Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Kwolek: Takie zwycięstwa budują zespół

Bartosz Kwolek: Takie zwycięstwa budują zespół

fot. Katarzyna Antczak

W 11. kolejce PlusLigi siatkarze ONICO Warszawa sprawili małą niespodziankę i bez straty seta pokonali brązowych medalistów poprzedniego sezonu, Jastrzębski Węgiel. – Chcieliśmy po prostu wygrać i pokazać kibicom, którzy przybyli do hali, że przychodzą tu nie po to, żeby oglądać nasze porażki, ale i małe niespodzianki. Tak chyba można to nazwać, bo Jastrzębski Węgiel oceniamy jako trzecią siłę PlusLigi – przyznał szczerze MVP niedzielnego pojedynku, Bartosz Kwolek.

Gospodarze spotkania z Jastrzębskim Węglem od mocnego uderzenia rozpoczęli to spotkanie, pewnie wygrywając premierową odsłonę 25:16. O wiele bardziej wyrównane były dwie kolejne partie, o których wyniku decydowała już gra na przewagi. – Fajny był ten mecz, prawie cały czas na równi. Ja lubię tak grać i myślę, że większość mojej drużyny również lubi, kiedy emocje są większe. Każdy błąd i każdy niewłaściwy ruch może skutkować przegranym setem. To jest naprawdę świetne w siatkówce, że potrafimy wyjść ze stanu 16:20 i wygrać całego seta – mówił Bartosz Kwolek i dodał: – Ta wygrana to zasługa całej drużyny, bo w tym meczu każdy dał z siebie maksa i cieszę się, że wygraliśmy 3:0, bo takie zwycięstwa budują zespół – podkreślił.



Ostatecznie stołeczna ekipa rozstrzygnęła to spotkanie na swoją korzyść w trzech setach, a na widowisko nie mogli narzekać kibice zgromadzeni w warszawskim Torwarze. – Chcieliśmy po prostu wygrać i pokazać kibicom, którzy przybyli do hali, że przychodzą tu nie po to, żeby oglądać nasze porażki, ale małe niespodzianki. Tak chyba można to nazwać, bo Jastrzębski Węgiel oceniamy jako trzecią siłę PlusLigi. Myślę, że to był nasz najlepszy mecz w tym sezonie, a już na pewno najlepszy we własnej hali – wyjaśnił młody przyjmujący ONICO Warszawa. Nie był to pierwszy dobry występ warszawian, ale pierwszy wygrany z mocnym rywalem w tak dobrym stylu. – Myślę, że takie lekkie przełamanie nadeszło już w Bełchatowie, gdzie zagraliśmy dobry mecz, choć nie przywieźliśmy ani punktu, ani nawet seta. Wtedy już jednak zaczęliśmy grać taką siatkówkę, jaką byśmy chcieli. Od tego momentu nasza forma szła w górę i mam nadzieję, że ten poziom utrzymamy i będzie on tylko lepszy – tłumaczył Kwolek.

To właśnie mistrz świata juniorów był kluczową postacią swojego zespołu w starciu z Jastrzębskim Węglem i między innymi jego dobra dyspozycja w polu zagrywki w drugiej partii pozwoliła podopiecznym Stephane’a Antigi doprowadzić do wyrównania, a następnie wygrać tę odsłonę 27:25. – Od początku sezonu moja zagrywka trochę faluje i nie jestem do końca z niej zadowolony, ale w tym spotkaniu wreszcie zaczęła mi „wchodzić” i mam nadzieję, że to będzie takie moje przełamanie w tym elemencie – zauważył MVP spotkania. Czy przyjmujący, tak jak i cała drużyna, z tak dobrej strony pokaże się w kolejnym pojedynku? – Wszyscy jeszcze falujemy i mam nadzieję, że z meczu na mecz będzie rosła nasza pewność siebie i będziemy grać z coraz większym uśmiechem na ustach – zapewnił przyjmujący.

ONICO Warszawa w następnej kolejce uda się na Podkarpacie, gdzie zmierzy się z Asseco Resovią, aktualnie czwartą drużyną PlusLigi, która jednak ma na swoim koncie dość zaskakujące porażki. Rzeszowianie na własnym terenie ulegli ostatnio Warcie Zawiercie. – Spodziewamy się ciężkiego meczu, wiadomo, jakie jest Podpromie. Jakby Asseco Resovia nie grała, to ta hala zawsze gra razem z tą drużyną. Można się spodziewać wszystkiego. Rywale są trochę podrażnieni i to chyba tym gorzej dla nas, bo będą chcieli pokazać za wszelką cenę, że potrafią wygrywać i będą chcieli to zrobić. My też na pewno tanio skóry nie sprzedamy – zapowiedział Bartosz Kwolek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved