Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Bartosz Kurek: Wierzę, że złapaliśmy swój dobry rytm

Bartosz Kurek: Wierzę, że złapaliśmy swój dobry rytm

fot. Katarzyna Antczak

– Zdarzają się nam przestoje, ale czujemy, że mamy jeszcze rezerwy. Gdybyśmy już teraz grali najlepszą siatkówkę, to byłoby coś nie tak – mówił Bartosz Kurek, atakujący polskiej drużyny, po pierwszej fazie mistrzostw świata siatkarzy. Biało-czerwoni wygrali rywalizację w grupie D z kompletem zwycięstw.



Mecz z Bułgarią o zwycięstwo w grupie D dostarczył wielu emocji.

Bartosz Kurek:  I celowali w tym Bułgarzy, którzy ten mecz chcieli sprowadzić do gry na emocjach, a nie gry w siatkówkę. Nie daliśmy się jednak im sprowokować, bo wiedzieliśmy, że mamy wykonać swoją robotę. Nie daliśmy się ponieść emocjom i cały czas trzymaliśmy nerwy na wodzy. To pomogło nam wygrać mecz.

Pierwszą fazę turnieju nasza drużyna zakończyła z kompletem zwycięstw i punktów. To doskonała pozycja wyjściowa przed walką o czołową „szóstkę”.

Najważniejsze to będzie to, żeby wykonać dobrze swoją pracę na boisku. Nie jesteśmy jeszcze pewni awansu do czołowej „szóstki” i musimy sobie go wywalczyć na boisku. Do Warny przyjadą trzy zespoły: Argentyna, Francja i Serbia i każdy z nich potrafi grać bardzo dobrze w siatkówkę. Jeżeli nie będziemy gotowi na trzy ciężkie mecze, to może się to dla nas źle skończyć. Zdarzają się nam przestoje, ale czujemy, że mamy jeszcze rezerwy. Gdybyśmy już teraz grali najlepszą siatkówkę, to byłoby coś nie tak.

Drugą fazę zaczniecie z teoretycznie najsłabszą ekipą Argentyny. To dobrze?

– Terminarz nie ma aż tak dużego znaczenia. Najważniejsze będzie to, co pokażemy na boisku. Wierzę, że złapaliśmy swój dobry rytm. Poza tym wszyscy zawodnicy w drużynie są gotowi do tego, by wejść na boisko w każdej chwili.

W dwóch ostatnich meczach pierwszej fazy było bardzo dużo polskich kibiców. Może w drugiej będzie ich jeszcze więcej?

– Nie mam żadnych danych o tym, ile biletów wykupili nasi kibice. Wydaje mi się, że ludzie nie do końca wierzyli w naszą dobrą grę, dlatego mogli wstrzymać się z kupowaniem biletów. Wierzę jednak, że będą nas mocno wspierać w kolejnej fazie turnieju.

Za panem dwa bardzo dobre mecze – z Iranem i Bułgarią. W tym ostatnim zdobył pan 21 punktów. Czuje pan, że to może być turniej życia, bo wygląda to obiecująco?

Mam nadzieję, że to będzie turniej, który każdy z nas zapamięta do końca życia. Sami wiemy, jaki rezultat by to zapewnił.

Z czego jest pan najbardziej zadowolony, jeżeli chodzi o pana grę?

Nie chcę mówić o sobie, bo jesteśmy drużyną. Dlatego jestem zadowolony z tego, jaką pracę wykonaliśmy jako zespół. Indywidualnie nigdy nie brakowało nam chęci i zapału do pracy. Teraz jednak widać, że jesteśmy na boisku jednym organizmem, który ciężko pracuje na nim. Pewnie, że są zawodnicy, którzy grali więcej, a inni mniej. Wszyscy są jednak gotowi, by zastąpić kogoś w drużynie. Na pewno nie odbije się to na jakości naszej gry.

*więcej serwisie sport.onet.pl

źródło: sport.onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved