Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Bartosz Schmidt: To, co najlepsze, pokazaliśmy w turnieju finałowym

Bartosz Schmidt: To, co najlepsze, pokazaliśmy w turnieju finałowym

fot. MCKiS Jaworzno

– Pierwszy raz mam za sobą tak długi i wyczerpujący sezon. Bardzo trudno było utrzymać wysoką formę do końca rozgrywek. Trwały one bardzo długo, a drużyny, które awansowały, będą miały bardzo trudne zadanie, aby znaleźć zawodników, bo inne I-ligowe zespoły wcześniej mogły spokojnie kompletować skład – powiedział po wywalczeniu awansu do I ligi środkowy MCKiS-u Jaworzno, Bartosz Schmidt.

Po kilku latach siatkarze MCKiS-u Jaworzno wracają na I-ligowe parkiety. Podopieczni Mariusza Łozińskiego okazali się najlepsi w turnieju finałowym II ligi, który w miniony weekend został zakończony w Rybniku. Nie ukrywają oni radości z osiągnięcia promocji do wyższej klasy rozgrywkowej. – To świetne uczucie, zwłaszcza że sezon był bardzo długi i wyczerpujący. Nie byliśmy faworytami, ale na pewno był duży potencjał w drużynie. To, co najlepsze, pokazaliśmy w turnieju finałowym – ocenił Bartosz Schmidt, środkowy zespołu z Jaworzna, który w trakcie sezonu miał wzloty i upadki. Niewiele brakowało, aby nawet nie znalazł się w turnieju półfinałowym, bo przegrywał już w play-off 0:2 z ekipą ze Strzelec Opolskich. – Każdy w drużynie wierzył w awans, nawet gdy przegrywaliśmy z ZAKSĄ w play-off 0:2. Wówczas pokazaliśmy charakter oraz wolę walki. To na pewno w pewnym sensie był moment, który wzmocnił nas mentalnie – dodał zawodnik.



Turniej finałowy MCKiS rozpoczął od mocnego uderzenia. Na inaugurację ograł faworyzowanych gospodarzy, rewanżując się im za wcześniejsze przegrane. – Mimo tego, że z zespołem z Rybnika wcześniej przegraliśmy trzy razy, nadal wiedzieliśmy, że jest on w naszym zasięgu. Wierzyliśmy, że w końcu to my wygramy. Zrobiliśmy to w najlepszym możliwym momencie, w którym pokazaliśmy doświadczenie. W tym meczu zagraliśmy bardzo rozważnie, co przyniosło skutek – podkreślił siatkarz drużyny z Jaworzna, która w kolejnych meczach poszła za ciosem. Następnie tylko po jednym secie oddała przeciwnikom z Ostrołęki i Głogowa, a dzięki temu awans miała na wyciągnięcie ręki. – To były dwa bardzo trudne mecze, ale myślę, że pokazaliśmy w nich doświadczenie oraz chłodną głowę. To przeważyło szalę zwycięstwa na naszą stronę – dodał Schmidt.

Porażka jaworznianom przytrafiła się dopiero na koniec turnieju, ale nie miała ona już dla nich większego znaczenia. Do przypieczętowania awansu do I ligi potrzebowali dwóch wygranych setów w starciu z Mickiewiczem Kluczbork. Po trzech partiach osiągnęli ten cel, a później już zabrakło im trochę koncentracji. – Szkoda tej porażki, ale do wywalczenia awansu potrzebowaliśmy dwóch setów. To się udało. Kolejne dwa zagraliśmy już dużo słabiej. Niestety nie udało nam się zwyciężyć – zaznaczył środkowy MCKiS-u, który nie ukrywa, że trudy sezonu dały się we znaki zespołowi z Jaworzna. Ponadto teraz może mieć on problem ze wzmocnieniem składu, gdyż rynek jest już dość mocno przebrany. – Pierwszy raz mam za sobą tak długi i wyczerpujący sezon. Bardzo trudno było utrzymać wysoką formę do końca rozgrywek. Trwały one bardzo długo, a drużyny, które awansowały, będą miały bardzo trudne zadanie, aby znaleźć zawodników, bo inne I-ligowe zespoły wcześniej mogły spokojnie kompletować skład. Mam nadzieje, że w kolejnym sezonie terminarz będzie lepiej przemyślany – zakończył Bartosz Schmidt.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved