Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Mariański: Nerwy zaczynają odgrywać dużą rolę

Bartosz Mariański: Nerwy zaczynają odgrywać dużą rolę

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Nerwy coraz częściej zaczynają odgrywać dużą rolę. Zdajemy sobie sprawę, że możemy osiągnąć znaczący wynik i presja, jaka nam towarzyszy, krępuje ruchy – powiedział po wygranej w tie-breaku z MKS-em Będzin libero GKS-u Katowice, Bartosz Mariański.

Mimo że siatkarze MKS-u Będzin zajmują ostatnie miejsce w tabeli, to w miniony weekend napsuli sporo krwi walczącemu o miejsce w szóstce GKS-owi Katowice. – Sąsiedzi potrafią wyzwolić dodatkową energię i teraz też tak było. Spotkanie było nierówne, towarzyszyła nam huśtawka nastrojów, raz jedni, raz drudzy wygrywali zdecydowanie sety. Zespół z Będzina pod kierunkiem nowego-starego trenera gra fajną siatkówkę i chciał się pokazać z jak najlepszej strony. Nie wiem, czy rywale mają matematyczne szanse na poprawę swojej lokaty, ale starają się walczyć. Stąd też trzeba mocno napracować się, by odnieść wygraną – powiedział Bartosz Mariański.



Według niego GKS miał możliwość zdobycia kompletu oczek w starciu z zespołem zajmującym ostatnie miejsce w tabeli, ale zabrakło mu koncentracji. Może się okazać, że stracone oczko w konfrontacji z będzinianami może go słono kosztować. – Rywal postawił nam trudne warunki. A w naszym przypadku nerwy coraz częściej zaczynają odgrywać dużą rolę. Zdajemy sobie sprawę, że możemy osiągnąć znaczący wynik i presja, jaka nam towarzyszy, krępuje ruchy. W czwartym secie goniliśmy rywala i wydawało się, że złapaliśmy kontakt; była nadzieja na komplet punktów. W polu serwisowym pojawił się jednak Tichaczek i powiększył przewagę. W tie-breaku znów się zmobilizowaliśmy, ale towarzyszą mi mieszane uczucia. Z jednej strony wygrana cieszy, z drugiej – niepotrzebnie straciliśmy punkt – dodał libero górnośląskiej drużyny.

Do końca fazy zasadniczej zostały jeszcze trzy kolejki, a podopieczni Piotra Gruszki wciąż walczą o miejsce w pierwszej szóstce, które da im prawo gry w play-off. Obecnie plasują się na siódmej lokacie, ale do szóstej Skry tracą zaledwie jedno oczko. W następnym meczu katowiczanie zagrają właśnie w Bełchatowie. U siebie pokonali mistrza Polski, a wynik najbliższego pojedynku może mieć niebagatelne znaczenie dla obu zespołów. – Zwycięzca tego meczu zwiększy swoje szanse gry w drugiej części sezonu. Dlatego teraz koncentrujemy się już tylko na starciu z Bełchatowem. Czuję, że to będzie bitwa na całego. Mamy za sobą trzy zwycięstwa z rzędu, a to na pewno pozytywnie wpływa na drużynę – zakończył Bartosz Mariański.

źródło: inf. własna, sportdziennik.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved