Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Bartosz Mariański: Jesteśmy w gazie

Bartosz Mariański: Jesteśmy w gazie

fot. Jacek Cholewa

– Spoczywała na nas pewna presja, ale mamy na tyle doświadczony zespół, że poradziliśmy sobie z nią. Teraz na pewno zeszło z nas pewne ciśnienie, aczkolwiek nie zamierzamy położyć się na boisku i nie oddamy rywalom zwycięstw, bo kolejnym naszym celem jest wygranie ligi – powiedział Bartosz Mariański, libero GKS-u Katowice, który w półfinale I ligi zmierzy się z Espadonem Szczecin.

Siatkarze GKS-u Katowice zaskakująco łatwo uporali się w I rundzie play-off z KPS-em Siedlce. Wprawdzie podopieczni Grzegorza Słabego wygrali fazę zasadniczą, ale mało kto spodziewał się, że tak zdominują rywalizację z drużyną prowadzoną przez Witolda Chwastyniaka, tym bardziej że już raz w tym sezonie musieli uznać jej wyższość. Tymczasem w play-off w obu meczach nie pozwolili jej na ugranie choćby seta. – Poszło nam nadspodziewanie łatwo. Widać było, że jesteśmy w gazie. Zarówno w zagrywce, jak i w innych elementach prezentowaliśmy się bardzo dobrze. Formę zespołu poznaje się w dużej mierze po zagrywce, a ona w dwóch ostatnich meczach funkcjonowała rewelacyjnie. Myślę, że ustawiła ona oba mecze, bo dzięki niej mogliśmy sobie pozwolić na odrzucenie przeciwników od siatki i skuteczną grę w systemie blok-obrona – powiedział Bartosz Mariański. – Trzeba też jednak pamiętać, że KPS był osłabiony brakiem Rejowskiego i Gutkowskiego. Na pewno te braki zrobiły swoje i odbiły się na postawie siedlczan – dodał libero beniaminka.



Ta faza sezonu była szczególnie ważna dla zespołu z Górnego Śląska, ponieważ stara się on o dołączenie do grona ekip PlusLigi, a jednym z warunków stawianych przez PLPS jest znalezienie się w czołowej czwórce I ligi, czego właśnie dokonał GKS. – Byliśmy bardzo zmotywowani do tych meczów, bo wiadomo, że głównym naszym celem było wejście do czwórki. Daje to możliwość władzom klubu o staranie się o grę w ekstraklasie – podkreślił Mariański. – Spoczywała na nas pewna presja, ale mamy na tyle doświadczony zespół, że poradziliśmy sobie z nią. Teraz na pewno zeszło z nas pewne ciśnienie, aczkolwiek nie zamierzamy położyć się na boisku i nie oddamy rywalom zwycięstw, bo kolejnym naszym celem jest wygranie ligi – dodał.

W półfinale podopieczni trenera Słabego zmierzą się z Espadonem Szczecin, który także chce zagrać w elicie w przyszłym sezonie. Rywalizacja zapowiada się więc niezwykle ciekawie, tym bardziej że oba zespoły w rundzie zasadniczej podzieliły się zwycięstwami, a teraz mają sobie coś do udowodnienia. – Jeden i drugi zespół będzie chciał wygrać tę rywalizację. Będą to arcyważne spotkania, bo co stanie się wtedy, kiedy w PlusLidze będzie jedno wolne miejsce. Być może wówczas decydująca okaże się wyższa pozycja w tabeli, także nie możemy sobie pozwolić nawet na moment słabości – skomentował Mariański, który liczy, że katowicki klub dołączy do grona zespołów ekstraklasy. – Klub jest przygotowany organizacyjnie, aby grać w najwyższej klasie rozgrywkowej. Fajnie byłoby, gdyby GKS otrzymał taką szansę, bo została ograniczona sportowa rywalizacja po zamknięciu PlusLigi – zakończył libero beniaminka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved