Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Krzysiek: Wszystko jest w naszych rękach

Bartosz Krzysiek: Wszystko jest w naszych rękach

fot. GKS Katowice

Siatkarze GKS-u Katowice w sobotę pewnie pokonali Cerrad Czarnych Radom i cały czas liczą się w walce o czołową szóstkę. – My sobie wszystko możemy sami wywalczyć na boisku i nie ma co się rozczulać na tabelą, to są bardziej rzeczy dla dziennikarzy, dla kibiców. My musimy przyjść na trening  czy mecz i wykonać naszą pracę – powiedział wybrany MVP meczu Bartosz Krzysiek, atakujący GieKSy.

Gratuluję bardzo cennych trzech punktów w kontekście walki o play-off. Co pańskim zdaniem zaważyło na wyniku tego spotkania?



Bartosz Krzysiek:Myślę, że zadecydowały najprostsze elementy siatkarskie, czyli na przykład zagrywka, która pozwalała nam grać świetnie w bloku i obronie. Wykorzystywaliśmy kontry, popełniliśmy niewielką ilość błędów własnych. To było spotkanie takie, jakie powinno się grać na własnym boisku, byliśmy pewni siebie. Mogę tylko pogratulować całej naszej drużynie.

Zagraliście też bardzo zespołowo, co na pewno było istotne.

– To prawda. Wszyscy pracujemy nad tym, żeby iść cały czas do przodu. Staramy się siebie wzajemnie wspierać i wspólnie dążymy do zwycięstwa.

Teraz przed wami dwa mecze z zespołami niżej notowanymi, czyli Chemikiem Bydgoszcz i MKS-em Będzin. Rola faworyta bywa jednak czasami bardzo trudna.

– Dla nas nie ma spotkań, do których powinniśmy podchodzić zarówno jako underdog, czyli ten teoretycznie skazany na pożarcie, jak i jako faworyt. Grając swoją dobrą siatkówkę, z odpowiednim nastawieniem możemy wygrać z każdym, co pokazaliśmy już w tym sezonie. Możemy jednak też z każdym przegrać. Kwestia tego, jak podejdziemy do tego środowego spotkania. Wszystko jest w naszych rękach.

Pan w sobotę bardzo dobrze zastąpił Karola Butryna. Widać, że potraficie się uzupełniać na pozycji atakującego.

– Między nami relacje są naprawdę dobre. Trener nam powiedział, że będzie grał ten, który po prostu będzie się prezentował lepiej. Wyszło tak, że Karol zaczynał sezon i przez 18 kolejek można mu było tylko bić brawo, bo robił dobrą robotę dla nas wszystkich. Teraz ja miałem okazję zacząć i pracowałem dla dobra całego zespołu.  

Walka o czołową szóstkę jest bardzo zacięta. Zgodzi się pan z opinią, że tutaj istotny będzie nie tylko aspekt czysto sportowy, ale też i mentalny?

– Są takie opinie, że w sporcie ok. 60% czy 80% sukcesu bierze się z aspektu mentalnego, czyli głowy. Myślę jednak, że jak się już jest na boisku, to w tej głowie za wiele się nie dzieje, bo się po prostu robi swoje i się gra. Są oczywiście sytuacje, że trzeba więcej pomyśleć, się zastanowić, bardziej jest na to czas na treningu, czy odprawie przedmeczowej. Jak się jest już na boisku i jest mecz, to robi się to, co do nas należy. Kwestia tylko, żeby po prostu dobrze „odpalić” i wzajemnie się wspierać. Trzeba wspomnieć też o pracy na treningach, to są proste, uniwersalne słowa, ale prawdziwe.

Patrzy pan w tabelę i analizuje, co musi się stać, abyście znaleźli się w czołowej szóstce?

– Ktoś powiedział, że to może być autostrada o szóstki, a ja twierdzę, że jest to droga dwupasmowa. Jest tak gęsto w tabeli, że równie dobrze możemy szybko zjechać w dół zestawienia. Wszystko jest w naszych rękach. Ja w tabelę patrzę bardziej pod kątem, kto ile ma spotkań do rozegrania, bo są przeciwnicy, którzy mają więcej spotkań do zagrania. My sobie wszystko możemy sami wywalczyć na boisku i nie ma co się rozczulać nad tabelą, to są bardziej rzeczy dla dziennikarzy, dla kibiców. My musimy przyjść na trening  czy mecz i wykonać naszą pracę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved