Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Bednorz: Widowisko było niesamowite

Bartosz Bednorz: Widowisko było niesamowite

fot. Katarzyna Antczak

Bełchatowianie pokonali 3:0 obrońców mistrzowskiego tytułu we własnej hali. Do Kędzierzyna-Koźla pojadą więc z dość wyraźnym handicapem. – Widowisko w hali Energia było niesamowite, ale tak musi być, jeżeli grają dwa najlepsze zespoły w kraju. Na pewno nie spodziewaliśmy się tego, że wygramy 3:0, byliśmy przygotowani na długie spotkanie, ale ogromnie cieszymy się z tego, że udało nam się zrobić malutki krok do przodu. Zobaczymy, kto zrobi ten większy decydujący o medalu – powiedział przyjmujący bełchatowian, Bartosz Bednorz.

Z kędzierzynianami mierzyliście się w tym sezonie dwukrotnie. Za pierwszym razem było to w połowie sezonu, kiedy przegraliście 1:3, a na zakończenie rundy zasadniczej wygraliście 3:0. To były jednak mecze bez takiej presji i ciśnienia…



Bartosz Bednorz:W pierwszym meczu finałowym zagraliśmy całym zespołem i to było dla nas najważniejsze. Pokazaliśmy, że potrafimy grać siatkówkę na najwyższym poziomie. Widowisko w hali Energia było niesamowite, ale tak musi być, jeżeli grają dwa najlepsze zespoły w kraju. Na pewno nie spodziewaliśmy się tego, że wygramy 3:0, byliśmy przygotowani na długie spotkanie, ale ogromnie cieszymy się z tego, że udało nam się zrobić malutki krok do przodu. Zobaczymy, kto zrobi ten większy, decydujący o medalu.

Zagraliście niemal perfekcyjne spotkanie, a mimo to kędzierzynianie cały czas dotrzymywali wam kroku. Co przechyliło szalę zwycięstwa na waszą korzyść w wymianach decydujących o losach setów?

W najważniejszych momentach zachowaliśmy spokój i zimną głowę. Utrzymaliśmy też przyjęcie, choć kędzierzynianie zagrywali bardzo dobrze. Jedziemy do Kędzierzyna-Koźla i jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. Mam nadzieję, że na tym bardzo trudnym terenie zagramy podobną siatkówkę, jaką prezentowaliśmy tutaj. Wiem, że przyjadą za nami kibice, także będziemy mieć dodatkowe wsparcie. Wierzę, że dzięki wysiłkowi całego zespołu uda się sięgnąć po złoto.

Za nami półfinały, w których zarówno ZAKSA, jak i wy nie mieliście łatwego zadania. Czy tak wyrównany przebieg obu tych rywalizacji półfinałowych można traktować jako zaskoczenie?

Tak, można powiedzieć, że do samego końca w obu półfinałach było bardzo nerwowo. Zarówno nasze dwa mecze z gdańszczanami, jak i walka ZAKSY z drużyną z Olsztyna to były bardzo trudne spotkania. Wygrali lepsi i mam nadzieję, że też trochę udowodniliśmy to, pokazując kawał dobrej siatkówki zarówno tym oglądającym ten mecz w telewizji, jak i tym, którzy nas tutaj dopingowali.

Obie drużyny w tych finałach mają coś do udowodnienia, bo żadnej z tych ekip nie udało się sięgnąć w tym roku po Puchar Polski. Ewentualne zwycięstwo w lidze jest więc takim papierkiem lakmusowym udanego sezonu?

Oczywiście, to jest zwieńczenie całego sezonu, nagroda za ciężką pracę. Mam nadzieję, że zagramy dobrą siatkówkę w meczu wyjazdowym. Względem zeszłego sezonu na pewno tych zmian w zespołach troszkę było. To, że wygraliśmy pierwszy mecz finałowy 3:0, nie oznacza, że jesteśmy już mistrzem Polski. Przed nami ciężka i wyboista droga. ZAKSA to obecny mistrz Polski, uczestnik Final Four, także nie ma mowy o jakimkolwiek lekceważeniu. Hala w Kędzierzynie-Koźlu to bardzo gorący parkiet i mamy świadomość tego, że trzeba będzie walczyć do końca.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved