Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Bartosz Zrajkowski: W play-off mogliśmy wygrać z każdym

Bartosz Zrajkowski: W play-off mogliśmy wygrać z każdym

fot. Grzegorz Winnicki

– Czuliśmy się mocni, chcieliśmy mocno namieszać w play-off. W ostatnich tygodniach nasza forma była wysoka. Zaczęliśmy wygrywać mecze bez straty seta, dzięki czemu poczuliśmy, że możemy dużo zdziałać w tej lidze. Byliśmy w takiej dyspozycji, że w play-off mogliśmy wygrać z każdym – powiedział rozgrywający Luk Politechniki Lublin, Bartosz Zrajkowski.

Sezon zakończył się w dość nieoczekiwany sposób. Spodziewałeś się, że koronawirus tak może namieszać?



Bartosz Zrajkowski: Nie można nic przewidywać. Każdy sezon jest zupełnie inny. Ostatnie rozgrywki zakończyły się w dosyć nieoczekiwany sposób. Według mnie zdrowie jest najważniejsze, ponieważ bez siatkarzy nie będzie rozgrywek ligowych. Nie byłoby sensu także grać w zaostrzonych warunkach. Ciągle zastanawiać się czy ktoś z twojej drużyny albo z zespołu rywali nie ma jakiejś infekcji. Dlatego aspekt sportowy zszedł na drugi plan. Wiadomo, że każdy z nas chciałby w sportowy sposób zakończyć sezon, ale sytuacja na świecie jest taka jaka jest, więc trzeba pogodzić się z takim zakończeniem rozgrywek.

Czyli nie było innej opcji niż przedwczesne zakończenie sezonu?

Sytuacja rozwijała się bardzo dynamicznie. Jedyne co można było chyba zrobić, to dokończyć rundę zasadniczą, czyli rozegrać ostatnią kolejkę. Wówczas byłby pełniejszy obraz, a tak to zespoły miały rozegraną różną liczbę spotkań. Pal licho już play-off, bo sytuacja się mocno skomplikowała, ale uważam, że tę jedną kolejkę można było dokończyć.

A czujesz niedosyt, że koronawirus nie pozwolił wam dokończyć rozgrywek?

Jasne, że tak. Po raz pierwszy spotkałem się z sytuacją, w której coś zostało ustalone w sposób pozasportowy. Odczuwamy niedosyt, tym bardziej, że nasza dyspozycja szła w górę. Czuliśmy się mocni, chcieliśmy mocno namieszać w play-off. W ostatnich tygodniach nasza forma była wysoka. Zaczęliśmy wygrywać mecze bez straty seta, dzięki czemu poczuliśmy, że możemy dużo zdziałać w tej lidze. Mieliśmy apetyt na wysokie miejsce. Strefa medalowa była w naszym zasięgu, ale nie chcieliśmy na tym poprzestawać. Byliśmy w takiej dyspozycji, że w play-off mogliśmy wygrać z każdym.

Ale chyba i tak sezon możecie uznać za bardzo udany?

Oczywiście, że tak. Zakończyliśmy go na trzecim miejscu. Przypominam, że byliśmy beniaminkiem. Naszym podstawowym celem było utrzymanie się w I lidze, ale sami wiedzieliśmy jaki mamy potencjał. Zdawaliśmy sobie sprawę, że stać nas było na dobry wynik. Nie możemy być z niego niezadowoleni. Mały kryzys przytrafił nam się w połowie sezonu, ale dobrze, że miał on miejsce w środku sezonu, bo zdąrzyliśmy się dotrzeć, a w ostatnich tygodniach szliśmy już w górę. Szkoda tylko, że wszystko zakończyło się w taki, a nie inny sposób.

A odczuwasz jakąś niepewność odnośnie przyszłości?

Nie czuję niepewności. Obstawiam, że wszystko zakończy się w okolicach czerwca i powoli wszyscy będą wychodzić na prostą. Wiadomo, że każdy się trochę zabezpiecza, mówiąc o tym, że zawiesza rozmowy z zawodnikami, że nie wie jaki będzie miał budżet na nowy sezon. Jest to odpowiedzialne zachowanie działaczy, którzy nie chcą obiecywać gruszek na wierzbie. Lepiej podejść do wszystkiego z ostrożnością niż budować budżety bez pokrycia.

Czyli uważasz, że sezon następny rozpocznie się zgodnie z planem?

Wydaje mi się, że może on zostać trochę przyspieszony. Poza tym mam wrażenie, że władze mogą opracować kilka wariantów w razie kolejnego rzutu pandemii. Obstawiam, że sezon może być jeszcze bardziej skumulowany. Może być więcej meczów w tygodniu. Tak może być, ale mam nadzieję, że wszystko będzie szło zgodnie z planem. To taka nauczka dla wszystkich, że warto wybiegać w przyszłość nie tylko o miesiąc, ale także o rok. Tego jednak nie dało się przewidzieć. Nawet chłopakom z drużyny mówiłem, że od początku warto grać o każdy punkt i set. Sytuacja z koronawirusem jest doskonałym przykładem na to, że równie dobrze mogło zabraknąć nam jednego seta, abyśmy znaleźli się w strefie medalowej. Praca i skupienie od początku zaowocowały tym, że jesteśmy na trzecim miejscu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved