punktów. Mamy jeszcze do rozegrania trzy mecze i będziemy starali się wszystkie trzy wygrać – powiedział trener reprezentacji Australii, Roberto Santilli.

To był naprawdę ważny mecz dla obu drużyn. Jestem dumny z tego, w jaki sposób mój zespół walczył. Wróciliśmy do gry w trzecim secie i walczyliśmy twardo w kolejnej odsłonie. To spotkanie podbudowało nas przed trzema kolejnymi starciami – stwierdził kapitan ekipy z Antypodów, Thomas Edgar, który nie miał okazji pojawić się w tym spotkaniu na boisku. – Francja to jeden z najlepszych zespołów na świecie. Jeśli zagralibyśmy tak przeciwko Iranowi bądź innej drużynie, mielibyśmy szanse wygrać. Jesteśmy dumni z naszego występu – skwitował Paul Carroll, który zanotował świetny wynik w ataku, kończąc 31 z 46 prób w tym elemencie.

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved