Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Benjamin Toniutti: Skra jest bardzo mocną drużyną

Benjamin Toniutti: Skra jest bardzo mocną drużyną

fot. Aleksandra Twardowska

Drugie spotkanie półfinałowe pomiędzy ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle a Indykpolem AZS-em Olsztyn zakończyło się wygraną podopiecznych Andrei Gardiniego. Gospodarze słabo rozpoczęli spotkanie, w pierwszych dwóch setach grali zdecydowanie poniżej swoich możliwości i przegrywali już 0:2. Potrafili jednak przezwyciężyć trudności i ostatecznie to kędzierzynianie mogli cieszyć się ze zwycięstwa. – Nie możemy być usatysfakcjonowani naszym poziomem gry, ponieważ większość meczów graliśmy po prostu lepiej. Najważniejsze w play-off są jednak zwycięstwa – powiedział po meczu rozgrywający ZAKSY Benjamin Toniutti.

Po wygranej nad AZS-em na wyjeździe kędzierzynianie przystępowali do drugiego spotkania półfinałowego w roli zdecydowanego faworyta. Olsztynianie w pierwszych dwóch setach pokazali się z bardzo dobrej strony, z kolei podopieczni Andrei Gardiniego nie grali swojej najlepszej siatkówki. – Najważniejszy był fakt, że pozostaliśmy w grze. Nie możemy być usatysfakcjonowani naszym poziomem gry, ponieważ w większości spotkań prezentowaliśmy się po prostu lepiej. Kluczowe w play-off są jednak zwycięstwa. Mimo że rywale prezentowali się bardzo dobrze w polu serwisowym, to mieliśmy dobre przyjęcie. Olsztynianie serwowali dużo ciężkich do odbioru flotów. Maurice Torres zagrał świetny mecz przeciwko AZS-owi. Ja nie zaprezentowałem się najlepiej i z tego powodu reszta zawodników, a zwłaszcza środkowi nie atakowali z tak dużą skutecznością jak zwykle – stwierdził rozgrywający ZAKSY, BenjaminToniutti.



Z kolei olsztynianie mogą mieć poczucie straconej szansy. W pierwszych dwóch setach widać było ich wyraźną przewagę nad mistrzami Polski, jednak w następnych partiach górą okazali się kędzierzynianie. Najsłabszym punktem AZS-u było przyjęcie, choć paradoksalnie w wygranych przez gości partiach było ono na niższym poziomie niż w trzecim, czwartym i piątym secie. – Kluczowe okazały się doświadczenie i lepsza gra ZAKSY. Mecz się nie rozgrywa na przyjęciu tylko na zagrywce oraz wysokiej piłce. Jak się popatrzy na to, jak gra np. Lube i Kazań, to te drużyny ryzykują w polu serwisowym i tak to teraz wygląda. Można obserwować też, jak prezentuje się Rzeszów i Jastrzębie, wprawdzie są pod nami, ale większość spotkań nie rozgrywa się teraz w tym obszarze – przyznał po meczu libero olsztynian Michał Żurek.

Podopiecznych Andrei Gardiniego czeka teraz walka w finale PlusLigi o trzeci tytuł z rzędu. Ich przeciwnikiem będzie zespół PGE Skry Bełchatów, który po 4 latach bez złota chce odzyskać trofeum. – Wiemy, że Skra jest bardzo mocną drużyną. Gramy praktycznie każdy finał przeciwko zespołowi z Bełchatowa, który był naszym przeciwnikiem m.in. w walce o Superpuchar czy o mistrzostwo Polski. Mieliśmy okazję zmierzyć się z nimi wiele razy, więc znamy się bardzo dobrze. To finał, jego wynik jest sprawą otwartą. Musimy zaprezentować się jak najlepiej, żeby odnieść zwycięstwo. Pracowaliśmy ciężko cały sezon. Musimy znaleźć chwilę czasu na odpoczynek, chociaż nie będziemy mieli go zbyt dużo. Od poniedziałku zaczniemy przygotowania do spotkania ze Skrą Bełchatów – dodał Toniutti.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved