Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Gawryszewski: Mieliśmy swoje szanse

Bartosz Gawryszewski: Mieliśmy swoje szanse

fot. Katarzyna Antczak

W czwartek w Bełchatowie wystartowała rywalizacja o brąz. Miejscowa Skra w dwóch pierwszych meczach podejmuje Lotos Trefl i po pierwszym spotkaniu to ona schodziła z boiska w wyśmienitych humorach. Oprócz wygranej wpływ na niego mogła mieć bardzo dobra gra podopiecznych Philippe’a Blaina. – Faza play-off ma to do siebie, że jedno spotkanie o niczym nie przesądza. Tak więc z głową podniesioną do góry przystąpimy do kolejnego meczu – stwierdził jednak kapitan gdańskiego zespołu Bartosz Gawryszewski.

Od początku spotkania wyraźnie przewodzili bełchatowianie. W pierwszym secie jednak drużyna z Gdańska umiejętnie wykorzystała w końcówce pierwszej partii swoją zagrywkę, co pozwoliło zbliżyć się jej do rywali. Mimo to inicjatywa pozostała po stronie gospodarzy i to oni zamknęli walkę w tym secie wygraną. Drugi set rozegrany został zupełnie pod dyktando Skry, która była lepsza w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Lotos Trefl po dwóch przegranych partiach potrafił się odbudować, zaczął podbijać więcej piłek, kończyć więcej ataków, również lepiej spisywał się w polu zagrywki. Tak było do stanu 18:13. Później ta przewaga w mgnieniu oka im uciekła, a Skra wykorzystała moment, w którym była na fali i zamknęła rywalizację w całym meczu. – Bełchatowianie zasłużenie wygrali. Mieliśmy swoje szanse w tym meczu, niewykorzystane. Szczególnie w pierwszym i trzecim secie. Musimy wyciągnąć wnioski z tego spotkania – powiedział po spotkaniu Bartosz Gawryszewski.Faza play-off ma to do siebie, że jedno spotkanie o niczym nie przesądza. Tak więc z głową podniesioną do góry przystąpimy do kolejnego meczu i mamy nadzieję, że uda nam się wywieźć z Bełchatowa chociaż jedno zwycięstwo – zapewnił środkowy Lotosu Trefla.



W krótkich słowach przegraną swojego zespołu ocenił natomiast Andrea Anastasi.Tutaj tak naprawdę nie ma za wiele do powiedzenia. Skra wygrała 3:0, była znacznie lepsza – powiedział szkoleniowiec. W lepszym nastroju był Philippe Blain, którego zespół zaprezentował się bardzo dobrze. W sumie w całym meczu jego zespół zanotował pięć asów serwisowych (cztery Mariusza Wlazłego) i 12 bloków (po 4 razy punktowali nim Wlazły i Srećko Lisinac). – Rywale mimo wszystko zagrali dobre spotkanie, zwłaszcza w zagrywce. Jestem bardzo zadowolony po tym pierwszym meczu, ale to dopiero pierwszy z trzech albo nawet pięciu – ocenił Francuz. Kolejne spotkanie już w piątek o godzinie 18:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved