Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Filipiak: Była walka na boisku

Bartosz Filipiak: Była walka na boisku

fot. Katarzyna Antczak

– I w trzecim, i w pierwszym secie graliśmy dobrze. Próbowaliśmy, nie udało się, ale myślę, że była walka na boisku i to mogło się podobać kibicom – powiedział po spotkaniu z Resovią Rzeszów atakujący Łuczniczki Bydgoszcz, Bartosz Filipiak. Bydgoszczanie wrócili do swojej hali po nieudanych eskapadach w Jastrzębiu-Zdroju oraz Bielsko-Białej. Szczególnie druga wyjazdowa potyczka z rzędu zapadła w pamięć zawodnikom Łuczniczki, gdyż pokazali się oni w niej z bardzo złej strony.

Gracze z Bydgoszczy w sobotę gościli we własnej hali Resovię i choć przyjezdni byli faworytem spotkania, to jednak „Pasy” natrafiły na twardy opór ze strony rywali. Łuczniczka grała przede wszystkim ambitnie i walecznie, lecz taka postawa pozwoliła ugrać drużynie jednego seta. Mimo porażki po meczu zadowolony ze swoich podopiecznych był Jakub Bednaruk.Poza trzema minutami w czwartym secie, gdzie daliśmy się złamać, to naprawdę graliśmy bardzo dobrą siatkówkę. Pomimo tego, że mamy na lewym skrzydle Jakuba Rohnkę i Kacpra Bobrowskiego, gramy jak równy z równym z Resovią. Nie jestem jednak smutny, nie jestem wkurzony, wracam do domu z podniesioną głową pomimo porażki – powiedział trener. O podjęciu twardej walki z przeciwnikiem wspomniał także atakujący Łuczniczki, Bartosz Filipiak. – Myśleliśmy, by sprawić niespodziankę. Można powiedzieć, że byliśmy blisko, nie udało się i troszkę tego żałujemy, może to doświadczenie drużyny z Rzeszowa sprawiało, że w trudnych momentach byli oni w stanie przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. I w trzecim, i w pierwszym secie graliśmy dobrze. Próbowaliśmy, nie udało się, ale myślę, że była walka na boisku i to mogło się podobać kibicom – rzekł siatkarz.



Szkoleniowiec bydgoszczan miał powody do zadowolenia, gdyż jego zespół walczył na parkiecie, a ponadto efektów zaczęła nabierać praca nad zagrywką. Bednaruk widzi jednak elementy do poprawy, nad którymi drużyna skupi się na następnych treningach. – Mieliśmy bardzo duże problemy z przyjęciem zagrywki, co było widać, a mimo to graliśmy jak równy z równym. Funkcjonowała zagrywka. Chociaż ją psuliśmy, ale z drugiej strony kopaliśmy, ile fabryka dała. To jest właśnie to, nad czym pracujemy – stwierdził trener. Ponadto zasugerował on, że dużą rolę w postawie na boisku mógł odegrać Wojciech Jurkiewicz. Kapitan dość mocno miał bowiem pobudzić w szatni kolegów do gry. – Mogę zdradzić, że Wojtek Jurkiewicz powiedział w szatni, że ma dość tego, jak ja opierdzielam zawodników, że nie mają jaj i powiedział, że jak jeszcze raz to ode mnie usłyszy, to ich pozabija. W meczu z Resovią te jaja były – dodał szkoleniowiec.

Opiekun Łuczniczki ocenił także po meczu kilku swoich zawodników. Największe laury zebrał Bartosz Filipak, który zdobył uznanie również w drużynie przeciwnej. Atakujący zdobył w spotkaniu aż 30 punktów, będąc motorem napędowym zespołu. – Powiedziałem komisarzowi, którego znam wiele lat, bo graliśmy przeciwko sobie, że mógłby się w końcu wyłamać i dać MVP zawodnikowi, który przegrał mecz, gdyż tego wcale nie ma w przepisach, że nagrodę musi obowiązkowo dostać zawodnik drużyny wygranej. Bartek powinien dostać MVP, bo grał fantastyczne zawody – powiedział Bednaruk. Pochwały otrzymał także Jakub Rohnka, który wspierał atakującego. – Kuba (Rohnka – przyp. red.) wspierał jednak Filipiaka w ataku. To jest skromny i pracowity chłopak. W tym meczu się otworzył, było go widać, uśmiechnięty, pewny siebie – dodał trener. Sam Filipiak spokojnie jednak podchodzi do słów uznania, jakie otrzymał za ten mecz. – Na pewno pozytywne opinie są motywujące do dalszej pracy i dalszego rozwoju – krótko stwierdził siatkarz.

Mimo dobrej postawy Łuczniczka przegrała kolejne spotkanie, nie poprawiając swojego dorobku punktowego w tabeli. Obecnie bydgoszczanie plasują się na 14. miejscu. Mimo złych wyników drużyna stara się konsekwentnie realizować swoje cele, jak najrzadziej patrząc w tabelę PlusLigi. – Na pewno nie jesteśmy zadowoleni, bo chcielibyśmy mieć więcej punktów, ale nie możemy myśleć takimi kategoriami, że będziemy ciągle zerkać na terminarz, gdyż sami się udusimy tym wszystkim – powiedział Bednaruk. – Nie możemy być zdołowani porażką, liga toczy się szybko i musimy wbrew pozorom szybko zapominać o porażkach, gdyż musimy wyjść na parkiet i w następnym meczu zagrać to, co najlepsze, by walczyć o jak najlepsze miejsce w tabeli – dodał w tej sprawie Filipak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved