Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Bartosz Kwolek: Z Brazylią zawsze gra się ciężko

Bartosz Kwolek: Z Brazylią zawsze gra się ciężko

fot. Klaudia Piwowarczyk

Porażką z Canarinhos podopieczni Vitala Heynena zakończyli pierwszy weekend w rywalizacji Siatkarskiej Ligi Narodów. – Z Brazylią zawsze gra się ciężko. W tym pierwszym secie to my zagraliśmy bardzo dobrze, później nieco spuściliśmy z tonu, a oni utrzymywali tę swoją dobrą grę – mówił po spotkaniu przyjmujący reprezentacji Polski – Bartosz Kwolek.

Zgodnie z zapowiedziami trener Vital Heynen nie unikał rotacji w składzie podczas pierwszego weekendu Ligi Narodów, w ostatnim spotkaniu Polacy rozpoczęli z Arturem Szalpukiem i Bartoszem Kwolkiem na przyjęciu. To właśnie duet przyjmujących (obaj na konto biało-czerwonych zapisali po 15 punktów) stanowił o sile ataku reprezentacji Polski. Jak podkreślał po meczu Bartosz Kwolek nastawienie było bojowe, zabrakło jednak nieco siły. – Na każdy mecz staram się wychodzić jak najbardziej zmotywowany, walcząc od początku. W meczu z Brazylijczykami początkowo udawało się to, później być może zabrakło koncentracji i trochę sił – zwracając uwagę na pole do poprawy mówił Bartosz Kwolek.



Wielu szkoleniowców w początkowej fazie zmagań zdecydowało się na rotacje w składzie, dając szansę na odpoczynek swoim podstawowym zawodnikom. Canarinhos w Katowicach zameldowali się w swoim niemal najmocniejszym zestawieniu, jak zgodnie podkreślali nasi zawodnicy niezależnie jednak kto pojawiłby się po drugiej stronie siatki reprezentacja Brazylii jest wyjątkowo wymagającym rywalem. – Z Brazylią zawsze gra się ciężko, nawet jeśli wychodzimy na mecz naszą pierwszą, najmocniejszą szóstką. Ten rywal jest zawsze równie groźny, niezależnie od tego w jakim są zestawieniu, a kiedy zobaczyliśmy ich skład personalny na ten turniej wiedzieliśmy, że poniżej pewnego poziomu gry nie zejdą – z uznaniem o rywalach mówił polski przyjmujący.

Jak zaznaczał Bartosz Kwolek, szkoda straconej szansy, bo przebieg pierwszej partii pokazał, że biało-czerwoni mimo iż są w początkowej fazie przygotowań, mogą walczyć z dobrze dysponowanym rywalem jak równy z równym. – W tym pierwszym secie to my zagraliśmy bardzo dobrze, później nieco spuściliśmy z tonu, a oni utrzymywali tę swoją dobrą grę. Trudno powiedzieć z czego przede wszystkim wynikała ta różnica. Na pewno Brazylijczycy wyglądali trochę lepiej fizycznie, jednak to normalne, skończyli swój sezon tydzień czy dwa tygodnie temu, więc cały czas są „w gazie”, praktycznie nie mieli wolnego – o przewadze przeciwnika mówił Polski przyjmujący, nawiązując do mocnego składu rywali, którzy w Katowicach pojawili się m.in. z Lucarellim czy Lealem w składzie. – Brazylijczycy przyjechali do Polski praktycznie swoim pierwszym składem, zabrakło tylko Bruno, więc mogliśmy się spodziewać, że chcą tutaj grać i wygrać. Byliśmy na to gotowi, ale niektórych kwestii nie przeskoczymy – dodał Bartosz Kwolek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved