Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Kwolek: Spełniło się jedno z moich marzeń

Bartosz Kwolek: Spełniło się jedno z moich marzeń

fot. CEV

Bartosz Kwolek to jeden z najbardziej utalentowanych polskich siatkarzy młodego pokolenia. W sezonie 2016/2017 grać będzie w AZS-ie Politechnice Warszawskiej. – Pod okiem trenera Jakuba Bednaruka chciałbym jak najwięcej się nauczyć – twierdzi MVP mistrzostw świata i Europy w kategorii kadetów. Obecnie Kwolek przebywa na zgrupowaniu kadry juniorów przygotowującej się do mistrzostw Europy.

Co czułeś, podpisując pierwszy w życiu profesjonalny kontrakt?



Bartosz Kwolek: – Byłem naprawdę szczęśliwy, że dano mi szansę zaprezentowania umiejętności w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Spełniło się jedno z moich największych marzeń. Z niecierpliwością czekam, aż na dobre zawitam do Warszawy i spotkam się z drużyną.

Jesteś młodym i perspektywicznym zawodnikiem, z pewnością miałeś więc sporo ofert. Dlaczego zdecydowałeś się na tę z AZS-u Politechniki?

– Nie ukrywam, że duży wpływ na mój wybór miała lokalizacja. Pochodzę z Płocka, z Warszawy będę miał zatem blisko do rodzinnego domu. (uśmiech) W poprzednich kilku sezonach w Politechnice na szerokie wody wypłynęło wielu siatkarzy – zwłaszcza na mojej pozycji. Chciałbym być kolejnym, a praca z trenerem Jakubem Bednarukiem może mnie do tego przybliżyć. Dodatkowo mogę być pewien, że będę trenować w dobrej atmosferze, bo z tego słynie klub z Warszawy.

Z Płocka podchodzi również Paweł Halaba, który barw AZS-u Politechniki bronił już w zeszłym sezonie. Znacie się i macie kontakt. Dzwoniłeś do niego po poradę przed podpisaniem umowy?

– Kontaktowałem się z Pawłem, ale nie rozmawialiśmy o sprawach zawodowych. Były to zwykłe koleżeńskie rozmowy. Nie pytałem go o radę.

Co chciałbyś wynieść z sezonu 2016/2017?

– Chciałbym jak najwięcej się nauczyć. Barw Politechniki broni kilku bardzo doświadczonych zawodników. Na pracy u ich boku mogę tylko skorzystać.

Skład drużyny jest już prawie zamknięty. Na co będzie stać AZS Politechnikę Warszawską?

– Zawsze będziemy walczyć o zwycięstwa, ale nasze możliwości zweryfikuje boisko. W sezonie 2016/2017 w PlusLidze grać będzie aż szesnaście zespołów. Z każdym z nich spotkamy się dwukrotnie. Nasze miejsce zależne będzie od przygotowania kondycyjnego. Wpływ na nie mogą mieć także kontuzje. Jeśli będziemy zdrowi, śmiało celować możemy w ósemkę. A może pokusimy się o coś więcej?

Mógłbyś krótko opowiedzieć o przebiegu swojej dotychczasowej kariery?

– Przygodę z siatkówką zacząłem w Łodzi, w Szkole Mistrzostwa Sportowego Marcina Gortata. Przymierzałem się tam do siatkówki plażowej, ale ostatecznie zdecydowałem się na grę w hali. Już po roku przeniosłem się do Jastrzębskiego Węgla, gdzie przez dwa sezony szkoliłem się w Akademii Talentów. Następnie trafiłem do Szkoły Mistrzostwa Sportowego, w której spędziłem kolejne dwa lata. Teraz zaś grać będę w Warszawie i bardzo się z tego cieszę.

Masz dopiero osiemnaście lat, a na koncie już trochę sukcesów. Pochwalisz się nimi?

– Medale w kategoriach młodzieżowych zdobywałem w każdym sezonie swojej przygody z siatkówką. Pierwszy w życiu krążek wywalczyłem jeszcze w Łodzi. Z tamtejszą drużyną zająłem trzecie miejsce w mistrzostwach Polski młodzików. Pamiętam, że bardzo się wówczas cieszyłem, wszak był to mój pierwszy siatkarski sukces. Najbardziej zapadł mi on w pamięci. Najbardziej zaś dumny jestem z osiągnięć z reprezentacją. Jesteśmy aktualnymi mistrzami Europy i mistrzami świata kadetów. Kiedy po turnieju rangi międzynarodowej wchodzisz na najwyższy stopień podium i słyszysz Mazurka Dąbrowskiego, czujesz się wyjątkowo. Masz świadomość, że jesteś najlepszy. Nigdy tego nie zapomnę.

Rozmawiał: Adrian Komorowski

źródło: azspw.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved