Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Kwolek: Kulejemy trochę na przyjęciu

Bartosz Kwolek: Kulejemy trochę na przyjęciu

fot. Klaudia Piwowarczyk

Mimo że siatkarze Vervy Warszawa wygrali kolejny mecz w PlusLidze i są jej liderem, to wciąż widzą mankamenty w swojej grze. – Na przyjęciu trochę kulejemy. W pierwszej części sezonu wyglądało ono prawie perfekcyjnie, ale teraz rywale zaczynają nas ukłuwać. Czasami sam po sobie czuję, że brakuje trochę formy na przyjęciu – powiedział po wygranej z Aluronem przyjmujący stołecznej drużyny, Bartosz Kwolek.

Siatkarze Vervy Warszawa Orlen Paliwa utrzymali prowadzenie w PlusLidze. W miniony weekend nie mieli większych problemów z pokonaniem u siebie Aluron Virtu CMC Zawiercie. Mimo że wygrali bez straty seta, to potrafili dostrzec swoje błędy.



– Na przyjęciu trochę kulejemy. W pierwszej części sezonu wyglądało ono prawie perfekcyjnie, ale teraz rywale zaczynają nas ukłuwać. Czasami sam po sobie czuję, że brakuje trochę formy na przyjęciu. Cały czas to szlifujemy, ale chyba trzeba więcej, bo czasami piłka nie leci tak jakbyśmy chcieli – podkreślił Bartosz Kwolek, przyjmujący wicemistrzów Polski.

Podopieczni Andrei Anastasiego po raz kolejny pokazali, że są w tym sezonie dobrze dysponowani. Dobre zawody rozegrał nie tylko Kwolek, ale także Kevin Tillie, Piotr Nowakowski czy wracający do zdrowia Artur Udrys, który wraz z Janem Królem oraz Igorem Grobelnym rywalizuje o miano podstawowego atakującego Vervy. – Jest walka o pozycję w składzie. Na treningach dyspozycja chłopaków wygląda całkiem nieźle. Artur już wraca do zdrowia. Mam nadzieję, że nic już mu się nie przydarzy i będzie mógł dokończyć sezon. Janek jest chyba zaskoczeniem pozytywnym dla wszystkich, bo gra dobrze i równo, a Igor jest strażakiem. Chłopaki się uzupełniają. Oby tak było do końca sezonu – dodał jeden z liderów warszawskiej ekipy.

Z powrotu na boisko zadowolony był białoruski atakujący. Mimo że ni jest on jeszcze w pełni sił, to dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa z zespołem z Zawiercia. – Nie mogę powiedzieć, że czuję się dobrze, ale wystarczyło, abym wystąpił. Wciąż odczuwam ból podczas ataku, przy serwisie i obronie. Ale cieszę się, że nareszcie zagrałem. Tęskniłem za tym, bo straciłem dużo czasu najpierw z powodu kontuzji kolana, a następnie przez złamane żebro – zaznaczył atakujący stołecznego zespołu, Artur Udrys, który w spotkaniu przeciwko Aluronowi Virtu CMC Zawiercie zdobył 13 punktów.

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved