Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Benjamin Toniutti: Ebadipour ustabilizował całą grę Skry

Benjamin Toniutti: Ebadipour ustabilizował całą grę Skry

fot. Aleksandra Twardowska

Sezon 2017/2018 dobiegł końca. Po dwóch meczach złote medale zawisły na szyjach graczy Skry Bełchatów, którzy przerwali dwuletnią dominację ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Trójkolorowym udało się wygrać w finale tylko jednego seta. – Czuję duże rozczarowanie. To dziwny stan, ponieważ gram już trzeci finał PlusLigi i pierwszy raz przegrałem, więc jest mi ciężko – powiedział po ostatnim gwizdku Benjamin Toniutti, kapitan ZAKSY.

Siatkarze ZAKSY widzieli, że sobotni mecz w Kędzierzynie-Koźlu jest ich ostatnią szansą na odrobienie strat do Skry Bełchatów i przedłużenie rywalizacji. U podopiecznych Andrei Gardiniego było widać niesamowitą mobilizację już od pierwszej piłki. Gospodarze zaatakowali przyjezdnych ich własną bronią, zagrywką. – Pierwszego seta wygraliśmy, serwując 6 asów i stąd wynik 25:15. Potem niestety nie wyglądało to już tak samo do końca meczu – powiedział po spotkaniu Benjamin Toniutti, rozgrywający ZAKSY. Ustępujący mistrzowie Polski byli nie do zatrzymania, całkowicie wyłączając grę kombinacyjną gości.



Kędzierzynianie sami jednak pękli pod presją w drugiej partii. Ich zagrywki przestały być już tak silne i skuteczne. To napędzało grę gości, którzy polepszyli się również w indywidualnych elementach. – Skra znacznie poprawiła swoją zagrywkę. Wiedzieliśmy, że to jest jej silnym punktem – dodał popularny Totti. Druga odsłona meczu była przełomowa dla losów spotkania. To w niej Skra podniosła się po nokaucie w pierwszej partii, poprawiając swoją grę, ale co najważniejsze z akcji na akcję nabierając coraz więcej agresji. Meczem żyła cała drużyna, a niebagatelną rolę odegrali rezerwowi, którzy po każdym punkcie próbowali wskoczyć na boisko, by cieszyć się z kolegami. Już wtedy było widać, że zimny profesjonalizm ZAKSY, który cechował tę drużynę od trzech lat, może nie wystarczyć, by zatrzymać rozpędzającą się Skrę. – To nie była kwestia naszej motywacji – tłumaczył kapitan trójkolorowych. – Byliśmy bardzo agresywni, ale ciężko było nam zareagować na grę rywali, bo nałożyli na nas dużo presji – dodał.

Od trzeciej partii na boisku istniała już tylko jedna drużyna. Skra szybko przypomniała sobie, jak pokonała rywali w pierwszy meczu. Na środku siatki szalał Srećko Lisinac, a w polu serwisowym Milad Ebadipour, który dołożył również kilka bardzo dobrych ataków. Klasę Irańczyka docenił również rozgrywający reprezentacji Francji. – Lisinac zagrał bardzo dobrze, ale myślę, że biorąc pod uwagę cały sezon, graczem, który zrobił największą różnicę w stosunku do poprzedniego roku, był Ebadipour. Zagrał świetny sezon i ustabilizował całą grę Skry – skomplementował rywala Toniutti. Bełchatowianie byli tego dnia nie do zatrzymania i wygrywając 3:1, zapewnili sobie złote medale. – Biorąc pod uwagę całość finałów, zasłużyli na mistrzostwo Polski. To świetna drużyna, która zagrała dwa fantastyczne mecze – dodał kapitan ZAKSY.

Sezon 2017/2018 był pierwszym od czterech lat, w którym Francuz nie zdobył mistrzostwa kraju (jedno z VfB Friedrichshafen i dwa z ZAKSĄ). – Czuję duże rozczarowanie. To dziwny stan, ponieważ gram już trzeci finał PlusLigi i pierwszy raz przegrałem, więc jest mi ciężko. Musimy jednak szybko o tym zapomnieć, żeby dobrze się przygotować do Final Four Ligi Mistrzów. Turniej w Kazaniu rozegrany zostanie już w przyszły weekend. Pierwszym rywalem ZAKSY będzie Cucine Lube Civitanova. Toniutti nie ukrywa jednak, że nasz jedyny polski reprezentant ma aspiracje medalowe. – Mam nadzieję, że uda nam się wygrać przynajmniej jeden mecz, a co za tym idzie zdobędziemy medal. Musimy naprawdę dobrze się do tego przygotować i zagrać na naszym najlepszym poziomie, żeby myśleć o zwycięstwie – zakończył Francuz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved