Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Kwolek: Zawsze od siebie wymagam, mistrzostwo nic nie zmieniło

Bartosz Kwolek: Zawsze od siebie wymagam, mistrzostwo nic nie zmieniło

fot. Klaudia Piwowarczyk

Bartosz Kwolek do tytułu mistrza świata kadetów i juniorów dorzucił właśnie złoto w kategorii seniorów. Czy pomimo wciąż młodego wieku na przyjmującym ONICO Warszawa będzie aktualnie ciążyła większa odpowiedzialność? – Myślę, że gdybyśmy tego mistrzostwa nie zdobyli, wymagania wobec mnie byłyby podobne. Po całkiem niezłym poprzednim sezonie nie mogło być inaczej – powiedział po zwycięstwie 3:0 nad Cuprum Lubin na inaugurację nowego sezonu w PlusLidze.

Emocje już opadły?



Bartosz Kwolek: – Te po meczu jeszcze nie, ale te po mistrzostwach świata już tak. (śmiech)

Trudno po tych mistrzostwach było wrócić do obowiązków PlusLigi?

– Czy łatwo, czy trudno to jest pojęcie względne. Na pewno było fajnie wrócić i przede wszystkim grać, bo na mistrzostwach jednak trochę stałem z boku i nie odegrałem większej roli. Cieszę się z powrotu przede wszystkim dlatego, że na boisku w PlusLidze czuję się o wiele pewniej, niż czułem się w Bułgarii i we Włoszech. Zupełnie inaczej odkłada się to w głowie.

Pojawiła się presja ze strony trenera, kolegów? A może sam ją sobie nałożyłeś, bo w końcu tytuł mistrza świata zobowiązuje?

– Jakbym nie był mistrzem świata, to sam od siebie też bym dużo wymagał. To nie jest kwestia tego, czy mam medal, czy nie. To jest tak naprawdę kwestia drugorzędna. Wiadomo, że teraz każdy się będzie oglądał, ale myślę, że gdybyśmy tego mistrzostwa nie zdobyli, wymagania wobec mnie byłyby podobne. Po całkiem niezłym poprzednim sezonie nie mogło być inaczej. Uważam, że ten medal wiele nie zmienił, bo ja od siebie zawsze dużo wymagam. Wiem, że ludzie też ode mnie wymagają i postaram się te wymagania spełnić.

Wygraliście pierwszy mecz w sezonie 3:0, ale chyba zgodzisz się, że zwłaszcza na początku było jeszcze trochę błędów i nerwowości.

– Nerwowości moim zdaniem nie, trenujemy ze sobą dopiero tak naprawdę czwarty dzień. Żebyśmy się wszyscy ze sobą zgrali, potrzeba będzie jeszcze dużo czasu. Pewnie jeszcze trochę meczów minie, zanim wszystko będzie wyglądało tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Najważniejsze jest zwycięstwo, bo wiedzieliśmy, że Cuprum Lubin nie jest tak mocną ekipą jak w zeszłym sezonie i raczej nie będzie walczyć o najwyższe cele. Spodziewaliśmy się mniej więcej, jak to w piątek może wyglądać, dlatego takie też było nasze nastawienie – wyjść, wygrać jak najszybciej i zagrać swoje.

Była chęć odwetu za zeszły sezon? Bo to właśnie Cuprum pozbawiło was siódmego miejsca na koniec poprzedniego sezonu.

– Nie tylko ono, bo przede wszystkim sami pozbawiliśmy się tej siódmej lokaty. Ale tak jak powiedziałem, to nie jest Cuprum z poprzedniego roku, więc nie możemy mówić, że chcieliśmy wziąć odwet. Tamten sezon to już historia i oddzieliliśmy go kreską. Nowy sezon się zaczyna i teraz trzeba myśleć o najbliższych meczach.

Jaki jest cel ONICO na ten sezon?

– Powiem krótko: mistrzostwo!

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved