Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Bartosz Kurek: To była najlepsza siatkówka w moim wykonaniu

Bartosz Kurek: To była najlepsza siatkówka w moim wykonaniu

fot. LUMIKA Anna Klepaczko

– Zgodzę się z opinią, że byli lepsi siatkarze od nas. Jednakże nie było lepszej drużyny na tym turnieju. Bardziej zgranej, która pójdzie w ogień za kolegów. To najwyższa wartość, jaką mieliśmy i dlatego zdobyliśmy złoty medal – przyznał reprezentant Polski Bartosz Kurek.

Szkoda, że kończy się tak dobry rok dla polskiej siatkówki. Chciałoby się, żeby takie lata trwały w nieskończoność.



Bartosz Kurek: – Na pewno teraz w okresie świąteczno-noworocznym warto z perspektywy czasu przyjrzeć się temu, czego dokonaliśmy, ale też musimy spojrzeć na horyzont i stawiać sobie nowe cele do realizacji.

Po nieudanych mistrzostwach Europy stanowisko selekcjonera objął Vital Heynen. Jak usłyszałeś, że macie nowego trenera, byłeś zadowolony? Czy raczej wstrzymałeś się z optymizmem do momentu poznania szkoleniowca?

– Podczas ogłoszenia nowego selekcjonera byłem w trakcie leczenia kontuzji stopy. Chwilę po konferencji zadzwonił do mnie trener, by spytać się o moje zdrowie. Od tamtej pory nasze relacje nigdy nie były gorsze, zawsze szły ku lepszemu. Na początku opinie o szkoleniowcu były różne, musiałem nawet sprawdzić w internecie komentarze na jego temat. We współpracy okazał się bardzo oryginalną postacią.

Wielu fachowców i trenerów nie dawało nam szans na złoty medal mistrzostw świata. Dlaczego?

– Zgodzę się z opinią, że byli lepsi siatkarze od nas. Jednakże nie było lepszej drużyny na tym turnieju. Bardziej zgranej, która pójdzie w ogień za kolegów. To najwyższa wartość, jaką mieliśmy i dlatego zdobyliśmy złoty medal.

Czy twoje występy w Turynie to były najlepsze występy w karierze? Moim zdaniem grałeś tam dwa razy lepiej niż w Bułgarii.

– Włoska ziemia mi sprzyja. Ciężko to opisać, dla mnie ten mundial jest jak wspominanie dobrego snu. Nie potrafię dokładnie opisywać, co tam się wydarzyło. To wszystko działo się tak szybko. Zdecydowanie mogę potwierdzić, że to była najlepsza siatkówka w moim wykonaniu.

Wydaje się, że to dopiero pierwszy rozdział tej drużyny. Dojdą do was wzmocnienia. Ponadto jest grono młodych kandydatów, które dobija się do pierwszej reprezentacji…

– Wszyscy wiemy, że oprócz silnego trzonu kadry, który jest zachowany, wkrótce dołączy do nas Wilfredo Leon. Musimy mieć świadomość, że każdy jego sukces był mocno zależny od jego drużyny. Zarówno w Zenicie Kazań, jak i teraz w Perugii. Wiem, że jest coś takiego jak klątwa następnego sezonu. Jestem przekonany, że trener Heynen dzień po zdobyciu mistrzostwa już planował, jak sobie poradzić z nadchodzącymi przeciwnościami i jakie nowe pomysły wysyłać do tej drużyny. Fajnie, że wkrótce spotkamy się ponownie w tym gronie, bo dokonaliśmy czegoś wspaniałego i chciałbym to kontynuować.

Przeżyłeś ogromne rozczarowanie w 2014 roku, kiedy zostałeś pominięty w powołaniach na mundial. Czy tamta sytuacja ciążyła w twojej głowie?

– Oczywiście, że tak. Tamta sytuacja ciążyła na mnie długo, szczególnie w pierwszych tygodniach. Później poukładałem sobie w głowie cała tę sytuację. Potraktowałem ją jako paliwo napędowe do lepszej gry. Teraz z perspektywy czasu dobrze się na to patrzy. Poprzednie lata nie były dla mnie najlepsze. Przy wsparciu bliskich i wiary w siebie udało mi się odbić.

Jak byś wytłumaczył zachowania selekcjonera? Wiemy, że Vital Heynen jest osobą bardzo wybuchową, bardzo bezpośrednią.

– Vital jest inteligentnym facetem i wiedział, że ma za sobą cały trzon drużyny. W kuluarach wykonywaliśmy robotę, rozmawialiśmy ze sobą nawzajem. Dbaliśmy o to, żeby wszyscy ufali trenerowi, pomimo tego, jak ostry bywał wobec zawodników.

Cała rozmowa Jerzego Mielewskiego dostępna w serwisie polsatsport.pl

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved