Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Janeczek: Ustawiłem sobie pewne rzeczy

Bartosz Janeczek: Ustawiłem sobie pewne rzeczy

fot. Klaudia Piwowarczyk

Przebudowany BBTS przygotowuje się do zmagań 2016/2017. – Wydaje mi się, że te ogniwa, które niekoniecznie spędzały wiele czasu na boisku w zeszłym sezonie, tym razem otrzymają swoje szanse – na przykład wspomniany Kamil Kwasowski czy też Wojciech Siek. W każdej drużynie zachodzą zmiany, pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że te okażą się dobre – powiedział o nadchodzących rozgrywkach jeden z filarów bielskiej ofensywy, Bartosz Janeczek.

Został pan w BBTS-ie, czyli klubie, który po raz kolejny do sezonu podejdzie na zasadzie „czystej karty” z przebudowaną dużą częścią składu, jednak schematy z waszej gry w Beskidach 2016 są jakby znajome – dobry start i później walka w tie-breaku. Co się więc zmieni w waszym wykonaniu w nadchodzących rozgrywkach?



Bartosz Janeczek: – Myślę, że na pewno coś się zmieni, bo musi być zupełnie inaczej – przede wszystkim lepiej, w co wszyscy wierzymy. Jesteśmy na początku naszych przygotowań i, rzecz jasna, wszystko jest jeszcze przed nami. Nowy sezon jest dla nas kompletnie odmienną kartą niż poprzedni, ponieważ w naszych szeregach są nowi zawodnicy, a także inni członkowie sztabu trenerskiego. Wszystko idzie w dobrym kierunku – tego się trzymajmy. Co do sparingów to pozwalają nam one poznać zarówno obraz naszej gry, jak i rywali, a przede wszystkim ich składy i to, jak się one zmieniły.

Czego pan się dowiedział o swoim zespole poprzez grę w turnieju Beskidy 2016?

Tego, że mamy bardzo ciekawy duet rozgrywających, którzy do nas dołączyli – „Dima” [Dmitry Storożyłow – przyp. red.] gra bardzo szybką siatkówkę i skutecznie gubi blok przeciwników, natomiast „Bieniu” [Krzysztof Bieńkowski – przyp. red.] z racji wieku będzie się w tym sezonie bardzo dużo uczył. Nie zmienia to faktu, że prezentuje się on bardzo fajnie i świetnie uzupełni się ze swoim partnerem na pozycji. Reszta graczy także jest bardzo w porządku. Od razu poczuliśmy właściwą atmosferę i wiemy, że w nadchodzącym sezonie chcemy zrobić coś większego niż poprzednio.

Zespół BBTS-u w stosunku do poprzedniego sezonu został rozczłonkowany. Czy można znaleźć w nim jakąś oś stabilności, o której mówi się, że jest podwaliną sukcesu?

Oczywiście! Przecież został Kamil Kwasowski, który jest mocną podporą defensywy, jak i świetnie radzi sobie w ataku, co było widać w czasie Beskidów 2016! (śmiech) Ja też, podobnie jak kilku innych kolegów, zostałem w BBTS-ie Bielsko-Biała, a to jest dobre. Wydaje mi się, że te ogniwa, które niekoniecznie spędzały wiele czasu na boisku w zeszłym sezonie, tym razem otrzymają swoje szanse – na przykład wspomniany Kamil czy też Wojciech Siek. W każdej drużynie zachodzą zmiany, pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że te okażą się dobre.

Jak widzi pan swoją rolę w nowy sezonie w BBTS-ie?

Na pewno swoim doświadczeniem będę starał się wspierać kolegów, a umiejętnościami spowodować, by wynik osiągnięty przez mój klub był dobry.

Odnalazł się pan w roli doświadczonego ogniwa mimo wciąż młodego wieku?

Oj, czuję się bardzo dobrze!

Ustawił pan sobie kolegów?

No tak, ustawiłem sobie pewne rzeczy! (śmiech) Już wiem, jak wszystko obraca się w mojej przygodzie z siatkówką i sądzę, że to, co do tej pory przeżyłem, pomoże mi w kolejnym sezonie.

Jaki BBTS chciałby pan zobaczyć po nadchodzącym sezonie?

Chciałbym zobaczyć BBTS, który nie dał plamy, pokazał charakter i w każdym meczu udowodnił, że nie jest drużyną do bicia, a zespołem, który pokazał swoje mocne strony w ligowej rzeczywistości.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved