Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Benjamin Toniutti: Przeciwko Skrze zagraliśmy dobrze zagrywką

Benjamin Toniutti: Przeciwko Skrze zagraliśmy dobrze zagrywką

fot. Aleksandra Twardowska

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała wszystkie spotkania w pierwszej rundzie fazy zasadniczej, czego nie udało się jeszcze dokonać żadnej drużynie w PlusLidze. W ostatnim spotkaniu trójkolorowi pokonali wicemistrzów Polski, Skrę Bełchatów, 3:1. – Cały mecz dbaliśmy o jakość naszej zagrywki – podkreślił po spotkaniu Benjamin Toniutti. 2018 rok rozpoczął się dla sympatyków klubu z Opolszczyzny znakomicie, bowiem umowę na kolejny sezon przedłużył francuski rozgrywający.

Znasz polskie przysłowie „Kto zagrywa, ten wygrywa”?



Benjamin Toniutti: – Nie. (śmiech)

Mówi się, że ta drużyna, która lepiej serwuje, wygrywa mecz.

– I to jest prawda! Cały mecz dbaliśmy o jakość naszej zagrywki. W dwóch pierwszych setach serwowaliśmy bardzo dobrze i dlatego wygraliśmy. Nasza gra nie była zbyt dobra, możemy grać lepiej, ale w polu serwisowym wywarliśmy bardzo dużo presji. W czwartym udało nam się wrócić dzięki świetnej serii zagrywek Sama Deroo, który zrobił różnicę.

Dlaczego opuściłeś parkiet?

– Pod koniec trzeciego seta poczułem mocne ukłucie w łydce po zagrywce. Teraz zrobimy badania, ale mam nadzieję, że to nic poważnego. Myślę, że jesteśmy już nieco zmęczeni po grudniowym maratonie. Ja chciałem grać, ale nasz fizjoterapeuta poprosił trenera, żeby nie wpuszczał mnie już na boisko, bo mój stan mógł się pogorszyć.

Przypominasz sobie, ile najwięcej meczów pod rząd wygrałeś w swojej karierze?

– Nie mam pojęcia.

Na chwilę obecną, włącznie z poprzednim sezonem, masz ich dziewiętnaście z rzędu w PlusLidze.

– Ładna seria, ale najważniejsza jest końcówka sezonu. Dobrze jest ją podtrzymać i zachować głód kolejnych zwycięstw. Chcemy zapewnić sobie miejsce w pierwszej dwójce po fazie zasadniczej, żeby uniknąć ćwierćfinałów.

PL: ZAKSA zakończyła pierwszą rundę bez porażki, Skra też nie dała rady

Co zmieniło się w ZAKSIE po przyjściu Andrei Gardiniego?

– Drużyna została niemal taka sama, nie było dużo zmian, dlatego integracja nowych zawodników była dużo łatwiejsza. Gardini ma inny sposób trenowania, ale cały czas pracujemy sumiennie i dużo.

Inny, to znaczy? Jest mniej restrykcyjnych reguł?

– Trochę tak, ale to inna sprawa. Każdy trener ma swoje metody trenowania. Najważniejsze jest jednak, żebyśmy nadal pracowali w taki sposób, jak do tej pory, i robili wspólnie postępy.

Od trzech lat ZAKSA wygrała ponad 90% swoich meczów. Skąd wynika taka siła?

– Siłą ZAKSY jest drużyna. To zżyta ekipa, która nigdy nie odpuszcza i zawsze się bije. Najważniejsza cechą ZAKSY jest to, że do każdego meczu podchodzi dokładnie w takim sam sposób. Nieważne, czy gramy z Dafi Społem, BBTS-em, ONICO, czy Skrą – zawsze przygotowujemy się do meczu w ten sam sposób, żeby wygrać.

Coraz więcej gwiazd decyduje się opuścić PlusLigę. Co cię motywuje, żeby wciąż grać w Polsce?

– Wygrywanie kolejnych tytułów. Dla mnie kariera sportowca równa się ze zdobywaniem maksymalnej ilości trofeów, które tylko można. Na koniec pamiętamy tylko zawodników, którzy w sporcie wygrali wiele tytułów.

Po poprzednim sezonie pojawiły się jakieś oferty z innych zespołów?

– Nie, miałem ważny kontrakt z ZAKSĄ, który kończy się po tym sezonie (rozmowa przeprowadzona 30.12.2017, dzisiaj Toniutti przedłużył kontrakt o kolejny rok – przyp. red.).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved