Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Belgia M: Tylko zespół Piotra Orczyka ze zwycięstwem

Belgia M: Tylko zespół Piotra Orczyka ze zwycięstwem

fot. Joanna Skólimowska

Knack Roeselare, a potem długo nic – tak można podsumować sytuację w fazie play-off ligi belgijskiej. Mistrzowie kraju w 6. kolejce zmagań pewnie pokonali ostatnie VDK Gent, lecz Noliko Maaseik także nie zwolniło tempa, tracąc tylko seta w starciu z Volley Asse-Lennik. Ten tydzień nie należał jednak do Polaków – nawet zwycięski Piotr Orczyk nie może być z siebie w pełni zadowolony, a reszta biało-czerwonych także nie była wiodącymi postaciami w swoich teamach.

W ważnym meczu pomiędzy starającym się o polepszenie wyników z ostatnich lat Noliko Maaseik a Volley Asse-Lennik górą byli zawodnicy znad Mozy. Wygrać w czterech setach udało im się w dużej mierze dzięki duetowi Pereyra-Wijsmans, którego ogniwa zdobyły kolejno 23 i 24 punkty. Podopieczni Daniela Castellaniego jednak przede wszystkim o wiele srożej traktowali swoich rywali w polu serwisowym, co przełożyło się na wygraną w kluczowych momentach pierwszej i drugiej partii. Zachwianie po stronie Noliko nastąpiło dopiero w trzeciej odsłonie zmagań, kiedy to na boisku pojawił się Pekmanis. Okazał się on wiodącą postacią dla swojego teamu, bowiem w dwa sety zgromadził dla Asse-Lennik aż 24 oczka, brał na siebie odpowiedzialność w kluczowych momentach, a także oddziaływał na rywali na siatce, na której zablokował ich aż pięciokrotnie. Jego pozytywnego wpływu starczyło jednak wyłącznie do połowy czwartego seta, kiedy gra gości się „zacięła” i gospodarze doprowadzili do korzystnego dla siebie wyniku (25:21). Najlepszego z możliwych występów w tym spotkaniu nie odnotował Adrian Staszewski, który wszedł na parkiet w dwóch ostatnich partiach. Łącznie zdobył 7 punktów, atakując z 54-procentową efektywnością i przyjmując z 43 procentami skuteczności.



Noliko Maaseik – Volley Asse-Lennik 3:1
(25:23, 25:20, 33:35, 25:21)

Godzinę i 25 minut trwał pojedynek w Antwerpii, gdzie trzecia drużyna minionego sezonu niespodziewanie uległa w trzech setach zespołowi Prefaxis. Tak oto szósta kolejka zmagań play-off rozdzieliła oba teamy, bowiem siatkarze z Menen znaleźli się na 3. miejscu w tabeli, wyprzedzając team Mateusza Przybyły (6 punktów w starciu), Jana Siemiątkowskiego (wszedł na zmianę w pierwszym rozdaniu) oraz Jakuba Wachnika (6 oczek) o jeden punkt w zestawieniu. Nie byłoby to możliwe bez dominującej roli Jonasa Kvalena, który stał się bohaterem Prefaxis. Nie dość, że w świetle niedomagań niektórych kolegów (słabe spotkanie zaliczył kapitan Jelle Sinnesael) stanął za sterami swojej drużyny, to świetnie prezentował się na siatce (4 bloki). Polacy nie obronili swojego terytorium i mimo tego, że ich rola rosła z seta na set, tak jak i liczba oczek na koncie zespołu z Antwerpii, to nie znaleźli argumentów na powstrzymanie przyjezdnych.

Topvolley Callant Antwerpia – Prefaxis Menen 0:3
(17:25, 21:25, 22:25)

Większych problemów z pokonaniem oponentów nie mieli z kolei siatkarze lidera belgijskiej ekstraklasy mężczyzn Knack, którzy na boisku w Roeselare podejmowali najsłabszy w zestawieniu play-off VDK Gent. Do zwycięstwa potrzebowali dwóch ogniw – Tuerlinckxa (17 punktów) oraz Paulidesa (14 punktów), którzy spokojnie poprowadzili swój team w tym meczu. Średni bój miał za sobą Piotr Orczyk, który był autorem 8 udanych zagrań w boisko przeciwnika (64 procent pozytywnego przyjęcia, 35 ataku i 2 bloki). W tym spotkaniu bez większej historii (trwało 68 minut) swoją szansę dostał także Grzegorz Surma, jednak nie odnotował żadnej zdobyczy punktowej. Finalnie Knack umocniło się na prowadzeniu w tabeli, a VDK wciąż zamyka zestawienie zerowym bilansem punktowym.

Knack Roeselare – VDK Gent 3:0
(25:15, 25:20, 25:22)

Zobacz również:
Wyniki rundy play-off ligi belgijskiej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved