Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Gawryszewski: Cieszy punkt, smuci przegrana

Bartosz Gawryszewski: Cieszy punkt, smuci przegrana

fot. Kacper Kirklewski - plusliga.pl

Jeden wywalczony punkt jest cenny. Za nami dopiero druga kolejka, a już zapunktowaliśmy, także to na pewno cieszy, ale nigdy nie cieszą przegrane. Bardzo dobrze, że udało nam się w końcówce czwartego seta wrócić do gry, bo niewiele brakowało, a Cuprum wywiozłoby ze Szczecina trzy punkty – powiedział po porażce z Cuprum Lubin Bartosz Gawryszewski, środkowy Espadonu Szczecin.

Siatkarze Espadonu Szczecin wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo. Na inaugurację sezonu przed własną publicznością rozegrali bardzo emocjonujący mecz z Cuprum Lubin, który zakończył się podziałem punktów. Gości jedna piłka dzieliła od wygranej 3:1, ale od stanu 24:21 przebudzili się gospodarze, którzy doprowadzili do tie-breaka. – Jeden wywalczony punkt jest cenny. Za nami dopiero druga kolejka, a już zapunktowaliśmy, także to na pewno cieszy, ale nigdy nie cieszą przegrane. Bardzo dobrze, że udało nam się w końcówce czwartego seta wrócić do gry, bo niewiele brakowało, a Cuprum wywiozłoby ze Szczecina trzy punkty. Ta sytuacja pokazała potencjał, który drzemie w drużynie. Trzeba go jeszcze przełożyć na boisko. Mam nadzieję, że kibice, którzy tego popołudnia pojawili się w hali, nie żałują, że spędzili trochę czasu z nami, tym bardziej że dostarczyliśmy im wielu pozytywnych emocji – powiedział Bartosz Gawryszewski, który trochę żałował, że gospodarze za ciosem nie poszli w tie-breaku. Wprawdzie prowadzili w nim 8:6 i mieli piłkę w górze na dziewiąty punkt, ale od nieskończonej kontry sytuacja zaczęła się odwracać. Ostatecznie to przyjezdni cieszyli się z dwóch oczek. – Może troszkę paliwa nam zabrakło. Przegraliśmy tie-breaka do 13, ale dwie, trzy akcje rozstrzygnięte na naszą korzyść i wynik mógłby być zupełnie inny. Oczywiście drużynie z Lubina należy się szacunek, bo zasłużyła na zwycięstwo, aczkolwiek walka toczyła się na równym poziomie i mecz różnie mógł się zakończyć – dodał środkowy zachodniopomorskiego zespołu.



Szczecinianie nieco przespali końcówkę pierwszego i trzeciego seta. Nie potrafili w nich zatrzymać gości w ofensywie. Stabilne lubińskie skrzydła, na których pierwszoplanową postacią był Łukasz Kaczmarek, w połączeniu z doświadczeniem Michala Masnego sprawiły, że Cuprum końcówki rozstrzygało na swoją korzyść. – Miśkin jest bardzo dobrym rozgrywającym. Wiem to doskonale, bo grałem z nim cały poprzedni sezon. Warto też pamiętać, że Cuprum to drużyna z pierwszej połowy tabeli. Cieszmy się więc, że mamy jeden punkt, a w kolejnych meczach będziemy robić wszystko, żeby kibice byli z naszej gry coraz bardziej zadowoleni – zaznaczył Gawryszewski, który w środę popisał się kilkoma efektownymi zbiciami na środku siatki. Widać, że współpraca poszczególnych zawodników z nowym rozgrywającym, Eemim Tervaporttim, jest coraz lepsza, choć czasami niedokładności jeszcze się zdarzają. – Jeszcze brakuje nam trochę zgrania, co nie jest niczym dziwnym. Z meczu na mecz ta współpraca układa się coraz lepiej. Jesteśmy nową drużyną, która musi się dotrzeć. Jest to normalne, że przez kilka pierwszych spotkań trzeba zapłacić frycowe. Ale widać, że jest poprawa chociażby w stosunku do poprzedniego meczu w Olsztynie. Na pewno z tygodnia na tydzień będzie coraz lepiej – dodał doświadczony środkowy.

Podopieczni Michała Gogola na regenerację nie mają zbyt dużo czasu, bo już w niedzielę czeka ich kolejne wyjazdowe spotkanie. Tym razem zmierzą się w Radomiu z Cerrad Czarnymi, którzy mają już na swoim koncie jedno zwycięstwo. Bez wątpienia szczecinianie mogą pokusić się o korzystny wynik, ale Gawryszewski przestrzega, że w Radomiu Espadon czeka trudna potyczka. – Jest to bardzo ciężki teren. Wiem, jak ciężko gra się w Radomiu i jak to jest waleczna drużyna. Na pewno jednak jedziemy walczyć. Zrobimy wszystko, żeby zapunktować na wyjeździe – podkreślił środkowy szczecińskiej ekipy, która już zanotowała lepszy start niż w debiutanckim sezonie w PlusLidze. W kolejnych meczach musi jednak cały czas udowadniać swoją wartość, tym bardziej że zanosi się na to, że w lidze będzie sporo niespodzianek, a żadna drużyna za darmo punktów nie odda. – Są zmienione reguły PlusLigi. Trzy drużyny są zagrożone spadkiem. Już pierwsze dwie kolejki pokazały, że w tabeli może być bardzo ciasno. Życzmy sobie, żeby ten sezon był lepszy od poprzedniego, żebyśmy przegrali go w zdrowiu i żeby kibice byli zadowoleni z naszej postawy. Będzie się działo – zakończył Gawryszewski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved