Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Gawryszewski: Nie zwieszamy głów

Bartosz Gawryszewski: Nie zwieszamy głów

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Espadonu Szczecin przegrali w środę szósty mecz z rzędu, tym razem 1:3 ulegli Onico Warszawa. Niewiele jednak brakowało, aby podopieczni Michała Gogola doprowadzili do tie breaka. W czwartej partii mieli już pięć oczek przewagi, ale rywale odrobili straty i wywieźli z Pomorza Zachodniego komplet punktów. – Nie poddajemy się i z optymizmem patrzymy w przyszłość. Wszyscy jeden za drugim twardo stajemy murem i staramy się przetrwać tę trudną sytuację. Czasem w sporcie jest tak, że nie zawsze wszystko układa się tak, jakby się chciało – powiedział po porażce Bartosz Gawryszewski, środowy Espadonu.

Zerowego dorobku punktowego w meczu, gdzie Espadon mógł wywalczyć przynajmniej jedno oczko do ligowej tabeli, żałował Bartosz Gawryszewski. – Bardzo szkoda, ponieważ mogliśmy w tym meczu ugrać coś więcej. Niestety się nie udało, przed nami jednak kolejne ważne spotkanie. Istotne jest, byśmy się odbili i złapali trochę punktów, bo są one nam potrzebne jak tlen. Będziemy robić wszystko, aby w kolejnych meczach punktować – przyznał środkowy szczecińskiej drużyny. W czwartym secie gospodarze prowadzili już pięcioma punktami i mieli tie-breaka na wyciągnięcie ręki. Warszawianie jednak znakomicie w ważnym momencie zagrali zagrywką. – Dobrze zagrywali, to na pewno, ale nie upatrywałbym tylko w jednym elemencie przyczyn tego, że przegraliśmy. Na pewno ten czwarty set mieliśmy w swoich rękach, a trochę na własne życzenie go przegraliśmy. Nie zmienia to faktu, że drużyna z Warszawy wygrała zasłużenie – ocenił Bartosz Gawryszewski.

W ostatnim czasie Espadon miał problemy z rozpoczęciem meczu, w środę jednak spotkanie zaczął od wygranego seta. – Bardzo dobrze weszliśmy w mecz, a nie ma co ukrywać, że wcześniej zajmowało nam to trochę czasu. Jeżeli chodzi o szukanie pozytywów środowego meczu, to na pewno jest jeden z nich. Szkoda tylko, że nie potrafiliśmy tego utrzymać przez kolejne sety – przyznał Gawryszewski. Przed Espadonem teraz dwa mecze o tzw. sześć punktów z GKS-em Katowice i MKS-em Będzin. – To będą bardzo ważne spotkania. Mamy teraz półtora tygodnia do meczu w Katowicach. Skupiamy się na ciężkiej pracy i analizie tego, co można poprawić. Nie zwieszamy głów i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby ta nasza gra wyglądała lepiej – nie ukrywał środkowy drużyny ze Szczecina.



Pasmo porażek na pewno nie wpływa pozytywnie na morale zespołu. – Zawsze łatwiej się gra, jak są zwycięstwa, a gorzej jak się przegrywa. Nie jest to żadną tajemnicą, aczkolwiek nie poddajemy się i z optymizmem patrzymy w przyszłość. Wszyscy jeden za drugim twardo stajemy murem i staramy się przetrwać tę trudną sytuację. Czasem w sporcie jest tak, że nie zawsze wszystko układa się tak, jakby się chciało – przyznał Bartosz Gawryszewski. Główną informacją środy był jednak wybór Vitala Heynena na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski. – Życzę Vitalowi Heynenowi wielu sukcesów. Jeżeli nasza reprezentacja będzie osiągała dobre wyniki, to i w lidze będzie dużo się działo. Na pewno trzymam bardzo mocno za niego kciuki – zakończył środkowy Espadonu Szczecin.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved