Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Bartosz Łosiak: Otwieraliśmy sezon srebrem, kończymy złotem

Bartosz Łosiak: Otwieraliśmy sezon srebrem, kończymy złotem

fot. Aleksandra Twardowska

Piotr Kantor i Bartosz Łosiak przypieczętowali znakomity dla siebie sezon 2017/2018 zdobyciem po raz drugi z rzędu tytułu mistrzów Polski. Czwarta para światowego rankingu na dość długi czas zdominowała światowe piaski, duet Kantor/Łosiak zdobył w tym sezonie 5 medali turniejów rangi World Tour. Pomimo to zdobycie krajowego trofeum nie przyszło im łatwo, bo w finale twarde warunki postawili im Grzegorz Fijałek i Michał Bryl, którzy z kolei wg rankingu FIVB są 6. parą na świecie. – Otwieraliśmy ten sezon srebrem, kończymy pierwszym miejscem… Uważam, że był on dla nas delikatnie mówiąc bardzo dobry, ale mamy świadomość tego, że musimy dużo pracować, bo w wielu aspektach nadal dużo nam brakuje, ale z roku na rok się uczymy i robimy postępy – mówił skromnie Bartosz Łosiak.

Niezależnie od rezultatu w mistrzostwach Polski można było stwierdzić, że ten sezon jest dla was fenomenalny. Jednak ten sukces nie byłby pełny bez zwycięstwa tutaj w Krakowie. Jak istotna była dla was obrona tytułu?



Bartosz Łosiak: – Jest to dla nas bardzo ważne, bo wiadomo, że zawsze trudniej broni się mistrzostwa niż zdobywa po raz pierwszy. W tym roku naprawdę bardzo trudno było sięgnąć po tytuł, zwłaszcza w półfinale i finale poziom był bardzo wysoki. Trzeba było sobie złoto wywalczyć na boisku. W finale nasi koledzy pokazali bardzo dobrą siatkówkę (Grzegorz Fijałek/Michał Bryl – przyp. red.), zaledwie dwa tygodnie temu zasłużenie pokonali nas na turnieju Masters w Hamburgu, gdzie również zagrali świetnie. Wyciągnęliśmy jednak wnioski i w tym spotkaniu to my byliśmy lepsi. Z tego się cieszymy, zresztą nie może być inaczej, kiedy wracamy do domu ze złotem. Otwieraliśmy ten sezon srebrem, kończymy pierwszym miejscem… Uważam, że był on dla nas delikatnie mówiąc bardzo dobry, ale mamy świadomość tego, że musimy dużo pracować, bo w wielu aspektach nadal dużo nam brakuje, ale z roku na rok się uczymy i robimy postępy. Mamy apetyt i nadzieję na to, że w przyszłym sezonie będzie jeszcze lepiej.

Gdybyście mierzyli się z parą Fijałek/Bryl jeszcze miesiąc temu, prawdopodobnie bylibyście murowanymi faworytami. Motywuje was to, że Michał i Grzegorz są teraz dwójką, która depcze wam po piętach?

Piotr Kantor: – Czy motywuje? Tak naprawdę wcześniej to my deptaliśmy innym po piętach, bo były inne pary, które miały na nas receptę. Teraz może i jest odwrotnie, ale my skupiamy się na swoich treningach i grze. Aby osiągnąć ten najwyższy poziom, nie można się oglądać na innych, samemu trzeba wykonywać kawał solidnej roboty i tego się trzymać i na niej polegać. Myślę, że nie tyle gra, a osiągnięcia pokazywały, że w Hamburgu byliśmy faworytami. Wydaje mi się, że chłopakom wcześniej brakowało takiego impulsu, którym okazało się zajęcie drugiego miejsca w Austrii, w Wiedniu. Wtedy „odpalili”, włączyli szósty bieg i od tego momentu zaczęli grać dobrze i pewnie.

Wśród najlepszych par w rywalizacji męskiej próżno szukać tych spoza kadry. Wy aż do finału nie straciliście w stolicy Małopolski nawet seta. Taka dysproporcja dobrze świadczy o poziomie zawodów?

Piotr Kantor:Moim zdaniem do końca nie można porównywać par kadrowych do reszty uczestników. My ostatni turniej rozgrywaliśmy półtora tygodnia temu, a i tak jest to długa przerwa. Cały czas jesteśmy w grze. Pary halowe, z tego co wiemy z rozmów z chłopakami, ostatni raz o stawkę grały miesiąc temu. Część z nich rozpoczęła już przygotowania do sezonu halowego, ciężkie, siłowe. Dlatego ja chcę unikać takich porównań, ale uważam, że reszta odstaje troszkę od kadry i nie ma się co dziwić. Po to trenujemy, aby przez cały rok godnie reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej.

Teraz wreszcie znajdzie się dla was czas na zasłużony odpoczynek?

Bartosz Łosiak: Na pewno będzie czas na odpoczynek. Na razie czekamy do połowy września, bo wtedy poznamy już kalendarz na przyszły rok. Gdy dowiemy się więcej o datach turniejów, będzie można rozplanować przygotowania i wyznaczyć termin rozpoczęcia treningów pod kątem przyszłego sezonu. Myślę, że na tę chwilę musimy się zająć swoim zdrowiem, by po tym intensywnym sezonie wyleczyć drobne kontuzje. Na razie taki jest nasz priorytet, a nad dalszymi krokami będziemy się zastanawiać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved