Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Komenda: Każdy z zawodników szerokiej kadry dostał szczegółowy plan

Marcin Komenda: Każdy z zawodników szerokiej kadry dostał szczegółowy plan

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Obiektywnie nie jestem faworytem, ale będę walczył i zrobię wszystko, żeby przekonać trenera Vitala Heynena do siebie – mówi w rozmowie z Interią rozgrywający Stali Nysa i reprezentacji Polski Marcin Komenda. – Chcę zaprezentować się jak najlepiej i myślę, że to jest najważniejsze, a jakie będą decyzje, to się okaże. Nie napalam się, ale dam z siebie wszystko, żeby moje szanse były większe – dodaje.

Stal Nysa zajęła 13. miejsce i utrzymała się w PlusLidze. Jak przyjęli to włodarze klubu?



Marcin Komenda: – Naszym celem nadrzędnym było utrzymanie. Oczywiście my jako zawodnicy i tak samo zarząd, chcieliśmy zająć jak najwyższe miejsce. Każdy przecież do tego dąży. Utrzymanie było priorytetem. Udało nam się to zrealizować, ale ja osobiście i większość chłopaków żałujemy, że nie udało się zakończyć sezonu wyżej w tabeli. Uważam, że mieliśmy fajne momenty, dużo spotkań na dobrym poziomie, w których o wygranej decydowały detale. Naszą wielką  bolączką były tie-breaki, bo gdyby choć połowa z nich zakończyła się po naszej myśli, to pewnie bylibyśmy wyżej. Mieliśmy też wiele swoich problemów. Koniec końców przynajmniej zrealizowaliśmy cel. Ja nie jestem z tego miejsca zadowolony. Mam nadzieję, że co się odwlecze, to nie uciecze.

Te nieszczęsne tie-breaki w waszym wykonaniu… Przegraliście aż dziewięć!

– Myślę, że na palcach jednej ręki możemy policzyć zespoły, które miały podobną serię przegranych tie-breaków. Jest to na pewno słaby wynik i nie było to nic przyjemnego. Nie wiem, z czego wynikało to, że przegrywaliśmy piąte sety. Być może całe zło zaczęło się od pierwszego tie-breaka,  w którym prowadziliśmy 14:12 i przegraliśmy mecz. Może to nam siedziało w głowach. Nie można jednak zwalać winy tylko na to. Widocznie byliśmy w tych decydujących setach słabi.

Gdybyście część z tych tie-breaków przechylili na swoją korzyść, to zbliżylibyście się nawet do „ósemki”.

– I zupełnie inaczej podchodzilibyśmy do kolejnych spotkań. Oczywiście, że same punkty można policzyć i byłoby ich kilka więcej, ale inaczej też wyglądałoby morale drużyny.

Rynek transferowy się otwiera. Stal podała, że Patryk Szczurek i Moustapha M’Baye zostają na kolejny sezon. A co z tobą?

– Powiem tak… Niebawem moja przyszłość się wyjaśni.

Zamknijmy zatem temat klubowy i porozmawiajmy o reprezentacji. Znalazłeś się w szerokiej kadrze na zbliżający się sezon. Miałeś okazję rozmawiać z selekcjonerem Vitalem Heynenem? Czego od ciebie oczekuje?

– Rozmawiałem z trenerem. Przedstawił mi plan, jak on to wszystko widzi. Nie będę zdradzał szczegółów, bo myślę, że Vital Heynen by tego nie chciał. Każdy z zawodników szerokiej kadry dostał szczegółowy plan i jakie trener ma wobec niego oczekiwania. Od 19 kwietnia zaczynam zgrupowanie, inni ze względu na obowiązki klubowe pewnie dołączą później i będą walczył. Sam jestem ciekawy, jak to będzie wyglądać. Mam nadzieję, że koronawirus znowu nie namiesza i wszystko będzie w miarę normalnie funkcjonowało.

Dużo grania przed wami: Liga Narodów, igrzyska olimpijskie w Tokio, mistrzostwa Europy. Jeżeli oczywiście pandemia nie pokrzyżuje planów.

– Zobaczymy, jak trener będzie widział składy na te wielkie imprezy. Nie pozostaje mi nic innego jak walczyć, zaprezentować się z jak najlepszej strony na zgrupowaniach, a wtedy myślę, że wiele spraw jest otwartych.

W tym roku Liga Narodów będzie rozgrywana w tzw. bezpiecznej bańce we włoskim Rimini. Miesiąc w zamknięciu. Jak ty sobie to wyobrażasz?

– Na pewno to będzie ciężka i specyficzna sytuacja, ale trzeba się dostosować do aktualnych realiów. Władze FIVB uznały, że jest to jedyne rozwiązanie. Logistycznie nie będzie to łatwe do zorganizowania, bo 32 zespoły będą zamknięte w Rimini – 16 męskich i 16 żeńskich. Pewnie plan przygotowany jest, żebyśmy mogli normalnie funkcjonować.

Tak z ręką na sercu… Masz szansę, żeby pojechać na igrzyska w Tokio?

– Obiektywnie nie jestem faworytem, ale będę walczył i zrobię wszystko, żeby przekonać trenera do siebie. Chcę zaprezentować się jak najlepiej i myślę, że to jest najważniejsze, a jakie będą decyzje, to się okaże. Nie napalam się, ale dam z siebie wszystko, żeby moje szanse były większe.

Rozmawiał Robert Kopeć – cały wywiad w serwisie interia.pl

źródło: interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę