Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Bartosz Łosiak: Kibice zasługują na ten medal

Bartosz Łosiak: Kibice zasługują na ten medal

fot. FIVB

Polacy awansowali do półfinału warszawskiego turnieju i mają szansę na historyczny medal zdobyty na polskiej ziemi, bo ostatni taki krążek biało-czerwoni zdobyli w 2011 roku i był to wyczyn Grzegorza Fijałka i Mariusza Prudla. Piotr Kantor i Bartosz Łosiak po tie-breaku pokonali Czechów, Ondreja Perusica i Davida Schweinera, rewanżując im się tym samym za porażkę w fazie grupowej. – Wcześniej pomyślałem sobie, że to właśnie ci kibice, którzy jeżdżą po tych turniejach po całej Polsce, najbardziej zasługują na ten medal. Mam nadzieję, że w tym roku uda nam się go im sprezentować – powiedział Bartosz Łosiak.

Piotr Kantor i Bartosz Łosiak po raz trzeci z rzędu awansowali do półfinału turnieju rangi World Tour. Tym razem Ondrej Perusic oraz David Schweiner nie znaleźli recepty na Polaków, choć biało-czerwoni dość wyraźnie ulegli im w fazie grupowej. – Taktykę przed meczem zawsze mamy dobrze przygotowaną, trenerzy i statystycy wszystko nam tłumaczą, rozpisują. Czasami trudno jest przełożyć to na boisko, kiedy jest wiele myśli i pojawiają się problemy ze skończeniem pierwszej akcji, wtedy nie jest tak łatwo grać blokiem i obroną. Pokazaliśmy w tym ćwierćfinale dużo dobrej siatkówki, zostawiliśmy serce i zdrowie, wszystko co najlepsze, na boisku publiczność też bardzo nam pomogła. Szkoda pierwszego seta, bo mogliśmy to spotkanie zakończyć szybciej. Myślę, że gdyby udało mi się skończyć piłkę po 17, to moglibyśmy „dopaść” ich już w pierwszej partii. Cieszy to, że wróciliśmy w drugim secie i zakończyliśmy to spotkanie po swojej myśli – powiedział po meczu Bartosz Łosiak.



Turniej rangi World Tour w Polsce odbywa się co roku, ale do stolicy wraca po 11 latach. – Wcześniej pomyślałem sobie, że to właśnie ci kibice, którzy jeżdżą po tych turniejach po całej Polsce najbardziej, zasługują na ten medal. Mam nadzieję, że w tym roku uda nam się go im sprezentować – dodał Łosiak. Polacy mieli problemy już w fazie grupowej, przegrywając właśnie z czeską parą, ale ostatecznie wyszli z opałów obronną ręką. – Musimy się uzupełniać, bo nie zawsze idzie każdemu z nas tak dobrze. Mieliśmy swoje problemy w meczu z Czechami, ale szybko sobie z nimi poradziliśmy. Gramy dalej, szkoda, że ten półfinał gramy dzisiaj, bo to już trzeci mecz tego samego dnia. Trochę tego nie rozumiem, bo na jutro przewidziany jest tylko jeden mecz, ale każdy ma takie same zasady – odniósł się do systemu, w którym rozgrywane są zawody Łosiak. Polacy w tym sezonie na najwyższym stopniu podium jeszcze nie stanęli, ale podczas ostatnich dwóch występów sięgnęli po srebrny i brązowy medal.

W sobotę psikusa organizatorom zgotowała pogoda, a podczas pierwszego seta meczu Polaków z czeską parą Perusic/Schweiner padał rzęsisty deszcz. – Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że te warunki są bardzo zróżnicowane. Czasami wieje, czasami nie. Czasami jest 40 stopni, czasami 18. Te warunki dla każdego są takie same, w każdych już graliśmy, więc chyba nic nas już nie zaskoczy – dodał Łosiak. Polacy swój mecz półfinałowy rozegrają już wieczorem, a ich rywalami będą Holendrzy, Alexander Brouwer i Robert Meeuwsen.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-06-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved