Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Gawryszewski: Zależało nam na tym, żeby się przełamać

Bartosz Gawryszewski: Zależało nam na tym, żeby się przełamać

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Aluronu Virtu Warty Zawiercie w sobotę zainkasowali komplet punktów w starciu z naszpikowaną gwiazdami drużyną Onico Warszawa. Było to pierwsze zwycięstwo drużyny Marka Lebedewa w roku 2019. Wcześniej zawiercianie przegrali z Jastrzębskim Węglem i GKS Katowice. Radości z sukcesu nie ukrywali Bartosz Gawryszewski i Grzegorz Bociek.

Środkowy Aluonu Virtu Warty Zawiercie przyznał, że zespół bardzo chciał przełamać się po porażkach z Jastrzębskim Węglem i GKS-em Katowice. – Nie ma co ukrywać, że bardzo nam zależało na tym, żeby przełamać się w nowym roku. Początek 2019 nie przebiegał po naszej myśli, ale najważniejsze są takie momenty jak teraz. Mimo tego, że nie wychodzi przez dwa spotkania, dalej idziemy w tym samym kierunku, wiemy, że robimy świetną pracę na treningach i kierunek, jaki obraliśmy, jest dobry. My jesteśmy tylko ludźmi i czasem coś może nie wyjść – powiedział Bartosz Gawryszewski.



Zdobywca 9 punktów dla Aluronu Wirtu Warty Zawiercie podkreślił, iż to zwycięstwo smakuje naprawdę dobrze i chwalił też zawierciańskich kibiców. – Zdobyliśmy cenne trzy punkty z wiceliderem, zespołem z Warszawy, który nie ma co ukrywać jest naszpikowany gwiazdami. Przypomnijmy też to spotkanie wyjazdowe w Warszawie, które nam zupełnie nie wyszło. Tym bardziej takie zwycięstwo lepiej smakuje, nie ma co ukrywać, że przy takim dopingu w naszej twierdzy, bo inaczej naszej hali nazwać nie można, to jest czysty zaszczyt i przyjemność grać. Kibice są z nami w tych słabszych momentach i są z nami teraz, gdy świętujemy – powiedział Gawryszewski.

MVP meczu wybrano Marcina Walińskiego, ale swój wkład w sukces miał także Grzegorz Bociek. Atakujący zdobył 16 punktów. Odniósł się on do tego, że wielu odebrało ten wynik jako niespodziankę. – Na pewno troszkę zaskoczyliśmy, bo z wiceliderem ciężko się gra, ale graliśmy u siebie. Mieliśmy tę przewagę, że mieliśmy naszych kibiców, fajną halę. Obojętnie, jaki przeciwnik by tu nie przyjechał, to naprawdę będzie miał wielkie problemy. Dwóch ostatnich spotkań nie możemy zaliczyć do udanych, ale może to było nam potrzebne, żeby się obudzić, żeby myśleć o tym, jaki mamy cel – powiedział Bociek.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved