Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Bartosz Kwolek: Tu każdy punkt będzie dużo ważył

Bartosz Kwolek: Tu każdy punkt będzie dużo ważył

fot. Klaudia Piwowarczyk

Wygrana polskich siatkarzy z Argentyną na początek drugiej fazy mistrzostw świata dałaby biało-czerwonym duży komfort przed kolejnymi meczami z Francją i Serbią. – Dzisiaj możemy sobie gdybać, ale dobrze, gdybyśmy wygrali z każdym przeciwnikiem – mówi w rozmowie z Polskim Radiem Bartosz Kwolek.

Polscy siatkarze wieczornym meczem z Argentyńczykami w Warnie (19.40 polskiego czasu) zainaugurują udział w drugiej rundzie mistrzostw świata. Zwycięstwo za trzy punkty znacząco przybliży broniących tytułu biało-czerwonych do awansu do czołowej „szóstki”.



W drugiej fazie zmagań zaliczane są wyniki z pierwszego etapu imprezy. Stawia to Polaków, którzy wywalczyli komplet punktów w pięciu meczach, w bardzo komfortowej sytuacji w grupie H. Na przeciwległym biegunie są Argentyńczycy, którzy mają w dorobku tylko dwie wygrane i sześć punktów. – Dobrze by było wygrać z każdym przeciwnikiem, nie tylko z Argentyną. Wiadomo, że w głowach by siedziało, że mamy już prawie awans, ale z drugiej strony mogłoby to być zgubne, bo takie myślenie i przegranie dwóch następnych spotkań oznaczać by mogło brak awansu – analizuje w rozmowie z Cezarym Gurjewem Bartosz Kwolek.    

Przyjmujący reprezentacji Polski przed rokiem z juniorską reprezentacją wywalczył złoty medal mistrzostw świata, teraz walczy o pierwszą „szóstkę” w dorosłej kadrze. – Jestem szczęśliwym talizmanem – śmieje się Kwolek. – Bardzo się cieszę, że w pierwszym roku seniorskiego grania na arenie międzynarodowej mniejszy czy większy sukces już mam, bo przeszliśmy tę pierwszą fazę mistrzostw świata. Teraz jednak zaczynamy grę na duże bramki, a tu każdy punkt będzie dużo ważył  – dodaje przyjmujący.

– Jesteśmy w komfortowej sytuacji, bo nie ruszamy się nigdzie, nie zmieniamy nawet hotelu. Mamy siłownię, by naładować baterie, potem trening i gramy. My będziemy tu gospodarzem, mamy wszystko, by grać dalej i wygrywać – przyznał na antenie Polsatu Sport Dawid Konarski, który jak na razie nie miał zbyt wielu okazji, by zaprezentować się na mistrzostwach świata. – Nie gram pierwszy rok i domyślam się, jaka jest moja pozycja, więc nie będę czarował. Oczywiście chciałoby się spędzać jak najwięcej czasu na parkiecie. Jeśli zdobędziemy medal, to będę bardzo szczęśliwy i tego się tutaj trzymamy. Jesteśmy grupą czternastu zawodników i wiadomo, że nie wszyscy pograją. Wchodzimy w taki etap turnieju, w którym szóstka jest już znana i oby grała jak najlepiej. Wygrywamy wszyscy, razem też przegramy. Jeśli będzie taka potrzeba, to wejdę i pomogę tyle, ile mogę – twierdzi atakujący reprezentacji Polski.

źródło: polsatsport.pl, polskieradio24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved