Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Bartosz Wajdowicz: Nie było źle, może być jeszcze lepiej

Bartosz Wajdowicz: Nie było źle, może być jeszcze lepiej

fot. volleyespadon.pl

Espadon Szczecin siatkarski rok 2015 zakończył czterema wygranymi meczami z rzędu, na czwartym miejscu w tabeli, ale nie da się ukryć, że w pierwszej części sezonu zespół grał dość nierówno. – Na pewno jesteśmy zespołem ambitnym i chcemy jak najlepiej grać. Jak na zespół mierzący wysoko nie było źle, ale na pewno może być jeszcze lepiej – ocenił środkowy Bartosz Pietruczuk. Niebawem zespół wznowi treningi po świątecznej przerwie… ale już bez trenera Dejana Brdjovicia.

Mecz z SMS-em Spała był czwartym wygranym przez Espadon Szczecin spotkaniem z rzędu, po wcześniejszych zwycięstwach nad Krispolem Września, KPS-em Ostrołęka i Ślepskiem Suwałki. Można więc powiedzieć, że sportowo rok 2015 szczecińska drużyna zakończyła bardzo udanie. – Te ostatnie mecze pokazały, że mamy wyrównany skład. Zarówno w Ostrołęce, Suwałkach, jak i u nas w meczu z SMS-em zmiany dały pozytywny efekt. Cieszymy się z tego, że mamy taki skład. W sobotę byliśmy bardzo mocno zmotywowani, żeby wygrać z chłopakami, którzy zajmują miejsce w czołówce tabeli – cieszył się po ostatnim meczu środkowy Bartosz Wajdowicz. W tym sezonie wyrównany skład jest rzeczywiście atutem Espadonu Szczecin. Niejednokrotnie zawodnicy wchodzący z ławki potrafili odwrócić losy meczu. W ostatnim pojedynku bardzo dobrze spisał się chociażby, wprowadzony w miejsce Bartosza Pietruczuka, Sergio Noda. – We wcześniejszym meczu Sergio także dał znakomitą zmianę. Cieszy nas to, że obojętnie kto nie gra, jest to na plus. Każda zmiana daje pozytywny efekt – podkreślił Wajdowicz.



Espadonowi po raz kolejny pomogła wygrać przede wszystkim dobra zagrywka. Każdy z zawodników wykonał w tym elemencie dobrą robotę.  – Mocno skupiliśmy się na tym, żeby dobrze zagrywać. To nam pomogło w grze na siatce, a także w relacji blok-obrona. Cieszymy się, bo było sporo bloków, obron. Potrafiliśmy także skończyć kontrataki i to wszystko przyniosło pozytywny efekt – skomentował środkowy Espadonu Szczecin. Obecnie zawodnicy mają świąteczną przerwę, która, jak podkreślił Bartosz Wajdowicz, na pewno się przyda. – Zdecydowanie. Tym bardziej, że niedawno graliśmy dwa mecze dzień po dniu i to na wyjeździe. Najpierw w Ostrołęce, potem w Suwałkach. Jesteśmy na pewno zmęczeni i potrzebujemy troszkę czasu, żeby naładować akumulatory. Na pewno zasłużyliśmy na ten odpoczynek – przyznał siatkarz Espadonu Szczecin.

Po świętach zespół spotka się ponownie, aby szlifować formę na dalszą część sezonu. Praca ta jednak będzie się odbywała już bez trenera Dejana Brdjovicia, bowiem o ile sportowo rok dla Espadonu Szczecin zakończył się dobrze, to tuż przed Bożym Narodzeniem wszystkimi w klubie wstrząsnęła informacja o śmierci serbskiego szkoleniowca. Ambicje zespołu jednak się na pewno nie zmieniają. – Przede wszystkim oczekuję dobrej gry naszej drużyny i żeby ta dobra gra przełożyła się na wynik. To jest dla nas najważniejsze. Teraz sobie gramy, ale już niebawem będziemy rozliczani z naszych osiągnięć. Chcemy mieć jak najmniej takich wpadek, jak chociażby w meczu z zespołem z Kęt (przegranego 2:3 – przyp. red.). Obyśmy jak najmniej przegrywali i cieszyli się z wygranej w każdym meczu – powiedział zapytany o oczekiwania na dalszą część sezonu Bartosz Wajdowicz  – w rozmowie przeprowadzonej jeszcze przed tragiczną wiadomością.

Pierwszą część sezonu Espadon Szczecin zakończył na czwartym miejscu w ligowej tabeli. – Na pewno jesteśmy zespołem ambitnym i chcemy jak najlepiej grać. Jak na zespół mierzący wysoko nie było źle, ale na pewno może być jeszcze lepiej – ocenił dotychczasowe dokonania zespołu Bartosz Wajdowicz. Na pewno w grze szczecinian brakowało troszkę regularności. Dobre spotkania przeplatane były słabszymi, np. wygrana z GKS-em Katowice, a porażka z ekipą z Kęt. – Zgadza się, graliśmy w kratkę, raz lepiej, raz gorzej. Pocieszające jest jednak na pewno to, że topowymi zespołami wygrywaliśmy i to jest na pewno budujące. Bardzo ważne jest to, byśmy mogli koncentrować się i odpowiednio motywować na tych teoretycznie słabszych przeciwników, bo jak widać, oni także potrafią grać w siatkówkę – zakończył środkowy Espadonu Szczecin.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved