Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Bartosz Kurek: Były momenty, w których im dorównywaliśmy

Bartosz Kurek: Były momenty, w których im dorównywaliśmy

fot. Katarzyna Antczak

Reprezentacja Polski rozpoczęła mistrzostwa Europy od porażki z Serbami. Polacy podjęli walkę w każdym z setów, ale nie potrafili punktować w tych najważniejszych momentach meczu. – Były fragmenty, gdzie w każdym elemencie im dorównywaliśmy, zagrywaliśmy równie agresywnie, przyjmowaliśmy dokładnie, graliśmy akcje kombinacyjne. Były to jednak momenty, a nie działo się tak na przeciągu całego spotkania. Jeżeli będziemy potrafili taką grę kontynuować, to myślę, że będzie dobrze – ocenił Bartosz Kurek, przyjmujący biało-czerwonych.

Gra Polaków w meczu rozegranym na Stadionie Narodowym była bardzo „szarpana”. Brak stabilizacji poziomu gry zauważył także Bartosz Kurek, który zakończył starcie z Serbami z 33-procentową skutecznością w ataku. – Myślę, że momentami graliśmy jak równy z równym z jednym z najlepszych zespołów na świecie. Różnie to wyglądało w tym spotkaniu, nasza gra falowała. Serbski zespół jest bardzo mocny i potrafił to wykorzystać i wygrać 3:0. Na dzień dzisiejszy była to drużyna od nas lepsza, mam nadzieję, że będzie nam dane jeszcze się z nią spotkać, bo to by oznaczało, że zajdziemy gdzieś wysoko. To ekipa, która moim zdaniem nie skończy swojej przygody z tym turniejem przed ćwierćfinałem – docenił klasę rywala Kurek.



Co ciekawe nie upatrywał on przyczyn porażki w dużej liczbie błędów własnych, a na przykład w elemencie bloku, którym biało-czerwoni punktowali 8 razy, o dwa mniej od swoich przeciwników. – Wydaje mi się, że to było tego typu mecz, w którym oba zespoły podejmowały duże ryzyko w polu zagrywki. Serbowie też nie grali na jakimś nadzwyczajnym procencie w przyjęciu, ale radzili sobie z tym, potrafili wygrywać akcje przy mniej dokładnym odbiorze piłki. Może trochę zabrakło naszego bloku, bo to jest nasz atut i na pewno jest jeszcze sporo do poprawy – dodał Kurek. Przyjmujący pytany był o pozytywne wnioski płynące z meczu w stolicy. – Były fragmenty, gdzie w każdym elemencie im dorównywaliśmy, zagrywaliśmy równie agresywnie, przyjmowaliśmy dokładnie, graliśmy akcje kombinacyjne. Były to jednak momenty, a nie działo się tak na przeciągu całego spotkania. Jeżeli będziemy potrafili taką grę kontynuować, to myślę, że będzie dobrze – dodał trochę optymizmu w serca kibiców Kurek.

Przyjmujący w ekipie De Giorgiego przyznał, że negatywne emocje nie powinny towarzyszyć drużynie w takim meczu jak ten. – Na nerwy już trochę za późno. Te były w halach podczas tych paru miesięcy przygotowań. Tam dawaliśmy z siebie wszystko, jeżeli coś nie wychodziło, to tam się na siebie denerwowaliśmy. Teraz wiemy, że potrafimy grać dobrą siatkówkę, tylko musimy troszkę się „odblokować i przelać” to bardziej na parkiet – zauważył.  – Były pozytywy, na które na pewno zwrócimy też uwagę. Było też dużo pomyłek, troszkę niepewności. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach będzie lepiej. Tak na gorąco wydaje mi się, że dobrze zagraliśmy w obronie, a słabiej w bloku. Serbowie potrafili przy dość niepewnym przyjęciu (zaledwie 22% perfekcyjnego wykonania tego elementu – przyp. red.) skuteczniej atakować od biało-czerwonych – zakończył.

Na co stać biało-czerwonych w mistrzostwach Europy?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved