Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Kwolek: Powrót na boisko dostarczył mi sporo frajdy

Bartosz Kwolek: Powrót na boisko dostarczył mi sporo frajdy

fot. Klaudia Piwowarczyk

W trakcie drugiego seta meczu z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie na boisku pojawił się Bartosz Kwolek. Wchodził na zmiany zadaniowe, ponieważ jak sam przyznał, jeszcze nie czuje się w pełni dyspozycji po problemach zdrowotnych, które uniemożliwiły mu występ w ostatnich spotkaniach. – W tym meczu nie towarzyszyła mi żadna presja. Po dwóch dniach treningów, które dopiero odbyłem, wejście na boisko daje mi dodatkową motywację i przede wszystkim uśmiech na twarzy, bo mogłem poczuć całą atmosferę – skomentował gracz ONICO Warszawa.

Tuż przed meczem z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle okazało się, że Bartosz Kwolek zmagał się z zapaleniem wyrostka robaczkowego. Była konieczna operacja, dlatego młody przyjmujący nie mógł wystąpić w starciach przeciwko mistrzowi Polski, a także BBTS-owi Bielsko-Biała. W spotkaniu z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie Stephane Antiga zdecydował się na powolne wprowadzenie zawodnika do gry. Wprawdzie nie wyszedł jeszcze w „szóstce”, ale od drugiego seta choć na chwilę pojawiał się na parkiecie. – Szczerze mówiąc, w tym meczu nie towarzyszyła mi żadna presja, dla mnie to była bardziej zabawa. Po dwóch dniach treningów, które dopiero odbyłem, wejście na boisko daje mi dodatkową motywację i przede wszystkim uśmiech na twarzy, bo mogłem poczuć całą atmosferę. Niby nie pauzowałem długo, ale jednak brakowało mi gry, wydaje mi się, że to pierwsza taka dłuższa przerwa w mojej przygodzie z siatkówką, więc nie mogłem się doczekać powrotu – nie ukrywał Bartosz Kwolek.



Jak sam przyznał, ma świadomość, że do powrotu do pełnej dyspozycji potrzebuje jeszcze trochę czasu, dlatego raczej nie ma się co spodziewać jego występu w pierwszym składzie w meczu przeciwko Jastrzębskiemu Węglowi. – Celem absolutnie nie będzie wyjście w pierwszej „szóstce”, myślę, że jeszcze na mnie za wcześnie. Na razie Wojtek Włodarczyk i Guillaume Samica robią świetną robotę, więc nie wiem, czy się doczekam tego powrotu. Mam nadzieję być w pełni gotowym do gry przeciwko Asseco Resovii Rzeszów i pograć już w trochę większym wymiarze, ale na to się nie nastawiam. Na razie chcę dobrze trenować i odbudować swoją kondycję, bo póki co jest w opłakanym stanie – wyznał bez ogródek 20-latek.

Choć premierową odsłonę pojedynku z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie przebiegała pod całkowite dyktando stołecznej ekipy, to końcowym rezultacie musiał zadecydować tie-break. Z niego zwycięsko wyszli gracze ONICO Warszawa. Co zdaniem Bartosza Kwolka wpłynęło na taki, a nie inny wynik? – Było sporo nerwowości, ale przede wszystkim i za dużo pomyłek z naszej strony. Jeżeli ze statystyk wykluczylibyśmy błędy, mecz powinien się zakończyć naszą wygraną 3:0. Dodatkowo Aluron zagrał bardzo dobrze zagrywką, szczególnie Grzegorz Bociek. Trzeba oddać to, co jego, bo pokazał się ze świetnej strony. Myślę, że trzeba patrzeć przede wszystkim na naszą grę i na to, co robimy źle, bo błędów o wiele za dużo – nie miał wątpliwości Bartosz Kwolek.

źródło: inf. własna, onicowarszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved