Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Bartosz Kwolek: Nie wyobrażam sobie finału bez naszego udziału

Bartosz Kwolek: Nie wyobrażam sobie finału bez naszego udziału

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentacja Polski juniorów po pięciosetowym pojedynku pokonała kadrę Iranu. Podopiecznym trenera Sebastiana Pawlika były potrzebne dwa wygrane sety w tym spotkaniu, aby objąć pierwsze miejsce w grupie – To, że mieliśmy awans z pierwszego miejsca po tych dwóch setach, nie robiło na nas najmniejszego wrażenia, bo było widać po naszej postawie, że wyszliśmy na tego tie-breaka mocno zmobilizowani. Tak, jakbyśmy grali o śmierć i życie – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Bartosz Kwolek, przyjmujący reprezentacji Polski.

Czy da się krótko skomentować taki mecz?



Bartosz Kwolek:Wygrana była, po ciężkich przejściach, ciężkim boju, (śmiech) ale wygraliśmy, no i to chyba jest najważniejsze. Nie ma co się rozwodzić.

Czy ten tie-break nie jest trochę pokłosiem tego, że wyszliście do meczu pewni awansu?

My nie myśleliśmy za bardzo o pewnym awansie. Myśleliśmy tylko o tym, żeby wyjść i wygrać każdy kolejny mecz. To było dla nas najważniejsze. To, że mieliśmy awans z pierwszego miejsca po tych dwóch setach, nie robiło na nas najmniejszego wrażenia, bo było widać po naszej postawie, że wyszliśmy na tego tie-breaka mocno zmobilizowani. Tak, jakbyśmy grali o śmierć i życie.

Zgodzisz się z tym, że to nie my zagraliśmy słabiej, tylko Iran zagrał naprawdę dobrze?

Moim zdaniem Irańczycy zagrali na swoim poziomie. Wcześniej im tego brakowało, grali trochę słabiej. Pamiętam, jak graliśmy z nimi wraz z kadetami i to też były trudne mecze. Prezentowali wtedy taką formę jak teraz i bardzo ciężko się z nimi rywalizowało, więc myślę, że to jest ich optymalna forma. Wcześniej grali poniżej swoich możliwości.

Iran chyba jednak trochę was zaskoczył. Ów następca Saeida Maroufa grał dość kombinacyjnie.

Można tak powiedzieć. Rozgrywający ciekawie prowadził grę tego zespołu. Zagrał bardzo dobre spotkanie – zarówno on, jak i pozostała część drużyny. Takiej skuteczności, jaką mieli w tym meczu, na pewno nie zdołali wcześniej uzyskać na tych mistrzostwach świata. Uważam, że to zwycięstwo mogą zawdzięczać każdemu zawodnikowi, który wyszedł na boisko w tym starciu, nie tylko jemu.

MŚJ: Polska – Iran (galeria)

Ta żółta kartka to za nadmierną radość?

Za nadmierną radość, tak to ujmijmy. (śmiech)

Kto tę drogę po złoto może wam teraz najbardziej utrudnić?

Myślę, że to Rosjanie mogą sprawić nam najwięcej kłopotu. Z roku na rok grają coraz lepszą siatkówkę i może wreszcie dojdą do tego finału i wtedy się spotkamy, bo nie wyobrażam sobie, żeby odbył się on bez naszego udziału.

Czyli na kogo teraz lepiej trafić?

Obojętne. Dla nas to nie ma znaczenia.

W kwestii koncentracji też możecie odnotować tendencję rosnącą? Z meczu na mecz jest coraz większa?

Myślę, że na każdym turnieju jesteśmy tak samo skoncentrowani. Wiadomo, że są przeciwnicy mniej wymagający, więcej wymagający, ale koncentracja jest ta sama. Czasami trzeba użyć po prostu mniej siły i to wystarcza. To jest turniej, który trwa dziesięć dni i w tym czasie musimy rozegrać osiem meczów. Też te nasze siły gdzieś musimy rozłożyć. Mieć ich tyle samo na każde spotkanie, na niektóre mniej, na inne więcej. Na tym trochę polega też nasza mądrość pozaboiskowa, ponieważ granie meczów w półfinale i finale jest potem najbardziej wymagające, a są one na samym końcu. Dlatego tę siłę trzeba gdzieś tam w sobie znaleźć i trochę zachować z poprzednich spotkań. Mam jednak nadzieję, że starczy nam jej do końca turnieju.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved