Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Kurek: Wybrałem najlepszą propozycję

Bartosz Kurek: Wybrałem najlepszą propozycję

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Kilka dni po ostatnim meczu finału PlusLigi czas na pierwsze podsumowania i weryfikacje sezonowych założeń. Na mecie rozgrywek dwie ekipy raczej nie mogą być z siebie zadowolone – mowa tu o Lotosie Treflu Gdańsk i Asseco Resovii Rzeszów, które w bojach o medale zawiodły przede wszystkim same siebie. – Poważnie, jestem zadowolony z tego sezonu. Przepraszam wszystkich kibiców Resovii, których może to zaboleć, ale jestem z siebie zadowolony. Pracowałem ciężko. Dałem przez ten sezon temu klubowi wszystko, ile miałem. Jestem wycieńczony psychicznie, fizycznie i jestem dumny z siebie i dumny z chłopaków. Trzymaliśmy się razem, nawet w trudnych chwilach nie było w drużynie rozłamów, głupich wypowiedzi, głupich dyskusji – powiedział atakujący srebrnych medalistów, Bartosz Kurek.

Jaki był to sezon dla Asseco Resovii Rzeszów? Na pewno nie było w nim wymarzonego finiszu – podopieczni Andrzeja Kowala przegrali Puchar Polski, organizowane u siebie Final Four Ligi Mistrzów, a także w słabym stylu boje o złoty medal PlusLigi z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Przyczyn takiego stanu rzeczy było wiele, a wśród nich można wyróżnić kontuzje, brak stałej podstawowej szóstki czy też wiele zmian, które wprowadzał trener. Jedna postać w zespole była jednak pierwszoplanowa i był to Bartosz Kurek, który przez ostatnie kilka miesięcy niósł na sobie ciężar ofensywy zespołu. – Poważnie, jestem zadowolony z tego sezonu. Przepraszam wszystkich kibiców Resovii, których może to zaboleć, ale jestem z siebie zadowolony. Pracowałem ciężko. Dałem przez ten sezon temu klubowi wszystko, ile miałem. Jestem wycieńczony psychicznie, fizycznie i jestem dumny z siebie i dumny z chłopaków. Trzymaliśmy się razem, nawet w trudnych chwilach nie było w drużynie rozłamów, głupich wypowiedzi, głupich dyskusji. Staraliśmy się, mobilizowaliśmy się, także jestem dumny z siebie i zespołu – powiedział atakujący rzeszowian.



Plany i aspiracje Asseco Resovii Rzeszów na pewno były większe. Można powiedzieć, że po porażkach na każdym z trzech pól, na którym rywalizował zespół, chyba trudno będzie się mu otrząsnąć i do nowego sezonu przystąpić z czystymi głowami. – Podczas sezonu założenia zostały zweryfikowane. Może nie mieliśmy aż tak dużego potencjału, jak to się wydawało na papierze, że mamy. Pracowaliśmy, trenowaliśmy, chcieliśmy, ale cały czas czegoś brakowało. Mam nadzieję, że klub wzmocni się i w przyszłym sezonie będzie się dobrze prezentował na arenie europejskiej – przyznał Kurek. Już wiadomo, że umocni się bez niego, bowiem atakujący nie będzie kontynuować swojej przygody z rzeszowską siatkówką, z którą finalnie był związany zaledwie sezon. Czy żałuje swojego wyboru? – W życiu. Gdyby ktoś mi powiedział, że sezon będzie wyglądał tak samo, jak ten, który przeżyliśmy, to z jeszcze większą chęcią podpisałbym tu kontrakt. Rzeczywiście, miałem parę propozycji, ale wybrałem tę najlepszą – powiedział zawodnik na łamach portalu Nowiny24.

Tekst Marka Bluja dostępny jest w serwisie poranny.pl

 

źródło: inf. własna, poranny.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved