Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > BBTS Bielsko-Biała niepokonany w Nitrze

BBTS Bielsko-Biała niepokonany w Nitrze

fot. Klaudia Piwowarczyk

W sobotnie popołudnie w słowackiej Nitrze odbył się finał Turnieju o Puchar Rektora SPU Nitra. O złoto walczyła ekipa gospodarzy – VKP Bystrina SPU Nitra i polski BBTS Bielsko-Biała. Po zaciętym, pięciosetowym boju tryumf święcili bielszczanie i to do nich powędrowały złote medale. Był to jeden z ostatnich oficjalnych sprawdzianów drużyny z Podbeskidzia przed nadchodzącym sezonem w PlusLidze. Ekipa Rastislava Chudika kończy tym samym najcięższy okres przygotowań do tegorocznych rozgrywek ligowych.

Międzynarodowy turniej w Nitrze zgromadził w słowackiej hali cztery zespoły, były to: gospodarz VKP Bystrina SPU Nitra, czeski Volejbal Brno, austriacki Hypo Tirol Alpenvolleys Haching i polski BBTS Bielsko-Biała. Pierwszego dnia zmagań wyłonione zostały dwie najlepsze ekipy, które w sobotę walczyły o Puchar Rektora SPU Nitra. Niepokonany okazał się BBTS Bielsko-Biała, który w finale ograł gospodarza – VKP Bystrina SPU Nitra.



Pierwszy set był dominacją przyjezdnych. Podopieczni Rastislava Chudika konsekwentnie i skutecznie dyktowali warunki rywalowi. Wysoka skuteczność w ataku spowodowała, że siatkarze VKP Bystrina SPU Nitra nie byli w stanie zatrzymać przeciwnika, który na pierwszej przerwie technicznej, po znakomitym ataku Wojciecha Sieka prowadził trzema punktami. (8:5) Gospodarze ustawiali szczelny blok, który niejednokrotnie w tym starciu sprawiał problemy drużynie z Bielska-Białej. Na nic jednak zdały się usilne próby zatrzymania rywala tym elementem, bowiem po niewymuszonych błędach i pomyłkach w polu serwisowym BBTS prowadził na drugiej przerwie technicznej 16:13. Kombinacyjna gra, którą prowadził Jarosław Macionczyk, dała bielszczanom pewne prowadzenie również w końcowej fazie seta (23:17). Siatkarze z Nitry nie byli w stanie zatrzymać Bartosza Cedzyńskiego, który każdą piłkę ze środka konsekwentnie umieszczał w polu rywala. Partia zakończyła się wynikiem 25:19.

Druga odsłona rozpoczęła się od walki punkt za punkt. Gospodarze odrabiali straty i byli o krok od przeciwnika na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Najsilniejszą bronią podopiecznych Marka Kardosa był blok, który napsuł sporo krwi przyjezdnym. Kilka sprytnych zagrań sprawiło, że na trzypunktowe prowadzenie (13:10) wysunęła zespół kiwka Wiaczesława Tarasowa. Wiatr w żagle zaczęły łapać skrzydła gospodarzy, na których prym wiódł w tej partii Lukas Menner. Jednak na drugiej przerwie technicznej ponownie lepsi byli bielszczanie (16:13). Po stronie gospodarzy świetnie radził sobie Stanisław Wawrzyńczyk, który nie tylko znakomicie prezentował się w przyjęciu, ale kończył decydujące piłki ze skrzydeł. Dotąd nieomylny bielski środek spotkał się ze skuteczną obroną ze strony przeciwnika i po zaciętej wymianie oraz skutecznej kontrze gospodarzy był remis (17:17). Końcówka seta zapowiadała się dość nerwowa, jednak przy stanie 20:20 goście nie dali szans rywalowi na rozwinięcie akcji. Skuteczny blok i kontrataki sprawiły, że partia ta padła łupem BBTS-u po skutecznym ataku Bartosza Janeczka (25:21).

Trzeci set rozpoczął się od zmian w składzie BBTS-u Bielsko-Biała. Do gry desygnowany został przyjmujący Tomasz Piotrowski, a na środek wkroczył kapitan Mariusz Gaca. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzenie leżało po stronie gości, a zapewnił im je głównie dobry blok (8:4). Przy stanie 8:5 trzypunktowa seria powędrowała na stronę przyjezdnych. Błędy w przyjęciu i darmowe piłki świetnie wykorzystali bielszczanie, którzy na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:14. Podopieczni Marka Kardosa nie poddali się jednak bez walki. Zmotywowani i zdeterminowani gospodarze po kilku odważnych zagraniach i konsekwentnych kontratakach objęli prowadzenie (18:21). Swoją szansę wykorzystali w stu procentach. Set zakończył się wynikiem 22:25, a w trakcie jego trwania bielszczanie oddali 13 punktów rywalowi, sami zdobywając po jego błędach 10 oczek.

Trener Rastislav Chudik rotował składem od początku czwartej partii. Grę kreował Harrison Peacock, który prezentował dość ciekawe rozwiązania na boisku. Problem tkwił jednak w elemencie przyjęcia i przy stanie 2:6 szkoleniowiec bielskiej ekipy zmuszony był poprosić o przerwę dla swoich podopiecznych. Na pierwszej przerwie technicznej gospodarz prowadził czterema punktami (4:8). Bardzo dobre przyjęcie pozwoliło zawodnikom z Nitry zaprezentować szeroki wachlarz zagrań, które w większości okazały się skuteczne. Chłodna ocena sytuacji zawodników z Bielska-Białej sprawiła, że po kilku technicznych rozwiązaniach na tablicy pojawił się wynik 12:12. Serię punktów rozpoczął jednak atak Petera Kaspera i na drugiej przerwie technicznej jego drużyna prowadziła 13:16. Po powrocie na parkiet Słowacy rozwinęli skrzydła, zdołali oni wypracować sobie bezpieczną, czteropunktową przewagę (17:21). Końcówka tej partii była wymianą technicznych umiejętności. Po skutecznej kiwce Jakuba Buckiego piłka setowa powędrowała do Petera Kaspera, który punktowym atakiem zakończył tę odsłonę wynikiem 20:25.

Decydujący set rozpoczął się od prowadzenia gości, którzy przy stanie 4:3 zostali zatrzymani przez gospodarzy. Obity blok i pomyłki w ataku dały dwupunktowe prowadzenie podopiecznym Marka Kardosa (4:6). Ci jednak również nie byli nieomylni (6:6). Kontakt punktowy nie trwał długo. Blok na bielskim atakującym i autowy atak spowodowały, że prowadzenie VKP Bystrina SPU Nitra wciąż rosło. Na boisko wkroczył Harrison Peacock i Jakub Bucki (7:10). Przy stanie 10:12 zimną krew zachował zmiennik Olega Krikuna, który odważnie zmienił kierunek i umieścił piłkę mocnym atakiem przy bocznej linii. Dotknięta siatka przez Stanisława Wawrzyńczyka w tym decydującym momencie sprawiła, że mecz rozpoczął się na nowo (12:12). Z opresji ratował bielską ekipę Bucki, który w najważniejszych momentach nie wstrzymywał ręki i po przerwie na żądanie Marka Kardosa posłał atomowy serwis na stronę przeciwną. Nieoceniony okazał się Bartosz Janeczek, który swoim atakiem dał zespołowi z Bielska-Białej pierwszą, a zarazem ostatnią piłkę meczową, bowiem rywale nie zdołali doprowadzić do remisu, co gorsza oddali oni punkt po nieskutecznym ataku ze środka (15:13).

Najwięcej punktów dla drużyny BBTS-u Bielsko-Biała zdobył przyjmujący Bartosz Janeczek – 17 oczek. Na drugim miejscu uplasowali się Jakub Bucki i Bartosz Cedzyński, którzy punktowali aż trzynastokrotnie. Tuż za nimi wraz ze swoimi 10 oczkami pozycję zajął Wiaczesław Tarasow. W zespole VKP Bystrina SPU Nitra najskuteczniejszym zawodnikiem był Igor Rehak, który zdobył 18 punktów w tym meczu. Drugim najlepiej punktującym graczem był Lukas Menner – 14 oczek. Trzecie miejsce z wynikiem 12 zdobytych punktów zajął Milos Hornik.

BBTS Bielsko-Biała – VKP Bystrina SPU Nitra 3:2
(25:19, 25:21, 22:25, 20:25, 15:13)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved