Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Bartosz Cedzyński: Do tematu czeskiej siatkówki wolałbym już nigdy nie wracać

Bartosz Cedzyński: Do tematu czeskiej siatkówki wolałbym już nigdy nie wracać

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Uważam, że jest jeszcze zbyt wcześnie, żeby cokolwiek prognozować, ale mogę zapewnić, że naszą ciężką pracą, którą wykonujemy na każdym treningu, postaramy się doprowadzić do tego, żeby wygrywać jak najwięcej meczów – powiedział Bartosz Cedzyński, środkowy BBTS-u Bielsko-Biała.

Siatkarze BBTS-u Bielsko-Biała odnieśli ważną wygraną w Suwałkach, gdzie pokonali miejscowego Ślepska. Moment słabości przytrafił im się w trzeciej partii, ale zdołali przypieczętować triumf w czterech odsłonach. – Odnieśliśmy zwycięstwo, lecz wbrew pozorom nie był to łatwy mecz. Drużyna z Suwałk zagrała tak, jak my jej pozwoliliśmy – krótko skwitował Bartosz Cedzyński, według którego jego drużyna dobrze zaprezentowała się we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, choć wyróżnił zagrywkę, którą BBTS ustawił sobie całe spotkanie. – Zagrywka była dosyć ważnym aspektem gry. To dzięki niej ułożyliśmy sobie spotkanie. Ale oczywiście nie tylko tym elementem wygraliśmy ten pojedynek. Dobrze graliśmy na wielu płaszczyznach i to pozwoliło nam wywieźć trzy cenne punkty z Suwałk – dodał środkowy zespołu z Bielska-Białej.



Po spadku BBTS-u do I ligi Cedzyński zdecydował się opuścić Bielsko-Białą i przenieść się do ligi czeskiej. Jego wybór padł na Volleyball. CZ Kladno, ale okazało się, że nie był to najlepszy kierunek dla Cedzyńskiego, który nie chce wracać do czasu spędzonego w Czechach. – Do tematu ligi czeskiej i czeskiej siatkówki wolałbym już nigdy nie wracać – zaznaczył Cedzyński, który szybko zdecydował się na powrót do Polski. Wrócił do Bielska-Białej, gdzie grał w poprzednim sezonie. Jednak w ciągu ostatnich miesięcy w BBTS-ie zaszło sporo zmian. Klub postawił na młodych zawodników, którzy mają rozwijać się, grając w I lidze. – Drużyna ta jest zupełnie inna niż w poprzednim sezonie. Jest w niej powiew świeżości, dużo młodych zawodników, ale także kilku starszych. Jest to naprawdę dobre połączenie – ocenił środkowy ekipy z Beskidów.

Na początku sezonu podopieczni Pawła Gradowskiego radzili sobie różnie, ale ostatnio w krótkim odstępie czasu pokonali dwóch wyżej notowanych rywali. Najpierw ograli u siebie Stal AZS PWSZ Nysa, a następnie na wyjeździe Ślepska Suwałki. Czy te wygrane rozbudziły w szeregach bielskiej drużyny apetyty na namieszanie w I lidze? – Uważam, że jest jeszcze zbyt wcześnie, żeby cokolwiek prognozować, ale mogę zapewnić, że naszą ciężką pracą, którą wykonujemy na każdym treningu, postaramy się doprowadzić do tego, żeby wygrywać jak najwięcej meczów – zaznaczył środkowy BBTS-u, który na odpoczynek nie ma zbyt dużo czasu, bowiem w weekend czeka go kolejna batalia o ligowe punkty. Tym razem na wyjeździe zmierzy się z Exact Systems Norwidem Częstochowa, który ostatnio też jest na fali. – Myślę, że będzie to po prostu dobry mecz. Mam nadzieję, że wywieziemy z Częstochowy jakieś punkty. Ciężko wskazać faworyta w tym meczu, ale wierzę w moją drużynę. Liczę na to, że do Bielska-Białej wrócimy w roli zwycięzcy – zakończył Bartosz Cedzyński.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved