Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Bartosz Kurek: Liczy się tylko zwycięstwo

Bartosz Kurek: Liczy się tylko zwycięstwo

fot. Klaudia Piwowarczyk

Bartosz Kurek był najskuteczniejszym graczem biało-czerwonych w meczu przeciwko reprezentacji Rosji. Nasz atakujący zdobył w tym spotkaniu 36 punktów. – No i co z tego? Fajnie było pograć, pozdobywać parę punktów, ale liczy się tylko zwycięstwo, a tego nie osiągnęliśmy. Turniej się jednak nie kończy, wręcz przeciwnie, właśnie się zaczyna, zaraz najważniejsze mecze, mam nadzieję, że jeszcze wiele ich przed nami – twierdzi Bartosz Kurek.

Biało-czerwoni przegrali po zaciętej walce z Rosjanami 2:3. Poprzednie trzy spotkania w Rio de Janeiro zaczynali bardzo dobrze, w meczu z Rosją jednak rozpoczęli od przegranego seta. – Naprzeciwko siebie mieliśmy bardzo dobrze dysponowanego przeciwnika, który od początku przycisnął i narzucił swoje warunki gry – przyznał Bartosz Kurek. Nasz atakujący w tym meczu zdobył aż 36 punktów, to jednak po spotkaniu nie było dla niego istotne. – No i co z tego? Fajnie było pograć, pozdobywać parę punktów, ale liczy się tylko zwycięstwo, a tego nie osiągnęliśmy. Turniej się jednak nie kończy, wręcz przeciwnie, właśnie się zaczyna, zaraz najważniejsze mecze, mam nadzieję, że jeszcze wiele ich przed nami. Będziemy grali z takim samym podejściem i ćwierćfinał i mam nadzieję półfinał oraz finał. Nie można się zastanawiać nad tym, czy też bać się tego, że przegramy. Teraz przegraliśmy, w poniedziałek mamy kolejną okazję, żeby wyjść i wrócić na zwycięskie tory – twierdzi Bartosz Kurek.



Gra Polaków w meczu z Rosjanami mocno falowała. – Może dlatego, że mamy już kilka spotkań w nogach i kiedy odskakiwaliśmy na kilka punktów, wygrywaliśmy i na odwrót. Nie mam jednak zielonego pojęcia, czym to było spowodowane. Trochę szkoda, bo mieliśmy swoje szanse. Do samego końca chłopaki próbowali to wyciągnąć, ale nie wyszło – przyznał Karol Kłos.Gramy dalej, mamy ćwierćfinał, więc najważniejsze mecze dopiero przed nami. Najważniejsze, żeby wygrać pojutrze 3:0, a później już ćwierćfinał, który podczas igrzysk jest loterią. Nie jesteśmy pewni, na kogo trafimy, ale najpierw wygrajmy mecz z Kubą. Poza tym w takim turnieju decyduje dyspozycja dnia, ale nie ma tu drużyny, z którą nie moglibyśmy powalczyć o strefę medalową – zauważył środkowy reprezentacji Polski.

Polacy nawet przy zwycięstwie 3:0 w ostatnim meczu z Kubą mogą nie zająć pierwszego miejsca w grupie. – Wszystko się jeszcze może zdarzyć. Przed nami jedno spotkanie, cała kolejka, także zobaczymy, jak się to wszystko ułoży i z którego miejsca awansujemy. Na razie mamy na pewno awans i zagramy w ćwierćfinale. Może się jeszcze tak zdarzyć, że trafimy na Rosjan i wtedy będziemy mieli rewanż – mówił po meczu Rafał Buszek. Przyjmujący biało-czerwonych po raz kolejny dał w meczu bardzo dobrą zmianę. – Na pewno cały zespół gra dużo lepiej niż przed turniejem i to cieszy, Pozytywnie patrzymy w przyszłość i czekamy na te najważniejsze spotkania. Mamy na tyle doświadczony zespół, że każdy wie, po co tutaj przyjechał, że każdy mecz jest ważny i tak naprawdę za dużo nawet nie rozmawiamy ze sobą. Koncentrujemy się na własnej grze, bo to jest najważniejsze, żebyśmy my prezentowali wysoki poziom. Mamy szeroki skład i to stanowi o sile zespołu – stwierdził Buszek.

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy, TVP Sport

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved