Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Filipiak: To był kolejny ciężki sezon

Bartosz Filipiak: To był kolejny ciężki sezon

fot. Sylwia Lis

Siatkarze Chemika Bydgoszcz zakończyli sezon 2018/2019 na przedostatniej 12. pozycji. – Ja ten miniony sezon podzieliłbym na dwie części. Mniej więcej do okresu świątecznego prezentowaliśmy się całkiem nieźle, potrafiliśmy sprawić dwie niespodzianki, wygrywaliśmy mecze. Wraz z nowym rokiem nasza gra się posypała i już do końca się nie pozbieraliśmy, nawet na mecze o 11. miejsce – powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki Bartosz Filipiak, który indywidualnie spisał się bardzo dobrze, co zostało dostrzeżone przez trenera Vitala Heynena.

Sezon zakończyliście dwiema porażkami z Cuprum, na 12. pozycji. Jakie odczucia towarzyszą tobie, kiedy myślisz o zakończonych rozgrywkach?



Bartosz Filipiak: – To był kolejny ciężki sezon. Jeżeli przegrywa się więcej spotkań, niż wygrywa, to na pewno nie jest łatwo mobilizować się i do treningów i do meczów. Potrzeba dużo wysiłku, żeby wykrzesać z siebie energię. Ja ten miniony sezon podzieliłbym na dwie części. Mniej więcej do okresu świątecznego prezentowaliśmy się całkiem nieźle, potrafiliśmy sprawić dwie niespodzianki, wygrywaliśmy mecze. Wraz z nowym rokiem nasza gra się posypała i już do końca się nie pozbieraliśmy, nawet na mecze o 11. miejsce.

Co według ciebie zawiodło najbardziej w tych ostatnich meczach z Cuprum?

– Ciężko mi na ten moment powiedzieć, bo było to już dość dawno temu. Myślę, że tutaj zadecydowała po prostu chęć zwycięstwa. U nas po części tego zabrakło i to przełożyło się na to, że zajęliśmy przedostatnie miejsce.

Patrząc przez pryzmat całego sezonu można przyznać, że wielokrotnie sety przegrywaliście w końcówkach, do tego pokazaliście potencjał pokonując PGE Skrę czy Jastrzębie. Można mówić o niewykorzystanej szansie na walkę o wyższą lokatę?

– Patrząc na to jak nasz zespół wyglądał na treningach faktycznie mieliśmy możliwość, żeby powalczyć o  nieco wyższą lokatę. Nie mówię, że nie wiadomo jak wysoką, ale przedostatnie miejsce na koniec sezonu to na pewno był jest szczyt naszych marzeń i możliwości. W tym składzie personalnym byliśmy w stanie osiągnąć więcej, ale tego nie wykorzystaliśmy i trochę tego żałuję.

Czy wyniki sportowe w jakiś sposób wpłynęły na atmosferę w zespole, na relacje między wami, zawodnikami, między wami a sztabem?

– Myślę, że te wyniki nie wpływały na nasze relacje. Uważam, że atmosfera w szatni była naprawdę dobra.

Nie brakowało też problemów nie związanych w ogóle że sportem, a np. sytuacją finansową. Trudno było się od tego odciąć?

– Ja przed sezonem domyślałem się, że taka sytuacja może nas dopaść i będą problemy finansowe. Można powiedzieć, że poniekąd byłem na to przygotowany i nie zaprzątało to mojej głowy. Starałem się skoncentrować na treningach, na meczach i te problemy nie wpływały na moją dyspozycję na boisku.

Indywidualnie spisałeś się bardzo dobrze, byłeś na pewno liderem zespołu, wielokrotnie brałeś ciężar gry na swoje barki. Jesteś osobiście zadowolony ze swojej postawy, czy mogłeś dać z siebie jeszcze więcej?

– Ja jestem zadowolony z tego, że kolejny już sezon mogłem spędzić tak dużo czasu na boisku. Dla mnie jest to coś naprawdę fajnego, mogę zdobywać doświadczenie grając przeciwko najlepszym zawodnikom w Polsce. Ze swojej postawy mogę powiedzieć jestem umiarkowanie zadowolony. Dzięki temu, że rozegrałem tyle meczów mam jednak sporo materiału do analizy, co mogę poprawić w następnym sezonie i mam nadzieję, że uda mi się wyeliminować to, co było źle.

Twoje umiejętności dostrzegł trener Vital Heynen powołując ciebie do szerokiej kadry. Duże wyróżnienie?

– Na pewno to ogromne wyróżnienie. Cieszę się, że moja robota przynosi efekty i zostałem zauważony przez trenera reprezentacji Polski. Bycie na szerokiej liście powołanych daje na pewno jeszcze większe chęci do pracy.

Nie mogę nie zapytać oczywiście co dalej? Planujesz zostać w Bydgoszczy czy jednak po kilku sezonach zmienisz otoczenie?

– Myślę, że w ciągu kilku tygodni wszystko będzie jasne, jeżeli chodzi o ten temat. Na chwilę obecną mogę powiedzieć tylko tyle.

Wy sezon już zakończyliście, ale batalia o złoto trwa nadal. Czego spodziewasz się po tych decydujących meczach?

– Jeżeli chodzi o wynik końcowy, to ciężko przewidzieć. Myślę, że zespoły są na podobnym poziomie i spodziewam się, że zobaczymy siatkówkę na naprawdę wysokim poziomie, miłą dla oka. Wszyscy będziemy mieli czym się emocjonować, ale jeżeli już muszę wskazać zwycięzcę, to te kilka procent jednak jest na korzyść ZAKSY z racji tego, że są bardziej doświadczeni w tego typu meczach.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved