Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Kurek: Nie biorę pod uwagę zmiany pozycji

Bartosz Kurek: Nie biorę pod uwagę zmiany pozycji

fot. ONICO Warszawa Press Focus

– To był kilkudniowy okres dla mnie i menedżera, żebyśmy mogli zastanowić się, w którą stronę chcemy pójść. Zakończyło się najszybciej i najspokojniej, jak to było możliwe – mówi Bartosz Kurek, który od niedawna jest zawodnikiem Onico Warszawa. – Pojawiło się kilka, ale ta z Warszawy była najbardziej konkretna. Był to także najbezpieczniejszy wybór pod względem sportowym – dodaje na łamach Przeglądu Sportowego.

Kontrakt obowiązuje do końca sezonu, ale prezes ONICO Warszawa Piotr Gacek mówi, że będzie chciał pana zatrzymać dłużej.



Bartosz Kurek:Jestem otwarty na różne propozycje i rozmowy. Ostatnio nie lubię słowa projekt, ale Piotrek razem z właścicielem chce stworzyć w Warszawie coś ciekawego. Jeśli mają takie ambicje, o jakich mi wspominał, czemu nie być tego częścią? 

Słowo „projekt” kojarzy się panu ze Szczecinem?

– Trochę tak. Projekt projektem, ale akurat ten w Szczecinie nie wypalił. Idę dalej i mam nadzieję, że Stocznia także ruszy do przodu, a siatkówka w Szczecinie nie zostanie zapomniana.

Od początku coś w tym projekcie mogło wzbudzać niepewność?

– Przed sezonem mogło pojawić się ryzyko, że jest to coś nowego, budowanego szybko i z dużymi ambicjami. Jednak później z każdym kolejnym podpisanym kontraktem przez zawodnika czy dyrektora sportowego wszystko nabierało realnych kształtów. Wysypało się przy najbardziej podstawowych wymaganiach, jakie ma się względem organizacji sportowej, czyli w kwestii finansowania. Szkoda, bo myślę, że jako drużyna byliśmy dobrze skonstruowani. Nie graliśmy może na maksimum możliwości, ale wierzę, że do najważniejszych spotkań zdążylibyśmy się dotrzeć, a trener Michał Gogol wyciągnąłby z nas to, co najlepsze. Skończyło się dosyć brutalnie i teraz trzeba iść dalej. I ja, i cała szczecińska siatkówka.

Czuje się pan oszukany?

– Nie, bo nie sądzę, żeby ktoś z premedytacją wprowadził w błąd mnie i wielu innych ludzi. Nie wierzę, żeby takiemu projektowi ktoś rzucał kłody pod nogi. Jestem zawiedziony tym, że liga straciła wizerunkowo, a Szczecin drużynę mogącą walczyć o wysokie cele, z której mógł być dumny. Straciło na tym wielu ludzi. Podczas ostatniego meczu z Treflem Gdańsk trybuny się zapełniły, co świadczy o tym, jak kibice są tam głodni siatkówki. Mam nadzieję, że w kolejnych sezonach ją dostaną. 

Ze Stephane’em Antigą rozmawiał pan już o swojej roli w drużynie ONICO Warszawa?

– Na razie większość mojego czasu wypełnia „szarówka” związana z organizacją życia, przeprowadzką i znalezieniem mieszkania, bo cały czas mieszkam w hotelu. W niedzielę odbyłem pierwszy trening, więc przyjdzie jeszcze chwila, by spokojnie porozmawiać o mojej roli w zespole. Na pewno nie jest to normalna sytuacja tak dla mnie, jak i dla chłopaków z drużyny. Mam nadzieję, że sobie z tym poradzimy i moje przyjście nie obniży poziomu zespołu, który radzi sobie bardzo dobrze.

Brał pan pod uwagę, żeby w razie czego wrócić na pozycję przyjmującego?

– Wszystkie oferty, jakie otrzymałem, dotyczyły ataku i nie biorę pod uwagę zmiany pozycji. Siatkówka przez lata się zmieniła i przy tej zagrywce, jaką obecnie dysponują zespoły, nie sądzę, żebym był w stanie poradzić sobie jako przyjmujący. 

Rozmawiała Edyta Kowalczyk – cały wywiad w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved