Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Bartosz Firszt: Pokazaliśmy charakter tej drużyny

Bartosz Firszt: Pokazaliśmy charakter tej drużyny

Bartosz Firszt
fot. Piotr Sumara

Reprezentacja Polski juniorów wywalczyła w poprzedni weekend w Żyrardowie awans na mistrzostwa Europy juniorów, które odbędą się od 14 do 22 lipca w Belgii oraz Holandii. Pokonując kolejno drużyny z Izraela, Łotwy oraz Hiszpanii, reprezentacja Polski dostała szansę gry na europejskim czempionacie i obrony mistrzostwa wywalczonego przed dwoma laty przez ich starszych kolegów.

 



Dwa pierwsze spotkania – z Izraelem i Łotwą nie sprawiły wam większych problemów, emocji nie brakowało jednak w ostatnim, decydującym o awansie starciu z reprezentacją Hiszpanii. Początek spotkania nie był najlepszy w waszym wykonaniu, jednak od trzeciego seta udało się wam odwrócić losy spotkania i rozstrzygnąć w tie-breaku mecz na swoją korzyść. Co sprawiło, że po kiepskim wejściu w to spotkanie zdołaliście wrócić na właściwe tory? 

Bartosz Firszt, kapitan reprezentacji Polski juniorów:To jest drużyna. Pokazaliśmy w tym spotkaniu jej charakter. Dwa pierwsze sety były w naszym wykonaniu bardzo słabe, byliśmy bardzo przygaszeni. Trener musiał odpowiednio nas zmotywować, my też siebie nawzajem staraliśmy nakręcić i udało nam się wrócić do walki. W trzecim secie zagraliśmy jak kolektyw i pokazaliśmy charakter tej drużyny, w czwartym natomiast przewagę utrzymywaliśmy przez cały czas. Tie-break to już siatkówka, którą powinniśmy grać od początku tego spotkania.

Hiszpanie przez pierwsze dwa sety bronili chyba wszystko, świetnie wychodziła im gra w tym elemencie. Jaki znaleźliście sposób na hiszpańską obronę?

– Przez te pierwsze dwa sety dużo posyłaliśmy im piłek kiwanych lub plasowanych, co ułatwiało im grę w obronie. Było też kilka piłek, które przypadkowo odbiły się inną częścią ciała. Tak jak mówią, szczęście sprzyja lepszym, w tamtym momencie było ono po stronie hiszpańskiej. Od trzeciego seta zaczęliśmy grać mocnej, bardziej agresywną siatkówkę i to przyniosło pozytywny skutek.

Do wylotu na mistrzostwa Europy został wam już tylko tydzień – to wystarczający okres czasu na przygotowanie?

– Wydaje mi się, że tak. Jest to okres, w którym musimy bardziej się zgrać, zbudować jeszcze lepiej kolektyw tej drużyny i popracować nad jeszcze lepszą atmosferą w zespole. Wierzę, że jeśli się przyłożymy, a tak będzie na pewno, to nasza praca zaowocuje w Belgii na mistrzostwach Europy.

Sezon reprezentacyjny zaczął się praktycznie bezpośrednio po finałowych starciach w Kętrzynie. Nie było czasu odpocząć po trudach sezonu.

– Tak. Praktycznie nie było przerwy, tylko ciągła gra. Nie było przestoju w treningach, stąd też nie było czasu na spadek formy, bo była ona cały czas podtrzymywana. Myślę, że jesteśmy mimo to w dobrej dyspozycji i w pełni gotowi do gry z orzełkiem na piersi.

Teraz misja mistrzostwa! Kto tam na was czeka?

– Mamy bardzo ciężką grupę, w której są Belgia, Francja, Rosja, Turcja i Włochy. Myślę, że rywalizacja będzie bardzo zawzięta, ale jeśli chcemy osiągnąć sukces, musimy takie drużyny pokonywać.

Jakie stawiacie sobie cele na te mistrzostwa Europy?

– Medal. Jedziemy do Belgii po medal.

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved