Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Kurek: Muszę odzyskać radość z gry

Bartosz Kurek: Muszę odzyskać radość z gry

– Muszę odzyskać radość z gry, radość z trenowania. Fachowcy poradzili mi, żebym jak najszybciej wrócił do normalnego życia. A moim normalnym życiem jest siatkówka – mówi w wywiadzie dla Dziennika Łódzkiego siatkarz PGE Skry Bełchatów i lider reprezentacji Polski Bartosz Kurek.

Rozwiązać kontrakt życia, to chyba…



Bartosz Kurek:Stop, to nie był mój najwyższy kontrakt w życiu i nigdy go nie nazwałem kontraktem życia. Po prostu podpisałem kontrakt z dobrym klubem i byłem wtedy bardzo zadowolony z tej decyzji.

Ale go pan go rozwiązał.

Nie mogłem podjąć w tym momencie innej decyzji. I myślę dokładnie o tym w ten sposób – trudna decyzja, ale jedyna dobra.

Przez tydzień trenował pan na zgrupowaniu JT Thunders w Polsce. Jechał pan do Gdańska na ten obóz z myślą, że nic z tego nie będzie?

Największy cios i najtrudniejszy moment to były igrzyska olimpijskie. Naprawdę podporządkowałem wiele, żeby osiągnąć tam rezultat, jaki sobie wymarzyłem. Nie udało się i chyba wtedy dostałem największego kopa. Myślałem, że czas wolny po igrzyskach pozytywnie na mnie wpłynie, ale tak się nie stało. Gdy rozpocząłem treningi z JT Thunders, poczułem, że to nie będzie to, czego ja oczekuję od siebie ani to, czego tak dobry klub oczekuje od obcokrajowca.

Oświadczenie, które pan wydał, wzbudziło duże kontrowersje. Najpierw kibice zaniepokoili się pana zdrowiem, a później, gdy trafił pan do PGE Skry, część z nich poczuła się oszukana.

– W tym oświadczeniu jest wszystko to, co wtedy myślałem i do tego oświadczenia odsyłam wszystkich, którzy chcą się wiedzieć, co spowodowało taką decyzję. Tym oświadczeniem zamykam ten temat i teraz skupiam się na tym, by jak najszybciej wrócić do tej dyspozycji i radości z gry, jaką miałem wcześniej.

Ale rzeczywiście dość szybko trafił pan do Bełchatowa.

Nie chcę wchodzić w sedno naszej umowy pomiędzy mną a prezesem Piechockim w Skrze Bełchatów, ale przedstawiono mi ciekawy pomysł na to, jak w najszybszy możliwy sposób będę mógł wrócić do tego, co najbardziej lubię robić. Udało nam się szybko kolejne klocki poskładać i cieszę się, że mogę już być z drużyną. Na razie pomagam na tyle, na ile jestem w stanie, ale mam nadzieję, że z biegiem sezonu będę wzmocnieniem, a nie tylko uzupełnieniem tego składu.

Będzie pan grał w reprezentacji?

– Gdyby dzisiaj były wysłane powołania, to nie sądzę, żebym na nie zasługiwał. A co będzie pod koniec sezonu? Jeżeli nowy trener będzie mnie widział w drużynie, a ja będę czuł, że jestem w stanie jej pomóc, to bardzo chętnie stawię się na zgrupowanie.

Cały wywiad Pawła Hochstima w Dzienniku Łódzkim

źródło: Dziennik Łódzki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved