Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Bartosz Zrajkowski: W Kluczborku będzie naprawdę ciężko

Bartosz Zrajkowski: W Kluczborku będzie naprawdę ciężko

fot. Norwid Częstochowa

Exact Systems Norwid Częstochowa w meczu 19. kolejki nie dał szans Olimpii Sulęcin. Podopieczni trenera Panasa po raz drugi z rzędu we własnej hali nie stracili nawet seta. – Mogę powiedzieć, że ten mecz wygraliśmy w twardej walce, chociaż wynik tego nie oddaje. Atut naszej hali połączony z dobrą zagrywką i skuteczną grą w kontrataku zaprocentowały na ten cały wynik – stwierdził po meczu Bartosz Zrajkowski.

W trwającym sezonie Exact Systems Norwid Częstochowa utrzymuje się w czołówce I ligi mężczyzn. We wtorkowym meczu 19. kolejki częstochowianie podejmowali Olimpię Sulęcin. Gospodarze wygrali 3:0. – Mecz troszeczkę bez historii, oczywiście nie obrażając przeciwnika. Rywale grali dobrą siatkówkę, mniej skuteczną, ale grali bez błędów. Mogę powiedzieć, że ten mecz wygraliśmy w twardej walce, chociaż wynik tego nie oddaje. Atut naszej hali połączony z dobrą zagrywką i skuteczną grą w kontrataku zaprocentowały na ten cały wynik – powiedział po meczu Bartosz Zrajkowski, który został wybrany MVP spotkania. W ostatnich meczach rozgrywający pozwala sobie na coraz ciekawsze zagrania, szczególnie z przyjmującym Łukaszem Łapszyńskim. – Kiedy jest jakaś okazja, kiedy piłki wracają do nas za darmo, to staram się zgubić blok. Może to wygląda czasami widowiskowo, ale ja cały czas wychodzę z założenia, że mogę grać brzydko, może ta gra się nie podobać dla oka, ale chcę grać przede wszystkim skutecznie. Na tym się skupiam. A takie akcje to mały dodatek do widowiska – skomentował kapitan Norwida.



Częstochowianie bardzo dobrze radzą sobie we własnej hali, w której dotychczas przegrali tylko jeden mecz. Słabiej Norwidowi idzie na wyjazdach, gdzie zdarzają im się porażki nawet z niżej notowanymi rywalami. W 18. kolejce w Siedlcach siatkarze Radosława Panasa prowadzili już 2:0, jednak wygrali dopiero po tie-breaku. – Zabrakło nam koncentracji. Wydawało nam się, że ten mecz zakończy się w trzech setach. Też zagraliśmy dwa równe sety bez błędów własnych, a już trzeci i czwarty to przede wszystkim nasze błędy w polu zagrywki, słabsza skuteczność w kontrataku. To było przyczyną, że zostaliśmy dłużej w Siedlcach – wyjaśnił Zrajkowski, który ostatnie sezony spędził właśnie w KPS-ie. – Wielu moich znajomych przyszło. W pewnym momencie myślałem, że bardziej kibicują mnie niż gospodarzom, co było bardzo miłe. Może to dla nich było widowisko pięciosetowe – dodał z uśmiechem.

W sobotę Norwid ponownie zmierzy się z zespołem z dołu tabeli. Częstochowianie zagrają w Kluczborku. W pierwszej części sezonu beniaminek przegrał 1:3. – Musimy się skoncentrować. To będzie bardzo trudny mecz. Zespół z Kluczborka jest na fali. To zwycięstwo ze Stalą Nysa dodało im wiary, że nie ma tutaj drużyny nie do pokonania. Oni w to uwierzyli i zagrali skuteczną siatkówkę, wypunktowali rywali po ciężkim, pięciosetowym boju. Tam będzie naprawdę ciężko, bo mają bardzo dobrego atakującego, wszyscy są zdrowi i to też ich przewaga, że mają pełen skład. Tam trzeba się będzie bardzo skupić na meczu – zakończył Bartosz Zrajkowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved