Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Gawryszewski: Jesteśmy optymistycznie nastawieni

Bartosz Gawryszewski: Jesteśmy optymistycznie nastawieni

Espadon Szczecin już w najbliższą sobotę meczem w Olsztynie zainauguruje rozgrywki ligowe, a w poniedziałek wygranym sparingiem z SVG Lüneburg zakończył granie towarzyskie. – Na pewno cieszę się z tego, jak przepracowaliśmy cały ten okres przygotowawczy, bo włożyliśmy w to bardzo dużo wysiłku, bardzo dużo pracy. Ostatni mecz oczywiście wygraliśmy, fajnie, ale prawdziwe granie ligowe dopiero się zacznie. Jesteśmy na pewno bardzo optymistycznie nastawieni do sezonu, ale jak już wspomniałem, są rezerwy w wielu elementach – powiedział Strefie Siatkówki środkowy Espadonu, Bartosz Gawryszewski.

Sparingiem z SVG Lüneburg zakończyliście okres przygotowawczy do sezonu 2017/2018. Czy jest pan zadowolony z tego, co zespół pokazał we wszystkich tych sparingach?



Bartosz Gawryszewski:Czy zadowolony? Na pewno mamy jeszcze olbrzymie rezerwy w wielu elementach. Na pewno cieszę się z tego, jak przepracowaliśmy cały ten okres przygotowawczy, bo włożyliśmy w to bardzo dużo wysiłku, bardzo dużo pracy. Ostatni mecz oczywiście wygraliśmy, fajnie, ale prawdziwe granie ligowe dopiero się zacznie. Jesteśmy bardzo optymistycznie nastawieni do sezonu, ale jak już wspomniałem, są rezerwy w wielu elementach.

Te wyniki meczów towarzyskich np. w Turnieju Partnerstwa Regionalnego czy w Roeselare to z pewnością jest coś bardzo budującego…

– Na pewno tak. Fajnie jest wygrywać, aczkolwiek trochę bym ostudził te emocje, bo to są tylko mimo wszystko mecze sparingowe, które nie są o żadną stawkę. Te mecze ligowe, które są już grane o coś, wyglądają zupełnie inaczej. Pograliśmy w tym okresie przygotowawczym naprawdę fajnie i wierzę głęboko w to, że jeżeli przełożymy tę grę z meczów towarzyskich na spotkania ligowe, to możemy sprawić kilka fajnych niespodzianek.

Jesteście zespołem, w którym doszło do dość dużej ilości roszad personalnych. Pojawiające się jeszcze niedokładności mogą wynikać z tego, że jesteście jeszcze nie do końca zgrani?

– Tak. Potrzebujemy czasu, żeby to wszystko wyglądało jak należy. To jest normalna kolej rzeczy i tak jest zawsze. Nie da się nigdy zebrać grupy ludzi i nagle po tygodniu, dwóch grać tak, jakby wszyscy się znali od kilku sezonów. Na pewno idzie to wszystko w dobrym kierunku i coraz bardziej zaczynamy rozumieć się na parkiecie.

Postawiliście sobie jakieś cele na ten rozpoczynający się już niebawem sezon?

– Cel jest taki, żeby kibice przychodzili tutaj do hali i czerpali radość z naszej gry i żeby byli dumni z tego, że mają fajną drużynę w Szczecinie. To jest najważniejsze, bo gramy dla kibiców. Myślę, że takim wyznacznikiem będzie to, jak będzie się zapełniała hala. Mam taką nadzieję, że tych kibiców będzie dużo, a my im w tym sezonie damy dużo powodów do radości.

Jakiego sezonu pańskim zdaniem mogą się spodziewać kibice siatkarscy w Polsce, patrząc na to, jak zbudowane są poszczególne zespoły?

– Na pewno bardzo wyrównanego. Widać już po tych turniejach przedsezonowych, że liga będzie bardzo wyrównana, tym bardziej że trzy ostatnie zespoły są zagrożone spadkiem. Dwa spadają automatycznie, a trzeci jeszcze walczy. Będzie bardzo ciasno w tabeli i myślę, że dla wszystkich będzie to bardzo długi i ciężki sezon. Trzeba będzie być bardzo cierpliwym.

Jest pan zwolennikiem tego systemu, jaki został wprowadzony, czyli o medale bije się najlepsza szóstka?

– Nie mogę się za bardzo na ten temat wypowiadać, aczkolwiek ja jestem bardziej zwolennikiem tego starego systemu, gdzie każdy może się bić o medal. Tutaj jest trochę zamykana droga wielu dobrym zespołom, naprawdę mamy sporo wyrównanych drużyn, które mogą sprawiać wiele niespodzianek. Ja osobiście uważam, że fajnie by było, gdyby większa liczba zespołów mogła walczyć o medal.

Cieszyć może też na pewno to, że mamy w PlusLidze wiele zdolnej młodzieży, która pokazuje się z bardzo dobrej strony.

– Zgadza się, jest naprawdę dużo utalentowanej młodzieży i to cieszy, bo ci chłopcy będą w przyszłości stanowili o sile polskiej siatkówki. Im więcej tych młodych graczy, tym lepiej. My u nas w zespole też mamy dwóch fajnych zawodników z MOS-u Wola Warszawa. Nie pozostaje nic innego, jak tylko patrzeć jak pracują i jak szlifujemy te siatkarskie diamenty. Mam nadzieję, że tych chłopaków będzie coraz więcej.

Na koniec jeszcze zapytam, co zaważyło na tym, że Trefl Gdańsk zamienił pan akurat na Espadon Szczecin?

– Na pewno osoba Michała Mieszko Gogola jako trenera. Wiedziałem, że będzie tutaj naprawdę fajny zespół, fajni zawodnicy. Projekt, który przedstawił mi Mieszko, sprawił, że ani przez moment się nie wahałem, żeby podjąć taką decyzję.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved